Jeden z pracowników naszej spółki potknął się i uszkodził kolano. Zdarzenie to miało miejsce w trakcie przenoszenia dokumentacji pomiędzy pomieszczeniami biurowymi. Pracownik został poddany leczeniu, m.in. przeszedł operację. Do pracy wrócił po roku. W protokole powypadkowym nie uznano tego za wypadek przy pracy (nie było bowiem przyczyny zewnętrznej jego wystąpienia). Pracownik mimo to wniósł pozew. Czy jest ryzyko, że sąd zmieni ustalenia zawarte w protokole powypadkowym? Czy w grę może wchodzić przedawnienie, skoro wszystko wydarzyło się ponad rok temu?
Na wstępie należy przypomnieć, jakie zdarzenia ustawodawca kwalifikuje jako wypadek przy pracy. Otóż za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą:
1) podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych;
2) podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia;
Reklama
3) w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy.

Reklama
Dla wystąpienia wypadku przy pracy konieczne jest zatem zaistnienie kilku przesłanek, tj. nagłego zdarzenia, przyczyny zewnętrznej, spowodowania urazu lub śmierci pracownika w wyniku zdarzenia oraz związku tego zdarzenia z pracą.
Na uwagę zasługuje tu postanowienie Sądu Najwyższego z 3 lutego 2014 r. (sygn. akt I PK 245/13), w którym SN podkreślił, że nagłe zdarzenie powodujące uraz lub śmierć pracownika może nastąpić w dowolnym czasie i miejscu pod warunkiem, że pozostaje w związku z wykonywaniem czynności pracowniczych przez osobę, która uległa wypadkowi. Natomiast z ciągle aktualnej uchwały SN z 11 lutego 1963 r. (sygn. akt III PO 15/62) wynika, że: „(…) przyczyną zewnętrzną może być nie tylko narzędzie pracy, maszyna, zwierzę, siły przyrody, lecz także czyn innego osobnika, a nawet praca i czynność samego poszkodowanego. Tak więc za przyczynę zewnętrzną należy uznać zarówno działanie maszyny uszkadzającej ciało, jak i uderzenie spadającego przedmiotu, podźwignięcie się pracownika, niezręczny ruch jego ręki powodujący uderzenie i jej uszkodzenie, jak wreszcie potknięcie się na gładkiej nawet powierzchni i złamanie nogi”. Jednocześnie warto dodać, że przyczyna zewnętrzna może być wyłączona wówczas, gdy upadek został spowodowany schorzeniem pracownika.
Wydaje się zatem, że opisane w zapytaniu zdarzenie wyczerpuje ustawową definicję wypadku przy pracy. Jak bowiem wskazano, pracownik doznał urazu podczas wykonywania czynności pracowniczych, a zdarzenie było nagłe i raczej nie wynikało z jego schorzenia. Skoro tak, to ustalenia w protokole powypadkowym wydają się być nieprawidłowe, a pracownik ma uzasadnione podstawy, aby wystąpić z powództwem o sprostowanie protokołu powypadkowego.
Pomocna w ocenie podanego przypadku może być również ocena prawna dokonana w wyroku Sądu Rejonowego w Zawierciu z 22 września 2015 r. (sygn. akt IV P 512/14). Przedmiotem analizy był tam zbliżony stan faktyczny, w którym to pracownik doznał m.in. uszkodzenia stawu kolanowego. Sąd przyjął, że kryteria wypadku przy pracy spełnia sytuacja, w której wskutek gwałtownego ruchu kończyny dolnej skierowanej w kierunku biurka pracownik doznał wspomnianego urazu. Finalnie sprostowano protokół powypadkowy, uznając zdarzenie za wypadek przy pracy. Takie ustalenie ma zaś fundamentalne znaczenie przy dochodzeniu świadczeń z ZUS, np. jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy. Pamiętać należy, że prawidłowo sporządzony protokół powypadkowy stanowi dokument urzędowy (art. 244 par. 2 k.p.c.), którego treść jest dowodem na to, że opisane w nim fakty miały miejsce oraz że zakwalifikowano je jako wypadek przy pracy (por. np. wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z 14 stycznia 2016 r., sygn. akt VIII Pa 143/15).
Jeśli zaś chodzi o kwestię przedawnienia, to ten argument spółki jest niezasadny. Podkreślenia bowiem wymaga, że roszczenie o ustalenie (sprostowanie) protokołu powypadkowego nie ulega przedawnieniu. Jakkolwiek nie wynika to wprost z regulacji prawnych (zwłaszcza kodeksu pracy), to jednak na takim stanowisku stoi orzecznictwo sądowe, w szczególności SN (por. np. uchwała z 29 marca 2006 r., sygn. akt II PZP 14/05, wyroki: z 16 marca 1999 r., sygn. akt II UKN 510/98 i z 5 czerwca 2007 r., sygn. akt I UK 8/07). Przedawnienie roszczeń powypadkowych nie rozpoczyna biegu ani od dnia wypadku przy pracy, ani od dnia sporządzenia czy otrzymania przez pracownika protokołu powypadkowego. Przyjąć więc należy, że żądanie ustalenia wypadku przy pracy i sporządzenia protokołu powypadkowego nie podlega w ogóle instytucji przedawnienia roszczeń. W konsekwencji również upływ czasu od samego wypadku czy od wydania protokołu pracownikowi nie ma w tym kontekście znaczenia prawnego. Zatem istnieje duże prawdopodobieństwo, że sąd zmieni ustalenia protokołu powypadkowego w podanym wyżej zakresie.
Podstawa prawna
Art. 3 ust. 1 ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1376 ze zm.).