Boom na zakupy grupowe trwa. Jak grzyby pod deszczu powstają kolejne serwisy, oferujące w konkurencyjnych cenach usługi i produkty. W polskiej sieci jest już ich ponad 20. Jedne stawiają na konkretne branże, inne idą w „masówkę”. Największy grupowy gracz przeprowadził z kolei małą rewolucję i wytacza nową ścieżkę stawiając na jakość.

Łatka „DLA KOBIET”, przyklejona przez internautów do serwisów do grupowych, już dawno odpadła. Salony piękności, solaria, depilacje, masaże, usługi hybrydowego manicure i pedicure, choć ciągle obecne, gubią się pośród tysięcy innych ofert spod kategorii unisex.

Grupowe wakacje

Nietrudno zauważyć, że najbardziej wypchany ofertami wózek wiezie dzisiaj branża turystyczna. Portal gurpeo.pl, reklamujący się jako agregator zakupów grupowych, odwiedzany miesięcznie przez 400 tys. użytkowników, gromadzi obecnie blisko 2000 propozycji mniejszych lub większe wycieczek. Od spokojnych weekendowych pobytów w hotelach w niemieckich lasach (299 zł/os.) do dziesięciodniowych wczasów na greckich wyspach (599 zł/os). Oferty zaskakują już nie tylko niskimi cenami, lecz także samym pakietem proponowanych usług. Rodzinny wyjazd do Legolandu przestał być dobrem ekskluzywnym.

Reklama

Weekend w spa

W tej kwestii niewiele się zmieniło. W dalszym ciągu dużą popularnością cieszą się oferty z weekendowymi wyjazdami do polskich uzdrowisk. Bukowina Tatrzańska, Zakopane, Karpacz oraz Tatry Słowackie to najczęściej proponowane kierunki. I tak przykładowo za 3-dniowy pobyt dla 2 osób w czterogwiazdkowym kurorcie, położonym przy Wielkiej Łomnicy, przyjdzie nam zapłacić 299 zł. Dziecko do 6 lat pojedzie z nami za darmo.

Reklama

Liczy się metka

Popyt na produkty markowe również zauważony i wykorzystany został przez serwisy oferujące zakupy grupowe. Elegancie zegarki Gino Rossi, okulary Ray-Ban, czy biżuterię z perłami Svarowskiego można kupić teraz grupowo, wspólnie z setkami innych użytkowników.

Działaj lokalnie

Wyraźną tendencją w działalności serwisów prowadzących sprzedaż grupową jest ukierunkowanie się na lokalnego odbiorcę. Oferty katalogowane są pod konkretny region, a nawet miasto. Najwięcej z nich dostępnych jest oczywiście w Warszawie. Sam Groupon proponuje ich prawie 900 każdego dnia.

- W stolicy dziennie udostępnianych jest ich ponad 830, ale część ofert dotyczy całej Polski, np. bilety na duże koncerty w Trójmieście. Chociaż jesteśmy serwisem e-commerce, nas także dotyczy sezonowość sprzedaży niektórych produktów i usług – informuje Aniela Hejnowska, Dyrektor Zarządzająca Groupon Polska.

Przedsiębiorcy zaczęli jednak celować w klienta, nie tylko biorąc pod uwagę jego miejsce zamieszkania. Analizie poddawany jest obecnie cały profil potencjalnego konsumenta. Najbardziej zaawansowany proces inwigilacji wzorców zachowań od kwietnia przeprowadza Groupon za pomocą swojego newslettera Smart Deals.

- Nowy newsletter Groupona określa grupy użytkowników pod względem demografii i struktury i uczy się wychwytywać wzorce zachowań konsumenckich. Dokładnie analizując i korelując duże ilości danych, newsletter nadaje priorytet określonym ofertom tak, aby jak najbardziej odpowiadały zainteresowaniom subskrybentów, zależnie od zaszeregowania przez pryzmat płci i miejsca zamieszkania. Mężczyzna zainteresowany specjalistycznym sprzętem sportowym, zamieszkujący średnie miasto, najprawdopodobniej nie zobaczy już więc oferty na kosmetyki jako pierwszej pozycji w newsletterze – wyjaśnia Aniela Hejnowska.

Groupon już nie tak grupowy

Wydaje się, że największy serwis oferujący niegdyś jedynie zakupy grupowe wytaczać zaczyna nową ścieżkę w usługach w swojej branży. Zarządzający firmą nie stawiają już bowiem całego potencjału na oferty zakupów stricte grupowych. Większość dostępnych obecnie na stronie propozycji, to sprofilowane pod konkretnego odbiorę produkty czy usługi możliwe do zrealizowania niezależnie od ilości sprzedanych kuponów.

- Dzisiaj najbardziej liczy się różnorodność. Wcześniej mieliśmy rynek oferty, dziś jest to rynek klienta. Oznacza to dostępność każdej oferty, wszędzie i w dowolnym czasie. Liczy się więc też bezpieczeństwo oraz wygoda zakupów i realizacji. Cena jest na drugim planie. Musi być dobra, czyli atrakcyjna w stosunku do oferty rynkowej, ale głównym czynnikiem, który wpływa na decyzję o zakupie jest jakość – mówi Aniela Hejnowska.

Trzeba wybrać drogę

W jakim kierunku potoczą się losy serwisów grupowych? To pytanie jeszcze przez moment musimy zostawić bez odpowiedzi. Z jednej strony widać bowiem ciągłe zainteresowanie propozycjami dla mas, w których głównym haczykiem pozostaje cena. Z drugiej jednak, tak pożądane na dzisiejszym rynku wyspecjalizowanie w konkretnej dziedzinie przekłada się na zachowania samych przedsiębiorców działających w branży. Na rynku e-commerce dzielnie radzą sobie radzą bowiem serwisy koncentrujące oferty z branży turystycznej takie jak Travelist czy Travelbird. Wydaje się, że specjalizacja może być kluczem do utrzymania się w branży. Jak widać, niektórzy już wybrali tę drogę. Którędy podąży reszta?