Autopromocja

Gminy tracą na zwolnieniu bocznic z podatku

Szybki pociąg na torach
Szybki pociąg na torachShutterStock
10 maja 2018

Sądy potwierdzają, że całe działki pod bocznicami kolejowymi są nieopodatkowane. Część miast już liczy straty. Przykładowo Lublin spodziewa się ubytku 2 mln zł dochodów rocznie.

Zapadają kolejne wyroki wojewódzkich sądów administracyjnych dotyczące opodatkowania bocznic kolejowych. Są one korzystne dla właścicieli gruntów, na których znajduje się infrastruktura kolejowa i niekorzystne dla gmin, na terenie których położone są takie grunty.

Z przeprowadzonej przez DGP minisondy wynika, że w skali kraju gminy mogą stracić miliony złotych wpływów z podatku od nieruchomości.

Wystarczy element infrastruktury

To skutek zmian obowiązujących od 2017 r., a wprowadzonych do ustawy o transporcie kolejowym (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2117 ze zm.) oraz ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1785 ze zm.).

Sądy orzekają, że wskutek tego zwolnione z podatku zostały bocznice kolejowe (art. 7 ust. 1 pkt 1). Przepis ten zwalnia z podatku od nieruchomości: grunty, budynki i budowle wchodzące w skład infrastruktury kolejowej w rozumieniu przepisów o transporcie kolejowym (wymienione w załączniku nr 1 do tej ustawy), która:

- jest udostępniana przewoźnikom kolejowym lub

- jest wykorzystywana do przewozu osób, lub

- tworzy linie kolejowe o szerokości torów większej niż 1435 mm.

Nie ma znaczenia, jaką część działki zajmują elementy wchodzące w skład infrastruktury kolejowej tworzącej np. część linii, bocznicy lub innej drogi kolejowej. Wystarczy, aby na gruncie znajdowały się elementy wymienione w załączniku nr 1 do ustawy o transporcie kolejowym.

Zwolnione całe działki

Anna Adamowicz, dyrektor Wydziału Podatku w Urzędzie Miasta Lublin, zwraca uwagę na paradoks obecnego zwolnienia – nieopodatkowane są całe działki ewidencyjne, na których są zlokalizowane elementy infrastruktury kolejowej. Podaje przykład spółki, która jest właścicielem działki o powierzchni ok. 21 tys. mkw. W ewidencji gruntów i budynków jedynie ok. 3 tys. mkw. jest oznaczona jako tereny kolejowe. Pozostałe 18 tys. mkw. to tereny przemysłowe. Jest to jednak jedna działka ewidencyjna i dlatego jest ona w całości zwolniona z podatku.

Część miast kwestionuje

Niektóre miasta pogodziły się już z tym, że grunty pod bocznicami są obecnie zwolnione z podatku. Przykładem są: Poznań, Białystok, Łódź, Gdańsk i Kraków. Część jednak, jak Lublin i Bydgoszcz, kwestionuje taką wykładnię przepisów.

Jak tłumaczy Piotr Tomaszewski, skarbnik Bydgoszczy, nie każdy grunt, na którym znajduje się bocznica kolejowa, powinien być traktowany jako zwolniony z podatku. Jego zdaniem warunkiem jest, aby bocznica była udostępniana przewoźnikom kolejowym lub by była wykorzystywana do przewozu osób bądź tworzyła linie kolejowe o szerokości torów większej niż 1435 mm. Jeśli wymóg ten nie jest spełniony, działka z bocznicą powinna być opodatkowana – przekonuje skarbnik Bydgoszczy.

– W naszej ocenie przepisy powinny być tak skonstruowane, aby zwolnieniem objąć jedynie te grunty, na których usytuowana jest linia kolejowa położona na obszarze kolejowym (tj. oznaczone w ew. gruntów i budynków jako tereny kolejowe) – uważa Anna Adamowicz z lubelskiego magistratu.

Gminy tracą

Korzystne dla właścicieli takich gruntów wyroki zapadły do tej pory m.in. przed WSA w Gliwicach (28 marca 20018 r., sygn. akt I SA/Gl 1294/17, oraz 13 marca 2018 r., sygn. akt I SA/Gl 1267/17), WSA w Szczecinie (15 lutego 2018 r., sygn. akt I SA/Sz 1035/17) i WSA w Opolu (8 lutego 2018 r., sygn. akt I SA/Op 2/18).

Wszystkie te orzeczenia są na razie nieprawomocne. Nie zapadł dotąd jeszcze żaden wyrok NSA w tej sprawie.

Niekorzystna wykładnia sądów oznacza dla gmin wymierne straty. Przykładowo Lublin szacuje, że jego wpływy z podatku od nieruchomości będą w tym roku o ok. 2 mln zł mniejsze (plan z budżetu zakłada wpływy na poziomie 42 mln zł). Wrocław szacuje zmniejszenie wpływów o 100 tys. zł. Białystok wskazuje, że wskutek zmienionego art. 7 ust. 1 pkt 1 podatnicy wykazali zwolnienia na kwotę o ok. 2 proc. wyższą niż w 2016 r.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png