6 rzeczy, do których pracodawca może zmusić pracownika

autor: Agnieszka Brzostek19.10.2014, 18:30; Aktualizacja: 19.10.2014, 18:33
szef, praca, spotkanie

Pracodawca może wysłać pracownika na przymusowy urlop.źródło: ShutterStock

Godziny nadliczbowe, praca w dniu wolnym i odwołanie z urlopu - między innymi tego pracodawca może zażądać od etatowego pracownika, a ten nie może odmówić.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:gazetaprawna.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (29)

  • Zmartwiona(2019-03-01 12:27) Zgłoś naruszenie 00

    Mam takie pytanie. Otóż moja mama pracuje w sklepie spożywczym. Utarg ze sklepu pracownice muszą dostarczać do banku po lub przed pracą. Czy nie powinny być za to liczone godziny nadliczbowe? Moim zdaniem jest to wykorzystywaniem pracownika i mówiłam o tym mamie, ale ona uważa, że już niewiele brakuje jej do emerytury i robi wszystko, co jej każą w obawie przed zwolnieniem. Jeszcze bym to rozumiała, gdyby bank był po drodze do domu i po prostu zaniosłaby go wracając, ale ona musi godzinę przed rozpoczęciem pracy stawić się w sklepie, wziąć saszetkę z pieniędzy, zanieść ją do banku i wrócić do sklepi i dopiero zacząć pracę. Nikt nie notuje tej dodatkowej pracy i za nią nie płaci. Już pomijam to, że godziny pracy według umowy są godzinami otwarcia i zamknięcia sklepu, a pracę trzeba zaczęć pół godziny przed otwarciem.

    Odpowiedz
  • marek(2019-01-22 13:59) Zgłoś naruszenie 10

    Pracodawca jak tylko może tak wykorzystuje swojego pracownika ja pracuję jako pracownik dozoru na dużym ośrodku sportowym jest nas 7 osób wszyscy mają stopnie niepełnosprawności pracujemy po 24 i po 12 godzin jak jeden z nas idzie na urlop drugi musi za niego pracować ze zwolnieniem drugiego jest to samo musimy pracować dodatkowo więc to logiczne że uzbiera nam się przez cały rok tych godzin nadliczbowych przychodzi styczeń okres rozliczeniowy w firmie my pracownicy jesteśmy pewni że zapłacą nam za nadgodziny a tu niespodzianka nikt nic nie dostaje a dlaczego bo firma wytłumaczyła nam że nasze nadgodziny wstawiła sobie w miejsce urlopu wypoczynkowego który wykorzystaliśmy a tym samym nasz urlop przechodzi na następny rok więc wychodzi na to że ja mam już 80 dni urlopu którego kolejny rok nie odbiorę czy to jest zgodne z prawem myślę że nie to jest wyzysk człowieka przez człowieka nadmienię jeszcze to że prosząc aby firma wyliczyła nam ile tak naprawdę mamy według nich tego urlopu umywają ręce i tak naprawdę to nie wiemy nic ,mamy tyrać jak murzyny za marne pieniądze i nie upominać się o swoje bo nas zwolnią

    Odpowiedz
  • św.mikołaj(2018-12-26 17:50) Zgłoś naruszenie 30

    czy zarabiając 12 zł/h pracodawca może zabierać 25 zł za godzinę pracy za niewyrobioną normę...

    Odpowiedz
  • Paweł(2018-07-31 08:14) Zgłoś naruszenie 50

    SZOK . Zawsze mówiłem w pracy że jestem białym murzynem ale dopiero teraz te słowa nabrały mocy.

    Odpowiedz
  • Aga(2018-03-21 15:49) Zgłoś naruszenie 10

    Sprzątanie w szkole i sam tam bura panie codziennie się czepiają szef powiedział ze dostane karę z wypłaty połowę wynagrodzenia czy może tak zrobić to ja niemam tego w umowie

    Odpowiedz
  • zly(2017-11-13 08:18) Zgłoś naruszenie 70

    A jak to ma się do konstytucji? Przecież każdy obywatel jest wolny.

    Odpowiedz
  • And(2017-11-02 10:28) Zgłoś naruszenie 00

    Czy pracodawca może zmusić pracownika do bycia audytorem wewnętrznym?

    Odpowiedz
  • Ela(2017-09-24 15:31) Zgłoś naruszenie 00

    A mnie zmuszają do złożenia wypowiedzenia o pracę A jestem przed emeryturą brakuje mi 2 lata i 5 mię a umowę mam jeszcze ważna do 21 11 2018 R i nie mam wyjścia złożyć wypowiedzenie takich jak my już nie potrzebują przed emeryturą są na to przepisy ale tamten aby się pozbyć my na tym tracimy trzeba szukać innej pracę zasiłku nie otrzymam przez 3 mie pracodawca umywa ręce ma to gdzieś masz się zwolnić Ela

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • iwi(2017-08-06 11:52) Zgłoś naruszenie 20

    Jestem osobą niepełnosprawną. Między różnymi schorzeniami mam epilepsję. Osoby z epi potrzebują odpowiedniej ilości godzin snu i wypoczynku. Bywa, że kończę pracę o godz 21 a następnego dnia mam przyjść do pracy na 6 tą. A czasem gdy mam w grafiku na pózniej to pradodawca dzwoni już przed szóstą bo jakiś pracownik nie przyjdzie. To samo jest gdy mam wolne. Czy taki telefon podczas wolnego z przyjściem na już, w tej chwili jest czymś dopuszczalnym. Chyba są jakieś normy czasu o piwiadomieniu pracownika. Pieniądze na niepełnosprawnych bieeze się chętnie a potem zagania do niewolniczej pracy w której zdrowi nie dają rady i uciekają. Ja nie mam wyboru. Z epilepsją ciężko o pracę i tylko tam skąd inni uciekają mnie przyjmują.

    Odpowiedz
  • Jasiek(2017-05-09 21:07) Zgłoś naruszenie 120

    Pracodawca może zmusić pracownika do godzin nadliczbowych, tylko dlaczego ten sam pracodawca nie wypłaci żadnych dodatkowych pieniędzy za owe nadliczbówki? dlaczego płaci się za 8h najniższą krajową,a oczekuje pracy przez 10h? O dodatkach do wypłaty zapomnij, nawet wolnego nie dostaniesz! Jak człowiek ma mieć godne życie, kiedy nie stać go nawet na zwykły wynajem o kredycie nie wspominając,a potem wielkie ździwienie, że młodzi ludzie siedzą z rodzicami! Kiedy my chcemy- pozostaje nam co najwyżej wyjechać!

    Odpowiedz
  • agunia(2017-02-04 08:31) Zgłoś naruszenie 90

    jestem 3tydzien na zwolnieniu.i to nie spoeodu kataru.a zapalenia cisnienia nadgarstka,jest to choroba ktora mogo dostac wszyscy tak nagle dlugo sie leczy do 6m poprost masz niesprawne rece a ból nie do opisani.wczoraj jak pojechalam po wyplate.zmusili mnie zebym napisala wypowiedzenie.dodatkowko odjal mi po 30zl za kazdy dzien zwolnienia,w ramach rekompesaty dla tych pracownikow ktorzy musieli robic nagodziny.a najgorsze bylo to ze wmawiali mi ze jak sie zatrudnialam to mówiłam ze nie mam problemow chorobowych.bo och nie mialam.a przeciez nie moglam przewidziec ze zachoruje na cos takiego.tak teraz w 21 wieku traktuje sie pracownika.ciekawe czy ktos to przebije aaa k jeszcze musialamprzeprosić wszystkie pracownice za to ze ja jestem chora a one musz tyrac nadgodziny.bo pracodawva nie ma w takich sytuacjach zastepstwa.....no wyżucilam wrescie to z siebie

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • xdd(2016-11-03 10:02) Zgłoś naruszenie 394

    Pracodawco tylko jedna mała rzecz , gdyby nie my pracownicy to kto by Wam kasę zarabiał. Więc proszę nie mówić że jest ciężko bo każdy z tego sobie zdaję sprawę. No i jeszcze jedno to jest Wasze wiec o czym my tu mówimy. Chciałeś masz firmę udało Ci się super skoro tak źle być pracodawca to może sam rób wszystkie czynności i nie zatrudniaj nikogo zobaczymy ile sam jesteś w stanie zrobić.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • pseudoprawnik(2016-10-07 22:15) Zgłoś naruszenie 494

    Również się zastanawiam w jakim celu tworzyć np taki kodeks pracy skoro jasno z niego wynika że pracownik nie ma żadnych praw, prościej byłoby zastąpić zbiór owego prawa jednym zdaniem " pracodawca może wszystko " i mamy same plusy, niewolnik wie że jest tylko robolem a pracodawca że może wszystko robić😊 ile oszczędności w papierze😊

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • jas(2016-09-04 12:33) Zgłoś naruszenie 30

    czy pracodawca moze zmusic pracownika do nadgodzin bez wynagrodzenia

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • sabjulka(2016-09-03 04:32) Zgłoś naruszenie 194

    Mam pytanie. Jakie prawa mają pracownicy oprócz tego że mają wykonywać wszystko co im narzuci zwierzchnictwo, a pośrednio Państwo, które ustaiło już prawo tylko dla pracodawców? W moim zakładzxie pracuje 300 osób a do nadgodzin zmusza się tych samych ludzi. Paranoja jakaś. Pozdro dla prawodawców.

    Odpowiedz
  • Pracownik(2016-07-29 09:43) Zgłoś naruszenie 12812

    Prawo pracy w tej chwili powinno nazywać się prawem niewolnika albo murzyna polskiego.Nic nam się nie należy tylko mamy ryć ponad siły na tych nierobów dopuki się nie zurzyjemy, a wtedy będzie można nas wyrzucić jak śmieć do kosza. Oni używają życia, a my wegetujemy. Jakim prawem urlop nazywa się jeszcze wypoczynkowym skoro pracodawcy zmuszają nas do pracy ponad siły zakazuje nam jednocześnie prawa do tegoż urlopu. Albo odwrotnie wysyła się pracownika na urlopy zmusza do chorobowego gdy tylko w firmie pojawią się przestój wynikający ze złego polityki zakładu. Czemu to tylko pracownik płaci za wasze błędy i zaniechania? Nigdy nie powinno dojść do takiej sytuacji żeby kodeks pracy był napisany tylko pod wasze dyktando pracodawcy. Ja też jestem człowiekiem i też chcę żyć!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • nauczyciel(2016-06-13 10:08) Zgłoś naruszenie 68

    "100 procent wynagrodzenia, jeżeli praca odbywa się w święta, niedziele czy nocą." jeśli jestem nauczycielem i wyjeżdżam z uczniami na wycieczkę, która obejmuje cały weekend też należą mi się płatne nadgodziny? dyrekcja mówi, że nic mi się nie należy, że to moja dobra wola, że jadę

    Odpowiedz
  • Pracoholik ;((2016-03-31 11:53) Zgłoś naruszenie 170

    Mam pytanie: Pracuje od poniedziałku do piątku po 8 godz dziennie oprócz tego sobotę 8 godz... do tego dochodzi niedziela 11 godzin.. Szef mnie zmusza do niedzieli i mówi że to mój obowiązek.. Dość że w sobote mam popołudniówke do 23:00 to w niedziele musze wstać o 9: 00 do 23:00 i w poniedziałek na 6:00 do pracy..Nie mam siły tak ciągnąc bez odpoczynku..czy to jest zgodne z prawem pracować nom stop bez żadnego dnia wolnego w tygodniu..>?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Fukacz(2015-11-25 01:44) Zgłoś naruszenie 513

    Ośmiorniczki i.. kamieni kupa a my już padamy na pysk całkiem jak w regularnych obozach pracy. Młodzi jeszcze tego nie czują bo wiadomo, że organizm potrafi się szybko regenerować a braki w zarobkach załatają obiadki u rodziców a co z ludźmi po pięćdziesiątce ? W większości zakładów pracujemy na akord chociaż zatrudnieni jesteśmy w systemie godzinowym. Komicznie wręcz wyglądają starsi ludzie biegający po halach niczym kot z pęcherzem by wyrobić ustalane przez pracodawców normy, które są ściśle powiązane z premią uznaniową a ta jak sama nazwa wskazuje jest.. uznaniowa czyli wystarczy jeden minimalny błąd i poszły z falami gnojówki marzenia, że może w tym miesiącu uda się wykupić potrzebne leki, leki potrzebne do podratowania zdrowia, które wysiada bo może mi łaskawie ktoś z naszych miłych rządzących pokaże człowieka w wieku +50, który wytrzyma pracę po 10, 11, 12, 13 ... godzin i to wcale nie sporadycznie. Można powiedzieć, że ludzie zarobią więcej , ale nie zarobią bo są zmuszani do wybierania dni wolnych tylko na nic to się tak naprawdę nie przekłada bo nawet idiota wie jak człowiek dochodzi do siebie po 8 a jak po 12 godzinach pracy i to pracy fizycznej. Nie muszę dodawać, że dzisiejsza praca nijak ma się do wykształcenia i dziś nikogo nie dziwi widok pana czy pani magister biegającej z wózkiem po hali. Po prostu pracy nie ma. Urzędy pracy to cyrk na kółkach i trwonienie naszych pieniędzy. Nikt się nie troszczy o pracowników, zostali pozostawieni samym sobie a nie każdy jest tak elokwentny jak tworzący Kodek Pracy. Niby wszystko jest zawarte w okrągłych przepisikach tylko, że każdy ten przepis kończy się magicznym słowem ALE, które rozwala na łopatki całe zawiłe elaboraty. Związki zawodowe, PIP, wszystko to co miało służyć obronie pracownika jest sztuką dla sztuki .. pracodawca z pracownikiem może i robi..co chce , jak chce i kiedy chce. Przypominam, że pracować mamy do 67 roku życia . Praca w Polsce produkuje inwalidów i to biednych bo co można odłożyć zarabiając minimum a taka stawka obowiązuje w większości zakładów, wychodzi, że większość z nas to idioci bo pracujemy zarabiając poniżej 6 tysięcy i jeszcze rozpaczliwie trzymamy się tej roboty, faktycznie ... i kamieni kupa.

    Odpowiedz
  • Oj tam, oj tam...(2015-07-11 19:57) Zgłoś naruszenie 605

    Z Kodeksu zwanego potocznie Pracy zostały dla pracownika tylko okładki, cała pozostałość to praktycznie rady dla chlebodawcy. Nawet artykuły pisane przez czasopisma tzw. prawnicze zajmują się tylko tym jak dokopać pracownikowi. Chlebodawca jak chce to nawet nie udzieli pracownikowi urlopu okolicznościowego na śmierć rodzica. Jak się pracownik upomni to w zamian chlebodawca jego zwolni. A o pracę trudno. Więc pracownik siedzi cicho. Znam zakład pracy w którym pracownik musiał zachorować żeby być na pogrzebie swojej matki a Inspekcja Pracy zwana pieszczotliwie Państwowa nawet nie podejmie działań bo oczywiście pracownik musi wyrazić na to zgodę a jeżeli wyrazi to też dostanie wypowiedzenie z pracy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane