Żurek w piątek Polsat News został zapytany o sytuację w Sądzie Najwyższym, gdzie w piątek Zgromadzenie Ogólne Sędziów wybrało pięciu kandydatów na Pierwszego Prezesa SN. Według ministra cała piątka kandydatów to tzw. neosędziowie.
Powrót do trzech izb Sądu Najwyższego
Pytany, jak rozwiązać sytuację w SN, Żurek oświadczył, że ma na biurku gotowy projekt nowej ustawy o Sądzie Najwyższym, przygotowany przez jedną z komisji kodyfikacyjnych. Jednakże - jak mówił - zanim ten projekt trafi do prac w Radzie Ministrów i potem w parlamencie, należy najpierw rozstrzygnąć kwestię kilku „ustaw pośrednich”, w tym tzw. ustawy praworządnościowej dotyczącej statusu sędziów powołanych po 2017 r, w tym tych zasiadających w SN.
Żurek zapowiedział, że na razie nie będzie przedstawiał konkretnych rozwiązań, które zostaną zaproponowane w projekcie, ale dopytywany, ile izb w SN przewiduje projekt, wskazał, że chodzi o powrót do trzech izb SN.
Minister dodał, że jeżeli prezydent Karol Nawrocki zawetuje tzw. ustawę praworządnościową - regulującą status sędziów wybranych przez KRS po 2017 roku - to nowa ustawa o SN będzie musiała także uwzględniać kwestię tzw. neosędziów w Sądzie Najwyższym.
Żurek został też zapytany o przyjętą w piątek przez Sejm uchwałę ws. Krajowej Rady Sądownictwa, która głosi, że Izba, wybierając sędziowski skład do KRS, uwzględni wyniki wyborów dokonanych przez sędziów. Przygotowanie tego dokumentu jest reakcją na prezydenckie weto dla przygotowanej w MS i przyjętej przez parlament ustawy reformującej KRS i zmieniającej ustawę z 2017 roku, według której sędziów do KRS wybiera Sejm, co zdaniem rządzących świadczy o upolitycznieniu Rady.
Plan C ministra sprawiedliwości i spór wokół TK
Minister pytany, czy wybór nowych członków KRS w tej formule nie zostanie zablokowany np. przez postanowienie TK, przyznał, że w tej sprawie w Trybunale Konstytucyjnym można spodziewać się „ustawek”; wniosek do TK w tej sprawie złożyli już bowiem politycy PiS.
Minister zapewnił też, że w sytuacji gdy np. obecna KRS nie będzie chciała ustąpić miejsca wybranym przez Sejm swoim następcą, ma „plan C”. Zapowiedział jednak, że nie ujawni jego szczegółów. Pytany, czy chodzi o „plan siłowy”, minister sprawiedliwości stwierdził, że „nie ma planów siłowych, jest państwo prawa, które musi być skuteczne”.(PAP)
mml/ rbk/