Sejmowa komisja ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa poparła wczoraj wszystkie poprawki zgłoszone przez Senat do nowelizacji ustawy o ochronie przyrody.
Obecnie właściciel nieruchomości nie musi nikogo pytać o zgodę ani rejestrować wyrębu, jeżeli wycinka nie ma związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. Nowelizacja, nad którą kończy prace parlament, wprowadzi wymóg zgłoszenia wycinki w gminie. Urząd po otrzymaniu zgłoszenia będzie musiał przeprowadzić oględziny drzew, które mają zostać usunięte. Podczas wizji lokalnej ustali ich gatunek oraz obwód. Senat zaproponował, aby gminy zamiast 14 dni na oględziny miały ich 21. Sejmowała komisja zarekomendowała tę poprawkę.
Reklama

Reklama
Następnie na podstawie oględzin gmina zdecyduje, czy wniesie sprzeciw. Na podjęcie decyzji będzie miała 14 dni. Sprzeciw będzie możliwy tylko w określonych przypadkach. – Od zgłoszonej wycinki organ będzie mógł (ale nie musiał) go wnieść, np. gdy okaże się, że drzewo zlokalizowane jest na nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków, na terenie przeznaczonym w planie miejscowym pod zieleń lub chronionym zapisami planu, na terenach objętych formami ochrony przyrody lub spełnia kryteria do uznania go za pomnik przyrody. W przypadku gdy zgłoszenie dotyczyć będzie usunięcia drzewa objętego obowiązkiem uzyskania zezwolenia (np. z nieruchomości stanowiącej własność osoby prawnej), sprzeciw będzie, co oczywiste, obowiązkowy – wyjaśnia Agata Legat, radca prawny z Kancelaria Ziemski & Partners.
Ponadto komisja sejmowa zarekomendowała senacką poprawkę, zgodnie z którą wymogiem zgłoszenia będą objęte mniejsze drzewa, niż pierwotnie proponowano. Posłowie chcą, aby właściciel nieruchomości był zobowiązany zgłosić zamiar usunięcia rośliny, jeżeli jej obwód na wysokości 5 cm przekracza: 80 cm – w przypadku topoli, wierzb, klonu jesionolistnego oraz klonu srebrzystego, 65 cm – w przypadku kasztanowca zwyczajnego, robinii i platanu oraz 50 cm w przypadku pozostałych. Tymczasem zgodnie z wcześniejszą wersją projektu nowelizacji obowiązek ten miał objąć tylko rośliny, których obwód na wysokości 130 przekracza: 100 cm w przypadku roślin szybkorosnących (topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego), a w przypadku pozostałych gatunków – 50 cm.
Posłowie poparli też senacką poprawkę, zgodnie z którą minister środowiska będzie miał zaledwie miesiąc na wydanie rozporządzenia w sprawie stawek opłat za wycinkę drzew. Wcześniejsza wersja projektu przewidywała, że resort będzie miał na to pół roku.
Nowelizację ustawy o ochronie przyrody oraz wprowadzone przez Senat poprawki negatywnie oceniło Ministerstwo Środowiska.
– W naszej ocenie rozwiązania obowiązujące od 1 styczna 2017 r., które zniosły wymóg uzyskiwania zgody przez osoby fizyczne na wycinkę drzew niezwiązaną z prowadzeniem działalności gospodarczej, wydają się optymalne – podkreśla Agnieszka Chilmon, dyrektor departamentu prawnego MŚ. – Wprowadzane teraz przez parlament rozwiązania zwiększą obciążenie obywateli, jak też jednostek samorządu terytorialnego – dodaje.
Skrytykowała też skrócenie terminu, w jakim minister środowiska będzie miał czas na wydanie rozporządzenia w sprawie wysokości stawek za wycinkę do miesiąca. Będzie musiał bowiem w bardzo krótkim okresie dokonać szczegółowej analizy tak, aby zróżnicować stawki opłat ze względu na gatunek rośliny czy obwód pnia drzewa lub powierzchnię krzewów.
– Miesięczny termin na wydanie rozporządzenia ze względu chociażby na samą długość procesu legislacyjnego i konieczność zaopiniowania przez komisję wspólną rządu i samorządu terytorialnego jest mało realny – uważa Agnieszka Chilmon. Do czasu wydania tego aktu przez resort będą obowiązywały maksymalne stawki wynikające z ustawy o ochronie przyrody – 500 zł za 1 cm obwodu drzewa oraz 200 zł za 1 mkw. krzewów.
Dzisiaj poprawki będzie głosował Sejm na posiedzeniu plenarnym. Następnie uchwalona ustawa trafi do podpisu prezydenta. Nowe zasady wycinki drzew mają wejść w życie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Stanie się to prawdopodobnie na przełomie maja i czerwca.
Etap legislacyjny
Nowelizacja w trakcie prac Sejmu