Jeśli wójt, burmistrz czy prezydent miasta zostanie tymczasowo aresztowany, na jego stanowisko przyjdzie osoba wyznaczona przez premiera. Do tej pory było to niemożliwe, jeśli włodarze mieli swoich zastępców.
Taki zapis znalazł się w projekcie założeń do ustawy o jawności życia publicznego, który w tym tygodniu został zaprezentowany przez Mariusza Kamińskiego, ministra koordynatora ds. służb specjalnych.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami w przypadku przemijającej przeszkody w wykonywaniu zadań i kompetencji np. wójta – spowodowanej m.in. tymczasowym aresztowaniem czy odbywaniem kary pozbawienia wolności wymierzonej za przestępstwo nieumyślne – zadania i kompetencje z automatu są przejmowane przez zastępcę włodarza. Dopiero jeśli go nie ma lub on także trafi za kraty, premier może wyznaczyć gminie osobę, która zastępuje samorządowca. Takie przepisy pojawiły się w 2005 r. w art. 28g ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1875 ze zm.). Miało to ukrócić liczne przypadki rządzenia włodarzy zza krat.
Zastępca blokuje komisarza
Jak to wygląda w praktyce? W połowie czerwca na wniosek CBA i prokuratury burmistrz miasta i gminy Połaniec został tymczasowo aresztowany. – Zgodnie z procedurą powiadomiliśmy o tym wojewodę, który zawnioskował do premiera o wyznaczenie osoby, która ma zastąpić prezydenta. Do takiego wyznaczenia doszło w ciągu dwóch tygodni – mówi Mieczysław Machulak, sekretarz gminy Połaniec.
– Jeśli prezydent miałby zastępcę, to zgodnie z przepisami premier nie mógłby delegować takiej osoby – wskazuje.