Opinia została sporządzona po tym, jak KRS podjęła uchwałę o odwołaniu z funkcji Leszka Mazura, ówczesnego przewodniczącego rady. Był to efekt sporu, jaki powstał w KRS. Oficjalnie przeciwnicy Mazura mówili m.in. o tym, że utracił on zaufanie części rady. Wcześniej jednak to właśnie ówczesny przewodniczący KRS udostępnił mediom informacje na temat zwoływania przez niektórych członków tego organu posiedzeń komisji poza terminami posiedzeń plenarnych rady. To pozwoliło dorobić ich uczestnikom dodatkowe, niemałe pieniądze. O całej sytuacji DGP poinformował jako pierwszy.
Uchwała KRS o odwołaniu przewodniczącego wzbudziła wątpliwości co do zgodności z prawem. Spór nabrzmiał tak dalece, że interweniować postanowiła sama I prezes SN, która z mocy ustawy jest także członkiem KRS. Zleciła przygotowanie opinii, która wykazała, że nie ma prawnej możliwości odwołania przewodniczącego KRS w trakcie trwania kadencji. Treść opinii nie została jednak upubliczniona. O jej udostępnienie starał się również DGP. Małgorzata Manowska odmówiła jednak, tłumacząc, że żądany dokument ma status materiału wewnętrznego, a skoro tak, to jego treść i forma nie stanowią informacji publicznej. Powołała się przy tym na orzecznictwo sądów administracyjnych, które rzeczywiście często argument ten przyjmują.