statystyki

Obywatele chcą mieć inicjatywę uchwałodawczą. I mogą mieć, tylko najpierw trzeba zmienić statut

autor: Leszek Jaworski08.03.2017, 17:00
prawo

W praktyce model inicjatywy uchwałodawczej wzorowany jest na trybie wnoszenia projektu ustawy przez obywateli Polskiźródło: ShutterStock

Stowarzyszenie mieszkańców chce przyznania obywatelom inicjatywy uchwałodawczej. Dlatego jego przedstawiciele doprowadzili do spotkania z władzami gminy i radnymi w urzędzie miasta. Kwestia dopuszczenia obywateli do przedstawiania projektów aktów prawa miejscowego od lat budzi kontrowersje w orzecznictwie. Obecnie przeważa stanowisko, że nie ma przeszkód prawnych, aby przyznać inicjatywę mieszkańcom gminy. Spór co do dopuszczalności przyznania im inicjatywy uchwałodawczej spowodowany jest tym, że regulacje samorządowe nie odnoszą się wprost do tej materii. Przewidują jednak, że w pewnych obszarach działalności samorządu inicjatywę posiada określony podmiot. Przykładowo tylko organ wykonawczy może złożyć projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego czy budżetu i przedstawić go radzie gminy. Formalnym warunkiem nadania takich uprawnień mieszkańcom gminy jest wprowadzenie odpowiednich zapisów do jej statutu.

● ETAP 1 Czy oddanie inicjatywy uchwałodawczej w ręce mieszkańców jest dopuszczalne

– Witam państwa. Na dzisiejszym spotkaniu chcemy przedstawić postulat stowarzyszenia Mamy Głos. Organizacja ta występuje o przyznanie przedstawicielom naszej społeczności prawa do inicjatywy uchwałodawczej – zaczął burmistrz Waldemar Mysłowski. – Oddaję głos prezesowi stowarzyszenia, panu Adamowi Malinowskiemu.

– Szanowni państwo, w imieniu mieszkańców i naszego stowarzyszenia proszę o uwzględnienie postulatu przyznania członkom naszej wspólnoty prawa do składania projektów uchwał. Jest to już możliwe w wielu gminach i miastach. Nie zawsze w dużych miejscowościach. Czasem są to porównywalne do naszej gminy wiejskie. Przykładem jest wiejska gmina Michałowo z 7 tys. mieszkańców. Takie prawo jej mieszkańcy dostali już w 2008 r. Obywatelska inicjatywa uchwałodawcza zwiększy aktywność mieszkańców, da możliwość większego uczestnictwa w działaniach na rzecz gminy, pozwoli szybciej reagować na problemy – zachwalał rozwiązanie Adam Malinowski.

– Panie mecenasie, czy to w ogóle jest dopuszczalne? – spytała radcę prawnego, Michała Nowaka, przewodnicząca rady miasta Anna Kowalska. – Słyszałam, że według stanowiska sędziów sądów administracyjnych, skoro ustawa o samorządzie gminnym milczy w tym zakresie, to należy to interpretować jako brak zgody na taką formę sprawowania władzy przez społeczność lokalną – dodała.

– Taka jest jedna z linii orzeczniczych. Zgodnie z nią w odniesieniu do wspólnoty samorządowej ustawodawca wyraźnie opowiedział się za ustrojem przedstawicielskim i za ograniczonym – do wyborów i referendum – udziałem mieszkańców gminy w bezpośrednim sprawowaniu władzy i stanowieniu prawa miejscowego. Ale od 2013 r. zaczął dominować odmienny pogląd, według którego dopuszczalne jest przyznanie inicjatywy uchwałodawczej mieszkańcom – przyznał prawnik.


Pozostało jeszcze 89% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • dziadek Franek(2017-03-09 08:46) Zgłoś naruszenie 10

    W USA sędziego wybiera lokalna społeczność. Dzięki temu sędzia wie, że musi zachować przyzwoitość.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane