Dwa słowa wyjaśnienia na start: to nie jest klasyczny podatek państwowy. To opłata lokalna, którą gmina może – ale nie musi – wprowadzić u siebie.

Podatek od psa to decyzja gminy, nie państwa. Dlaczego w 2026 roku panuje chaos

Potocznie mówi się „podatek od psa”, ale w przepisach funkcjonuje opłata od posiadania psów. Jej kluczową cechą jest to, że rada gminy może ją wprowadzić, ale nie musi. W efekcie w jednym mieście właściciel psa nie zapłaci ani złotówki, a w sąsiedniej gminie może dostać wezwanie do zapłaty.

Ten mechanizm sprawił, że z roku na rok coraz mniej samorządów decyduje się na utrzymywanie opłaty. W 2024 roku pobierało ją już tylko 354 gminy, czyli nieco ponad 14 proc. wszystkich w Polsce. Trend jest wyraźny: opłata powoli znika, choć formalnie wciąż obowiązuje.

Podatek od psa w 2026 roku drożeje. Nawet 186,29 zł za jedno zwierzę

W 2026 roku maksymalna stawka opłaty od posiadania psa wynosi 186,29 zł rocznie za jednego psa. To górny limit ustalany centralnie – żadna gmina nie może go przekroczyć. Nie oznacza to jednak, że wszędzie trzeba zapłacić tyle samo. W praktyce:

  • część gmin ustala stawki symboliczne – rzędu 30–50 zł,
  • inne zbliżają się do maksimum,
  • wiele rezygnuje z opłaty całkowicie lub wprowadza tak szerokie zwolnienia, że realnie płaci niewielu mieszkańców.

Jeśli ktoś ma dwa psy, opłata zwykle naliczana jest od każdego zwierzęcia osobno, chyba że uchwała gminy stanowi inaczej.

Kto musi zapłacić podatek od psa w 2026 roku, a kto jest całkowicie zwolniony

Obowiązek dotyczy osób fizycznych mieszkających w gminie, która wprowadziła opłatę uchwałą. I tylko tam. Ustawa przewiduje jednak obowiązkowe zwolnienia, których gmina nie może znieść. W 2026 roku opłaty nie pobiera się m.in. od:

  • osób z orzeczonym znacznym stopniem niepełnosprawności – za jednego psa,
  • osób z niepełnosprawnością posiadających psa asystującego,
  • osób powyżej 65. roku życia, prowadzących samodzielne gospodarstwo domowe – za jednego psa,
  • rolników płacących podatek rolny – do dwóch psów,
  • określonych grup objętych zasadą wzajemności międzynarodowej.

Do tego dochodzą zwolnienia lokalne, często bardzo szerokie. W wielu gminach nie płacą m.in. właściciele psów:

  • adoptowanych ze schroniska,
  • zaczipowanych,
  • wysterylizowanych lub wykastrowanych,
  • bardzo młodych (szczeniąt).

Efekt jest taki, że nawet tam, gdzie opłata formalnie istnieje, realnie płaci ją niewielka grupa mieszkańców.

Czy podatek od psa w 2026 roku jest ściągany? Urzędnicy mówią wprost: to fikcja

To najbardziej drażliwy punkt całej historii. Gminy nie mają ogólnopolskiego rejestru psów. Nie ma też obowiązku ich powszechnej rejestracji. W praktyce oznacza to, że opłata opiera się głównie na dobrowolnych zgłoszeniach, czasem na danych z czipów, jeśli gmina ma do nich dostęp. Zdarza się też, że bywa uruchamiana po „uprzejmym donosie” sąsiedzkim.

Wielu samorządowców przyznaje nieoficjalnie, że koszty administracyjne – pisma, decyzje, postępowania – przewyższają wpływy. W skali całego kraju w 2024 roku gminy zebrały z tej opłaty niecałe 4 mln zł. To kwota symboliczna jak na system podatkowy. Dlatego coraz częściej mówi się, że „podatek od psa” funkcjonuje bardziej jako relikt dawnych regulacji niż realne narzędzie finansowe.

Ministerstwo Finansów nie chce zmian. „Gminy same rezygnują z podatku od psa”

Stanowisko resortu finansów jest jednoznaczne: ustawowa likwidacja opłaty nie jest konieczna, bo mechanizm „wygasza się sam”. Skoro gminy mają autonomię i coraz częściej decydują się nie obciążać mieszkańców, państwo nie widzi potrzeby ingerencji. To podejście budzi sprzeciw części polityków, którzy argumentują, że utrzymywanie martwego przepisu tworzy nierówności i chaos prawny.

Czy podatek od psa zostanie zlikwidowany? Politycy mówią o „utrzymywaniu fikcji”

Pomysł zniesienia opłaty od posiadania psów wraca regularnie. W 2026 roku zapowiadają go zarówno politycy Prawo i Sprawiedliwość, jak i Polska 2050. Argument jest prosty: skoro opłata przynosi symboliczne wpływy, a generuje nieproporcjonalnie dużo pracy, lepiej zakończyć ten rozdział raz na zawsze. Na razie są to jednak zapowiedzi i projekty, a nie obowiązujące prawo. W 2026 roku opłata nadal formalnie istnieje.

Podstawa prawna

  • ustawa z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (art. 18a),
  • ustawa z 1 października 2024 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego,
  • obwieszczenie Ministra Finansów w sprawie górnych granic stawek podatków i opłat lokalnych na 2026 r.