Resort obrony chce przedłużać 12-letnie kontrakty dla żołnierzy zawodowych w korpusie szeregowym. Eksperci nie negują tego pomysłu, ale przestrzegają przed automatycznym przedłużaniem umów wszystkim żołnierzom.
W armii zawodowej nie ma stałej pracy dla żołnierzy, którzy służą w korpusie szeregowych. Co prawda mogą oni liczyć na awans na podoficerów lub nawet oficerów, ale taka możliwość dotyczy tylko nielicznych. Pozostali zgodnie z art. 13 ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych (t.j. Dz.U. z 2011 r. poz. 1414 ze zm.) po 12 latach muszą bezwzględnie pożegnać się z armią zawodową. Szef MON Antoni Macierewicz za jeden ze swoich priorytetów uznał likwidację tego przepisu. O przydatności żołnierzy do armii mają decydować dowódcy, którzy w sytuacji słabej kondycji fizycznej szeregowego będą mogli podziękować mu za służbę.
– Takie rozwiązanie jest jak najbardziej słuszne i wielu żołnierzy cieszy się z tego, że będą mogli zostać w armii dłużej niż 12 lat – potwierdza starszy szeregowy Andrzej Kucharek, mąż zaufania korpusu szeregowych zawodowych Sił Powietrznych RP. – Przez ten przepis dowódcy muszą się żegnać ze specjalistami – dodaje.