statystyki

Osiedla zamknięte: Luksus czy getto?

autor: Dorota Kalinowska21.02.2015, 07:30; Aktualizacja: 21.02.2015, 12:53
Mur czy płot ma być wyraźny, bo nie bawimy się w żadne metafory, nie zadowala nas żadne miękkie rozwiązanie. Przekaz musi być jednoznaczny: zobaczcie, mam lepiej niż wy.

Mur czy płot ma być wyraźny, bo nie bawimy się w żadne metafory, nie zadowala nas żadne miękkie rozwiązanie. Przekaz musi być jednoznaczny: zobaczcie, mam lepiej niż wy.źródło: Bloomberg

Kiedyś kupowaliśmy ogrodzony luksus. Dziś bezpieczeństwo, bo wierzymy, że dzięki murom otaczającym nieruchomość jej wartość dramatycznie nie spadnie - mówi w wywiadzie dla DGP dr hab. nauk społecznych Jacek Gądecki.

Mieszka pan na grodzonym osiedlu?

Nie, mam jedynie domofon. Za to w moim najbliższym otoczeniu jest osiedle ekstremalnie grodzone Kasztel w Krakowie. Sąsiaduje ze spółdzielczymi blokami z lat 80., których mieszkańcy obok istniejącego już płotu postawili kolejny, tyle że swój własny.

I po co to podwójne zabezpieczenie?

Okazało się, że mieszkańcy grodzonego osiedla wchodzili przez furtkę na teren spółdzielni, żeby tam ich zwierzęta domowe mogły – mówiąc wprost– załatwiać potrzeby fizjologiczne. Po buncie spółdzielców, a przynajmniej części tamtejszego zarządu, teraz jest więc kolejne ogrodzenie. Płot w płot. Płot nieruchomości prywatnej i zaraz za nim płot spółdzielczy, także ciągnący się przez całą długość działki. Co ciekawe – choć ta akurat sprawa jest sprzed miesiąca czy dwóch – takie podwójne grodzenie to dosyć powszechne zjawisko.

Dlaczego Polacy wybierają zamknięte osiedla? Lubią życie za ogrodzeniem?

Obecnie to raczej kwestia popytowa. Na rynku pierwotnym trudno jest teraz znaleźć inną ofertę – ci, którzy chcą kupić mieszkanie z pierwszej ręki, są w pewnej mierze na nie skazani. Pytanie, czy to jeszcze jest wybór. Może już konieczność? Poza tym wszystkie programy rządowe preferują nowe inwestycje deweloperskie, lokowane daleko i realizowane pod miastem – tam, gdzie grunty są najtańsze. Grodzenie jest wtedy dodatkowym wabikiem na klienta, ma być – zgodnie z deklaracjami sprzedawców – gwarancją bezpieczeństwa.

Skąd ten lęk? Przecież w sondażach 80 proc. Polaków utrzymuje, że czuje się bezpiecznie w swojej dzielnicy, a 60 proc. – że Polska jest krajem bezpiecznym.

Ale w tym przypadku nie chodzi o bezpieczeństwo w sensie fizycznym czy nawet o ochronę mienia. Wierzymy, że dzięki murom otaczającym nieruchomość jej wartość dramatycznie nie spadnie. Poza tym trzeba uwzględnić przyczyny kulturowe, czyli nasze przywiązanie do idei domu na wsi. A że nie zawsze nas nań stać, sięgamy po rozwiązanie pośrednie – osiedle grodzone, gdzie są ogródki, zielona przestrzeń wspólna, w tym np. ogród na dachu. To nic innego jak substytut domu podmiejskiego, co też podkreślać mają same nazwy takich osiedli, jak np. Zielone Zacisze, Leśna Polana, Brzozowy Zagajnik, Bukowy Dworek, Lazurowa Dolina, Wille Laguna, Zielone Mieszkanko II i Słoneczny Stok.

Czym jest w takim razie osiedle grodzone? O jakiej przestrzeni właściwie rozmawiamy?

Podstawowa definicja mówi, że to przestrzeń półpubliczna, która jest w zarządzie prywatnym, czyli na przykład wspólnot. Jest otoczona murem lub płotem i może, choć nie musi, być monitorowana lub strzeżona. Zlokalizowana jest albo w centrum miasta, albo co znacznie częstsze, na obrzeżach miast.

Co jeszcze wyróżnia tę przestrzeń?


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (19)

  • Mesmer(2015-02-21 10:37) Zgłoś naruszenie 20

    #Adyton48: Grodzenie symbolem własności. Tja, chyba w Polsce.

    Odpowiedz
  • XXXL(2015-02-21 15:51) Zgłoś naruszenie 21

    a dla mnie to...getto !!!

    Odpowiedz
  • dada(2015-03-08 03:03) Zgłoś naruszenie 22

    wszyscy zachwycają się nowymi ogrodzonymi osiedlami, mieszkania są tam niebotycznie drogie., uważam że budowane są bez ładu i składu. Nikt nie pisze o tym,że mieszkania na tych osiedlach są beznadziejne. Wszystkie maja aneksy kuchenne w największych najładniejszych pokojach ,mieszają się tam zapachy kapusty, ryby czy cebuli kto gotuje w domu wie że różne są zapachy , uważam że kuchnia powinna być oddzielnym pomieszczeniem z oknem i zamykanymi drzwiami. Aneksy nie mają okna a więc światło musi się palić cały czas i to ma być oszczędność energii oraz budżetu, a po za tym elektryczne kuchnie? dlaczego nie gazowe przecież gaz jest dużo tańszy. Aneksy, aneksy przypomina mi to budowane w latach 60-tych ciemne kuchnie. Wyobraźcie sobie mieszkanie dwupokojowe , pokój dla dziecka i sypialnia rodziców w kuchni dużej kuchni . W całej Europie odchodzi się już od takich mieszkań a u nas jak zwykle dno. Gdzie są ci normalni architekci? Chcemy mieszkań funkcjonalnych,ekonomicznych a nie takiego badziewia. Jaki salon toż to jedna wielka kuchnia.

    Odpowiedz
  • dystansownik(2015-02-21 12:07) Zgłoś naruszenie 10

    Nie jestem fanem ani przeciwnikiem grodzonych osiedli, ale w większości przypadków dają one złudne poczucie bezpieczeństwa i "elitarności", na czym zależy części ludzi kupujących tam mieszkania. Dlaczego "złudne"?
    Ogrodzony teren może pozwala powstrzymać ludzi przed napatoczeniem się w taką okolicę lub chcących sobie skrócić drogę przechodząc przez jego środek. Jeśli chodzi jednak o prawdziwe bezpieczeństwo, to nie ma o nim mowy, bo pilnuje go zazwyczaj jakiś jeden emerytowany dziadek, który w razie czego będzie wolał się nie mieszać tylko patrzeć w drugą stronę.
    "Elitarność", której część ludzi oczekuje po takich osiedlach, to też złudzenie, ponieważ zakres cenowy wcale nie jest bardzo wyśrubowany w przypadku osiedli na obrzeżach miast, więc mieszają tam ludzi o różnym pochodzeniu i mentalności. W wielu przypadkach, mieszkania na "bezpiecznym" ogrodzonym osiedlu są też po prostu przez właścicieli wynajmowane. Wtedy może mieszkać tam praktycznie każdy.

    Odpowiedz
  • troll(2015-02-22 17:02) Zgłoś naruszenie 12

    Stawianie płotu z powodu psich kup?? LOL Czasami wydaje mi się, że ludzie durnieją z roku na rok. :))) Problemem jest jednak nie tylko mentalność, ale i durne prawo. Gdyby był nakaz sprzątania po swoich pupilach pod groźbą wysokiej kary , gwarantuję Wam, że nie byłoby żadnego problemu z psimi kupami.
    Druga sprawa to ogrodzenia same w sobie. Osobiście uważam to za głupotę. Ludzie coraz bardziej odgradzają się od siebie, są coraz bardziej podzieleni, a podobno chcemy być społeczeństwem obywatelskim... Dochodzi wręcz do kuriozów, jak ten opisany w artykule powyżej o podwójnym płocie z powodu kup pupili. A takich kwiatków jest więcej, grodzą się spółdzielnie, bo nie chcą np. by z sąsiedniej spółdzielni ludzie przechodzili im pod oknem, lub przejeżdżali samochodem, robią to zwyczajnie po złości. Ludzie nawet ogradzają śmietniki w osiedlach spółdzielczych, żeby czasem obcy nie wyrzucali tam śmieci. Jakbyśmy zapominali o tym, że ci, co podrzucają nam śmieci nie mają krzty przyzwoitości. Efekt? Zostawiają je na ziemi pod zamkniętymi śmietnikami, a potem te worki i śmieci są rozszarpywane przez bezpańskie psy i koty. Narażamy się po prostu na śmieszność tylko dlatego, że nie chce nam się mózgów wysilić do choćby krztyny wyobraźni.
    A, że wandale?.. To już jest kwestia prawa i jego skuteczności, ale skoro glosujemy na gęby w w każdych wyborach, to nie dziwmy się, że jest, jak jest.
    Na koniec, w Wielkiej Brytanii, a nawet w Irlandii Północnej domy albo w ogóle nie są ogrodzone, albo mają ogrodzenia symboliczne, sięgające do kolan lub nawet nie. I bez bram. A uważacie, że w takim Londynie lub Belfaście jest bezpieczniej, niż u nas? Poza tym myślicie, że płot powstrzyma złodzieja lub wandala? To chyba jesteście bardziej naiwni, niż 3-letnie dziecko. :)
    I jeszcze jedno...

    Adyton48: A dlaczego na wsi wszyscy ogradzają płotem swoje działki? Bo są ich właścicielami!"

    Pewnie. Po pierwsze... jesteś właścicielem całego osiedla, czy tylko mieszkania? Po drugie, jeśli masz swój dom z ogródkiem, to - jeśli tak lubujesz się w odgradzaniu od innych, to pewnie, że możesz sobie nawet 3-metrowy płot zakończony drutem kolczastym postawić, możesz nawet odgrodzić się od góry, ot wstawić swój dom z ogródkiem w swoistą klatkę. :) Albo njalepiej zamieszkaj w akwarium, to nawet zabezpieczysz się przed srającymi z góry ptakami. :)) Cóż... kretynów i buraków nie brakuje.

    Burak: "Kto jest przeciw grodzeniu ?Ci co lubią sąsiadowi narobić na wycieraczkę ,lub złodzieje..."

    Cóż... widzę, że określamy innych podług swej miary... Zresztą po nicku widzę, z kim mam do czynienia. Gratuluję. :)

    Odpowiedz
  • wynalazca(2015-02-21 12:13) Zgłoś naruszenie 10

    Hehehe,tylko zwierzęta się grodzi,system sprowadził człowieka rozumnego do roli krowy i postawił takie PGR-y

    Odpowiedz
  • Adyton48(2015-02-21 10:13) Zgłoś naruszenie 11

    A dlaczego na wsi wszyscy ogradzają płotem swoje działki? Bo są ich właścicielami!

    Odpowiedz
  • jerry m(2015-02-21 12:55) Zgłoś naruszenie 10

    A dlaczego tylko wielka przestrzeń płaską grodzić. Czy to jest metoda. A może by tak wzorem njurorku wystrzelić w niebiosa i mieszkać np, na 135 lub 246 piętrze. To by była frajda.Cisza, spokój, co najwyżej zabłąkany ptak, no i może samolot z alkaidy.

    Odpowiedz
  • jan(2015-02-21 09:22) Zgłoś naruszenie 01

    plusy takich osiedli
    - brak graffiti na murach
    - brak psich kup na trawnikach
    - brak debili jeżdżących po trawnikach aby dojechać pod klatkę
    - brak młodzieży stojącej pod klatką lub w klatce, pijącej piwo i palącej papierosy

    Odpowiedz
  • Zygmunt(2015-02-21 18:48) Zgłoś naruszenie 01

    Ja te z chciałbym mieć mieszkanie na takim osiedlu. Koniec z brudasami, koniec z rozwydrzona hołotą, koniec z kupami psimi, pijakami i niszczycielami mienia w tym elewacji, śmietników it. Nie trzeba badań profesorskich aby wykazać plusy takiego mieszkania i otoczenia.

    Odpowiedz
  • gerana(2015-02-21 12:14) Zgłoś naruszenie 01

    Dzięki Bogu,że osiedle jest ogrodzone - ludzie mieszkający na niskim parterze widzą przez okna zieleń, a nie samochody, poza tym jest ładnie i czysto. Po drugiej stronie budynku, w którym mieszkam, za ogrodzeniem jest trawnik (pielęgnacją którego zajmuje się nasza wspólnota choć powinno miasto) a przed trawnikiem są miejsca do parkowania samochodów . Bardzo często ludzie parkując wjeżdżają dwoma kołami na trawnik (choć nie muszą, bo mieści się tam nawet dłuższy samochód i nie widzą nic złego w tym, że coś demolują.
    Wydaje mi się, że tylko ci co mieszkali w "rozdeptanych blokowiskach" mogą narzekać na płoty... ja też chodzę do przystanku autobusowego okrężną drogą (zabiera mi to 5 minut), ale przez to nie wściekam się na ogrodzenia.

    Odpowiedz
  • Przestepcy antynarodowego rzadu najgrozniejsi (II(2015-02-21 17:26) Zgłoś naruszenie 00

    Najgrozniejsi przestepcy,to lewacko-liberalne antynarodowe lajdaki,kradna,oddaja w obce lapy caly nasz narodowy majatek przestepcom totalitarnego unijnego burdelu I agenturze WSI,siedlisko doradcow Bronka Komorowskiego.

    Odpowiedz
  • elsa(2015-02-22 00:11) Zgłoś naruszenie 02

    Wspaniały pomysł, prywatność, czystość, komfort i bezpieczeństwo. Wszyscy o to dbamy, bo to nasze i płacimy za ogrodnika, konserwację terenu rekreacyjnego itp. nikt nie psuje naszego placu zabaw, brak zniszczeń i żuli pod drzwiami oraz domokrążców. Nikt nie rzuca petów i śmieci pod siebie. Można zostawić na ławce zakupy czy rower pod oknem, zabawki dziecka i nie ma problemu. Niestety taki mamy naród, brak kultury, wandalizm i lepki łapy. Dlatego ludzie się odgradzają, żeby poczuć komfort, a nie wszystko chować i zamykać. Wstyd mi że jesteśmy takim społeczeństwem.

    Odpowiedz
  • beztogi.pl(2015-02-23 00:27) Zgłoś naruszenie 01

    Nie podlega żadnej dyskusji, że plusów jest zdecydowanie więcej. To czy dane osiedle zamknięte może być rozumiane jako getto zależy tylko od tego w jakim otoczeniu jest położone.

    Odpowiedz
  • donio(2015-02-21 14:00) Zgłoś naruszenie 02

    Te osiedla są chronione jak to powiedział mój przedmówca przez dziadka emerytowanego. Mam pytanie. Kto o zdrowym umyśle w pełni sił zechce pracować jako ochroniarz czy też stróż za 4-5 zł maksymalnie na godzinę. Fachowiec wziąłby około 100 zł na godzine. Budżet takiego osiedla pękł by w miesiąc.Stąd byli , są i będą własnie dziadkowie , którzy może nic nie moga ,ale w razie czego przynajmniej zadzwonią pod 112

    Odpowiedz
  • burak(2015-02-21 11:59) Zgłoś naruszenie 01

    Kto jest przeciw grodzeniu ?Ci co lubią sąsiadowi narobić na wycieraczkę ,lub złodzieje...

    Odpowiedz
  • Wasilewski Developer(2015-02-26 11:47) Zgłoś naruszenie 02

    Nasi Klienci coraz częściej decydują się na osiedla z ogrodzeniem, ponieważ zapewnia im to nie tylko bezpieczeństwo, ale także czystość, miejsca parkingowe, które nie są oblegane przez osoby z okolic i wiele innych czynników pozytywnych.

    Odpowiedz
  • Werwa(2015-02-21 14:02) Zgłoś naruszenie 01

    Tu nie chodzi o zwierzeta ani o bezpieczenstwo. Chodzi o mozliwosc parkowania samochodu. Jezeli osiedle nie jest ogrodzone to jego mieszkancy nie maja gdzie parkowac swoich samochodow bo miejsca pozajmowane przez "obcych". Moje osiedle zostalo ogrodzone niedawno. I dobrze mi z tym. Mam gdzie parkowac swoj samochod.

    Odpowiedz
  • Witruwiusz(2015-03-09 15:35) Zgłoś naruszenie 01

    a Grodzenie to reakcja na komunistyczne rozgradzanie, grodzenie oznaczy, ze ktoś bierze odpowiewdzialność za bezpieczeństwo i porządek, tym którzy nie chca grodzenia przypominam, że osiedla Towarzystwa Osiedli Robotniczych też były grodzone, aspiracji ludzi do lepszego bytu nie da sie zatrzymac komunistycznymi haslami o równosci. Naszym krajowym lewakom, radzę zamieszkać w 13 kondygnacyjnych blokach na Bródnie, a potem pisac o rowności.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Galerie