Autopromocja

Ochrona prywatności w prawie prasowym nie działa

Dziennikarz
DziennikarzShutterStock
30 kwietnia 2024

Jak więc powinien działać zakaz publikowania danych osobowych osób, przeciwko którym toczy się postępowanie karne? Czy może w ogóle ten zakaz wypadałoby uchylić? Sytuacja obecna, w której ten zakaz ma charakter bardzo szeroki, a jednocześnie bywa nagminnie obchodzony, nieraz w bardzo prymitywny sposób, przy czym władze publiczne nie robią nic, żeby to zmienić, powinna się skończyć.

Martwe prawo to takie, które obowiązuje, ale które jest powszechnie nieprzestrzegane, a organy władzy publicznej ani nie dążą do jego zmiany, ani nie robią nic z tymi, którzy go nie przestrzegają. Wręcz encyklopedycznym przykładem takiej sytuacji jest art. 13 ust. 2 ustawy – Prawo prasowe, który mówi tak: „Nie wolno publikować w prasie wizerunku i innych danych osobowych osób, przeciwko którym toczy się postępowanie przygotowawcze lub sądowe, jak również wizerunku i innych danych osobowych świadków, pokrzywdzonych i poszkodowanych, chyba że osoby te wyrażą na to zgodę”.

A co tymczasem możemy znaleźć w mediach? Oto dwa przykłady z ostatnich tygodni: „65-letni adwokat Waldemar G., rektor Europejskiej Wyższej Szkoły Prawa i Administracji w Warszawie, został zatrzymany przez funkcjonariuszy CBA”; „Sąd postanowił uwzględnić wniosek prokuratury o trzymiesięczny areszt wobec księdza Michała O. […] Ks. Michał O. jest prezesem Fundacji Profeto, która była beneficjentem Funduszu Sprawiedliwości”. A wręcz kabaretowo brzmią tytuły: „Bartłomiej W., wnuk byłego prezydenta, skazany na 4 lata więzienia za rozbój” czy mój osobisty faworyt: „Przed Wojskowym Sądem Garnizonowym rozpoczął się wczoraj proces przeciwko porucznikowi Mirosławowi H., synowi polskiego kosmonauty”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.