Dr Magdalena Zwolińska adwokat i partner w NGL Wiater sp.k.:
Obowiązkowa, 15-minutowa przerwa wliczana do czasu pracy przysługuje wszystkim pracownikom, których dniówka wynosi co najmniej sześć godzin. Uprawnienie to powinno być realizowane przez zatrudnionych zgodnie z regulaminem pracy i ustalonym w zakładzie porządkiem (art. 100 par. 2 pkt 2 kodeksu pracy). Oznacza to, że organizowanie i wykorzystywanie przerwy na odpoczynek od obowiązków lub spożycie posiłku nie zależy od swobodnego uznania pracownika. Nie może on samowolnie decydować o miejscu wykorzystania wolnego, w tym w szczególności o przebywaniu poza siedzibą pracodawcy lub poza innym miejscem wyznaczonym do pozostawania w dyspozycji pracodawcy w czasie pracy (art. 128 k.p.). Ma to istotne znaczenie, bo przerwy w pracy są organizowane na ogół „naprzemiennie”, tzn. w różnych porach dnia dla zatrudnionych świadczących pracę na analogicznych stanowiskach (w taki w sposób, aby możliwe było nieprzerwane funkcjonowanie zakładu). Dlatego korzystanie z wolnego kwadransa wymaga – co do zasady – przebywania w siedzibie pracodawcy lub w innym miejscu wyznaczonym lub akceptowanym przez niego.
Reklama
Każde wyjście z firmy w czasie pracy (art. 128 k.p.), w tym w trakcie przerw do niego wliczanych (art. 134 k.p.), dokonane bez powiadomienia, zgody lub akceptacji zatrudniającego (w tym bez odnotowania w służbowej książce wyjść), może być ocenione jako naruszające postanowienia regulaminu i porządku pracy. Uzasadnia to zastosowanie sankcji porządkowych wobec zatrudnionego.
Jednocześnie trzeba przypomnieć, że korzystanie z innej przerwy – w wymiarze nieprzekraczającym 60 minut, z przeznaczeniem na spożycie posiłku lub załatwienie spraw osobistych (art. 141 k.p.; nie jest ona wliczana do czasu pracy) – powinno być przewidziane w układzie zbiorowym, regulaminie lub umowie o pracę. Ich postanowienia mają określać czas, cel i miejsce wykorzystania przerw niewliczanych do czasu pracy.