Ministerstwo skierowało do uzgodnień dwa projekty - rozporządzenia ws. stawek uposażenia zasadniczego żołnierzy zawodowych oraz nowelizacji rozporządzenia ws. dodatków do uposażenia. Oba są związane z podwyżkami dla wojskowych, które zapowiedzieli poprzedni rząd i prezydent. Obecne kierownictwo MON chce jednak rozdysponować pieniądze w nieco inny sposób.
Reklama

"Minister postanowił przeanalizować rozporządzenie płacowe podpisane przez jego poprzednika i wydać kolejne, korzystniejsze dla żołnierzy" - powiedział PAP rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz.

W listopadzie ówczesny wicepremier, szef MON Tomasz Siemoniak (PO) podpisał rozporządzenie w sprawie stawek uposażenia zasadniczego żołnierzy zawodowych. Przewidywało ono, że wynagrodzenia wszystkich żołnierzy od stopnia starszego chorążego sztabowego do generała wzrosną od 2016 r. o 210 zł, natomiast od szeregowego do starszego chorążego - od 100 do 200 zł.

Rozporządzenie nie zostało do tej pory opublikowane. Rządowe Centrum Legislacji, które prowadzi Dziennik Ustaw, po zmianie rządu rozesłało do wszystkich ministerstw pisma z pytaniem o potwierdzenie woli opublikowania rozporządzeń podpisanych przez poprzednich ministrów. W przypadku MON to osiem aktów prawnych. Jak powiedziano PAP w RCL, odpowiedź z tego resortu do tej pory nie nadeszła. Rzecznik MON poinformowała jednak PAP, że publikacja rozporządzenia ws. stawek uposażenia została wstrzymana.

W ubiegłym tygodniu do uzgodnień trafił nowy projekt rozporządzenia ws. stawek uposażenia zasadniczego wojskowych. Skierował go tam obecny szef MON Antoni Macierewicz (PiS). Różnica między tekstami polega na tym, że uposażenie zasadnicze każdego żołnierza wzrośnie nie tylko o kwoty przewidziane w rozporządzeniu podpisanym przez Siemoniaka, lecz także o kolejne 300 zł.

Równocześnie MON skierowało do uzgodnień drugi projekt - zmieniający rozporządzenie ws. dodatków do uposażenia. Ten zmierza do zlikwidowania 300-złotowego dodatku za długoletnią służbę (stażowego). Został on wprowadzony w połowie 2012 r. Otrzymywali go wszyscy żołnierze, nieważne, jak długo byli w służbie. Tą metodą rząd premiera Donalda Tuska (PO) wprowadził w wojsku 300 zł podwyżki.

"Najważniejsze jest to, że podwyżka dla wszystkich wojskowych po 300 zł nie będzie już wypłacana w formie dodatku stażowego, ale zostanie włączona do uposażenia zasadniczego. Dzięki temu wzrosną gratyfikacje za urlop wypoczynkowy, ryczałt z tytułu przeniesienia, a także stawki związane z rekonwersją, czyli środkami na przekwalifikowanie osób odchodzących z armii" - powiedział PAP Misiewicz.

Wysokość wymienionych przez rzecznika świadczeń jest uzależniona od wysokości uposażenia zasadniczego. Podobnie jest z dodatkami za długoletnią służbę. Z tego tytułu żołnierze uzyskają dodatkowo od 9 do 105 zł miesięcznie.

Rzecznik MON zaznaczył, że projekt jest jeszcze na etapie konsultacji, a decyzja zapadnie na początku tygodnia.

Jak napisano w uzasadnieniach obu projektów, przeniesienie kwoty 300 zł z części obejmującej dodatki do uposażenia zasadniczego "doprowadzi do uproszczenia systemu uposażeń poprzez wyeliminowanie +zdublowanego uposażenia zasadniczego+ wypłacanego z tytułu dodatku za długoletnią służbę".

Zgodnie z propozycją resortu dodatki za długoletnią służbę, tak jak przed 2012 r., będą stanowiły wyłącznie pewien procent uposażenia zasadniczego. Nie zmieni się to, po ilu latach służby dodatek będzie rósł i o jaki odsetek uposażenia zasadniczego.

Po wprowadzeniu obu rozporządzeń ogólnie wydatki MON na wynagrodzenia wzrosną o 250 mln zł w 2016 r. oraz o 270 mln zł rocznie od 2017 r. Z wyliczeń MON wynika bowiem, że zniesienie 300-zł dodatków za długoletnią służbę przyniesie 360 mln zł oszczędności w 2016 r. i po 390 mln zł w kolejnych latach. Jednocześnie podwyższenie stawek uposażenia zasadniczego ma zwiększyć wydatki MON o 610 mln zł w 2016 r. i po 660 mln zł w latach kolejnych.

Oba rozporządzenia miałyby wejść w życie na przełomie 2015 i 2016 r. Z tego powodu MON wyznaczyło bardzo krótki termin na uzgodnienia, ministrowie mogą nadsyłać stanowiska do poniedziałku.