Kto nie musi pytać o zgodę na wycinkę drzew?

autor: Urszula Mirowska-Łoskot21.02.2017, 07:39; Aktualizacja: 21.02.2017, 10:10
Obowiązujące przepisy wskazują, że osoby fizyczne mogą wyciąć ze swojej nieruchomości każde drzewo, bez względu na jego obwód, pod warunkiem że cel ich usunięcia nie jest związany z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Obowiązujące przepisy wskazują, że osoby fizyczne mogą wyciąć ze swojej nieruchomości każde drzewo, bez względu na jego obwód, pod warunkiem że cel ich usunięcia nie jest związany z prowadzeniem działalności gospodarczej.źródło: ShutterStock

Mimo masowych wycinek drzew, m.in. w stolicy, resort środowiska na razie nie planuje nowelizacji kontrowersyjnych, obowiązujących od początku tego roku przepisów. Na specjalnie zwołanej konferencji ministerstwo przypomniało, że gminy mogą wprowadzić własne zasady wycinki drzew. Ale – jak podkreślają eksperci – tylko jeszcze bardziej łagodne, niż wynika to z ustawy o ochronie przyrody (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 2134 ze zm.).

Obowiązujące przepisy wskazują, że osoby fizyczne mogą wyciąć ze swojej nieruchomości każde drzewo, bez względu na jego obwód, pod warunkiem że cel ich usunięcia nie jest związany z prowadzeniem działalności gospodarczej. – Oba warunki (własność nieruchomości należąca do osoby fizycznej i określony cel usunięcia) należy spełnić łącznie – mówił Andrzej Szweda-Lewandowski, wiceminister środowiska, na wczorajszej konferencji.

Inne zasady dotyczą osób, które wyrąb planują w związku z prowadzoną przez siebie działalnością gospodarczą. W tym wypadku o zgodę trzeba wystąpić do gminy. Chyba że zamierzają wyciąć drzewo, którego obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego. W przypadku pozostałych gatunków drzew jest to 50 cm obwodu. Zwolnienie dotyczy też krzewów, które rosną w skupisku na powierzchni do 25 mkw.

Zdaniem ekologów obecne przepisy mogą doprowadzać do tego, że osoba, która chce sprzedać działkę np. deweloperowi, najpierw wytnie z niej wszystkie drzewa, aby ten nie musiał później płacić za ich wycinkę.

– To zgodne z prawem. Właściciel prywatnej działki ma do tego prawo. Nie sądzę natomiast, aby na podstawie tych przepisów dochodziło do tego, że deweloper tylko dla pozoru przekaże działkę osobie fizycznej, aby ta mogła wyciąć drzewa, aby uniknąć opłat. Ryzykuje wówczas, że później nie zostanie mu ona odsprzedana – uważa Andrzej Szweda-Lewandowski.


Pozostało jeszcze 53% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane