Jeżeli sprawa dotyczy jednorazowego odszkodowania od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych za długotrwały uszczerbek na zdrowiu, ZUS i sądy nie powinny opierać się wyłącznie na ostatnich badaniach przeprowadzonych przez lekarza orzecznika i biegłych. Muszą skorzystać z całości dokumentacji medycznej tworzonej od chwili wypadku, także w innych sprawach dotyczących tego zdarzenia – uznał Sąd Najwyższy.
Sprawa dotyczyła jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy. Starał się o nie Ludwik K., informatyk wykonujący prace serwisowe u klientów. W czasie takiego wyjazdu stał się ofiarą wypadku samochodowego. Udało mu się odzyskać ogólną sprawność, ale nadal – mimo leczenia i rehabilitacji – uskarżał się na bóle szyi i barku i miał problemy z poruszaniem się ze względu na poważny uraz stopy.
ZUS przez trzy lata nie wszczynał postępowania. Po tym czasie lekarz orzecznik, a potem komisja lekarska stwierdzili uszczerbek na zdrowiu wynoszący 0 proc. i ZUS odmówił przyznania odszkodowania.