Autopromocja

Handel wyrobiskami na odpady ma się świetnie

śmieci
śmieciShutterStock
12 lutego 2019

Gdyby ktoś chciał nielegalnie zakopać tony odpadów, to szansa, że zostanie złapany, jest znikoma. Jak zbadała NIK, nadzór nad terenami dawnych wyrobisk kuleje.

4149677-kulawy-nadzor-nad-terenami-po.jpg
Kulawy nadzór nad terenami po wyrobiskach

Handel „dziurami w ziemi”, czyli terenami po byłych wyrobiskach, które szybko zamieniają się w dzikie wysypiska pełne wyrzuconych tam nielegalnie śmieci, ma się w Polsce świetnie. Winę za to ponosi nie tylko kulawe prawo, które pełne jest nieprecyzyjnych procedur i niejasnego podziału obowiązków, ale też zaniedbania samorządów. To wnioski z ostatniego raportu Najwyższej Izby Kontroli, do którego dotarł DGP.

Kontrole na papierze

Izba obnaża w nim, jak bardzo nie działa w naszym kraju system nadzoru nad terenami m.in. po dawnych kopalniach. Z raportu wynika, że średnio co trzecie wyrobisko nie zostało nigdy skontrolowane przez odpowiedzialne za to urzędy. Drugie tyle było sprawdzane mniej niż raz w roku. W ocenie NIK zawiodła też jakość nadzoru tam, gdzie w ogóle on występował. Zgodnie z przepisami spoczywa on na starostach – mają oni dopilnować, by w ciągu 5 lat po zakończeniu działalności przemysłowej przedsiębiorca doprowadził teren do pożądanego stanu, który nie zagrażałby środowisku.

Autopromocja
381298mega.png
vAT KOMENTARZ.png
380777mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png