Sprawa dotyczyła jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy. Starał się o nie Ludwik K., informatyk wykonujący prace serwisowe u klientów. W czasie takiego wyjazdu stał się ofiarą wypadku samochodowego. Udało mu się odzyskać ogólną sprawność, ale nadal – mimo leczenia i rehabilitacji – uskarżał się na bóle szyi i barku i miał problemy z poruszaniem się ze względu na poważny uraz stopy.

ZUS przez trzy lata nie wszczynał postępowania. Po tym czasie lekarz orzecznik, a potem komisja lekarska stwierdzili uszczerbek na zdrowiu wynoszący 0 proc. i ZUS odmówił przyznania odszkodowania.

Poszkodowany nie złożył broni. Sąd I instancji – po przeprowadzeniu przez biegłych lekarzy badań poszkodowanego – stwierdził, że takie orzeczenie ZUS było zbyt daleko idące. Zmienił zaskarżoną decyzję i przyznał poszkodowanemu jednorazowe odszkodowanie – ale tylko za 5-proc. uszczerbek na zdrowiu.

Z takim rozstrzygnięciem nie zgodził się Ludwik K., ale jego apelacja została oddalona. Sąd Najwyższy, do którego trafiła skarga kasacyjna poszkodowanego, uchylił jednak wyrok apelacyjny i skierował sprawę do ponownego rozpoznania.

SN w uzasadnieniu przypomniał, że jednorazowe odszkodowanie przysługuje nie tylko za trwały (nieodwracalny) uszczerbek na zdrowiu. Może być także przyznane za długotrwały uszczerbek na zdrowiu, czyli takie naruszenie sprawności organizmu, które powoduje upośledzenie czynności organizmu na okres przekraczający 6 miesięcy, ale które może ulec poprawie. Stanowi o tym wyraźnie art. 11 ust. 1 i 3 ustawy wypadkowej.

– Nie można poprzestać tylko na bieżących badaniach, wykonywanych także przez biegłych. Ponieważ leczenie i rehabilitacja trwały długo, przy ustalaniu faktycznego uszczerbku na zdrowiu należy bezwzględnie sięgnąć do dokumentacji medycznej – nie tylko szpitalnej, ale także tej tworzonej na potrzeby innych postępowań, w których wnioskodawca brał udział, w tym postępowania o świadczenie rehabilitacyjne czy postępowania karnego przeciwko sprawcy wypadku – powiedziała sędzia Halina Kiryło.

Wprawdzie SN wskazał, że taka dokumentacja stanowi dowód w innych sprawach, ale w bieżącym procesie może być pomocna w ustaleniu wielkości uszczerbku na zdrowiu i co za tym idzie – zakresu prawa do jednorazowego odszkodowania. Nie można jej więc ignorować jako pomocniczego dowodu w sprawie.

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Najwyższego z 30 stycznia 2019 r., sygn. akt II PK 194/17