Dla handlowców i właścicieli placówek usługowych przyjmowanie płatności kartami będzie od stycznia tanieć. Najlepiej czym prędzej podpisać z agentem rozliczeniowym aneks do umowy.
Polski rynek płatności bezgotówkowych / Dziennik Gazeta Prawna
Płatności kartą przyjmuje już ponad 250 tys. placówek w Polsce. Oznacza to, że na przestrzeni ostatniej dekady ich liczba zwiększyła się 2,5- krotnie. W 2003 r. bezgotówkowo płacić można było w zaledwie 100,8 tys. punktów handlowych i usługowych.
Zdaniem ekspertów najbliższe lata przyniosą jeszcze większe ożywienie na tym rynku. Przyczyni się do tego podpisana przez prezydenta 11 października nowelizacja ustawy o usługach płatniczych. Dzięki niej stawki opłat interchange, czyli prowizji pobieranych przez banki od transakcji kartami płatniczymi, spadną do 0,5 proc. wartości transakcji. Obecnie prowizja ta kształtuje się na poziomie 1,2–1,3 proc.
Na zmianie przepisów zyskają i mali, i duzi przedsiębiorcy, bo obniżą się stawki, jakie płacą agentom rozliczeniowym za oferowanie obsługi płatności elektronicznych. – W USA w 2010 r. obniżono ustawowo opłatę interchange z 1,55 do 0,8 proc. Według najnowszego opracowania amerykańskiej firmy doradczej Sonecon konsumenci i sprzedawcy już dwa lata później notowali oszczędności na poziomie 8,5 mld dol. Z tego 5,87 mld dol. zyskali konsumenci w postaci niższych cen, a 2,64 mld dol. zostało u sprzedawców – wylicza Janusz Diemko, prezes First Data Polska.

Więksi zyskają więcej

– Ustawa wchodzi w życie 1 stycznia 2014 r. Czeka nas jednak sześciomiesięczny okres przejściowy. Dlatego zmiany w opłatach będą widoczne dopiero od 1 lipca przyszłego roku – zauważa Karol Stec z departamentu prawnego Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.
Duże przedsiębiorstwa płacą obecnie agentom rozliczeniowym ok. 1,3 proc. od wartości przeprowadzonych transakcji. Na tę opłatę składają się zarówno interchange, jak i prowizja dla organizacji płatniczej i agenta rozliczeniowego. Po wejściu w życie nowych przepisów obciążenie powinno spaść do ok. 0,6 proc.
Jakie to da oszczędności w praktyce? Za przykład może posłużyć PKN Orlen, który przyznaje się, że z tytułu pobierania płatności kartą na swoich stacjach paliw rocznie ponosi wydatki na poziomie 100 mln zł. Od lipca 2014 r. powinny się one znacząco obniżyć.
Natomiast mali handlowcy i usługodawcy płacą agentom rozliczeniowym co miesiąc 2–3 proc. od wartości przeprowadzanych transakcji. W przypadku sklepikarza o obrotach na poziomie 150 tys. zł miesięcznie, z których jedna piąta jest zasługą klientów płacących kartami, jest to koszt na poziomie ok. 600–900 zł. Po obniżeniu opłaty interchange ten wydatek powinien obniżyć się do ok. 400–700 zł miesięcznie.
– Najbardziej obniżkę opłaty interchange powinny odczuć duże sieci handlowe, ponieważ to one przyjmują najwięcej płatności bezgotówkowych i stanowią większość rynku. Małe i średnie sklepy nie odczują tego tak wyraźnie – podkreśla Janusz Diemko.
Eksperci szacują, że cały sektor handlowy zyska na tym w sumie 1 mld zł. Pytanie tylko, jak szybko odczują to akceptanci kart, to znaczy kiedy dokładnie zmienią się warunki współpracy z agentami rozliczeniowymi.
Arkadiusz Bochniak, dyrektor departamentu biznesu w Service deklaruje, że klienci firmy odczują korzyści wynikające z nowych przepisów. Podobną zapowiedź usłyszeliśmy w firmie Polskie ePłatności.
Pytanie jest zasadne, ponieważ wielu czołowych operatorów kart opóźniło przeniesienie poprzedniej obniżki na akceptantów o kilka miesięcy lub nie przeniosło jej wcale. Mowa o zmianie w opłacie interchange, która nastąpiła od stycznia 2013 r. Wówczas stawka spadła z 1,6 proc. do obecnych 1,2–1,3 proc. – Tak się stało, bo w wielu firmach wszystkie opłaty, czyli interchange, na rzecz agenta rozliczeniowego i organizacji płatniczej sprowadzone są do jednej, wyrażonej w postaci stałej stawki prowizyjnej dla agenta rozliczeniowego – mówi Robert Łaniewski, prezes Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego. Stawki w ich przypadku pozostały na niezmienionym poziomie, chyba że przedsiębiorca się o nie upomniał. Zostały one tylko automatycznie zmienione w tych firmach, w których każda opłata ponoszona na rzecz agenta rozliczeniowego jest wyszczególniona w umowie.
Taki przedsiębiorca od razu otrzymał fakturę z korektą stawki. Tak będzie się działo również przy wdrażaniu najnowszych zmian w opłatach interchange.
– Dlatego przedsiębiorcy, którzy mają opłatę wyrażoną jako stałą prowizję, powinni wyciągnąć wnioski i sami zgłosić się do agentów rozliczeniowych po aneks do umowy – uważa Karol Stec.

Uzbroić się w cierpliwość

Jeśli przedsiębiorca spotka się z odmową agenta zawsze może wypowiedzieć dotychczasową umowę o współpracy. Zwłaszcza zawartą na czas nieokreślony. Wystarczy tylko zrobić to z uwzględnieniem obowiązującego okresu wypowiedzenia. – Taki krok może być nawet lepszym rozwiązaniem niż przyjęcie aneksu do obecnie trwającej umowy. Na rynku może bowiem dojść do walki o klientów między agentami, dzięki czemu możliwe będzie otrzymanie lepszych warunków u nowych dostawców usług niż u dotychczasowych – podpowiada Robert Łaniewski.
W trudniejszej sytuacji są jednak ci przedsiębiorcy, którzy z agentami zawarli umowę na czas określony. Będą musieli poczekać, aż nowe warunki przedstawi im agent rozliczeniowy. W ich przypadku bowiem wypowiedzenie umowy może wiązać się z koniecznością poniesienia kar umownych z tego tytułu. Tego rodzaju paragrafy występują też w sytuacji, gdy agent wydzierżawił terminal na preferencyjnych warunkach.
– Zalecamy uzbroić się w cierpliwość. Będziemy na bieżąco informować klientów o zmianach – zapewnia Arkadiusz Bochniak. Cierpliwość zaleca też First Data Polska. – W tej chwili jest zbyt wcześnie na decyzje, ponieważ ustawa została dopiero podpisana. Jako agent rozliczeniowy jesteśmy płatnikiem nie tylko interchange, ale także pozostałych opłat ponoszonych na rzecz Visy i MasterCarda – podkreśla Janusz Diemko.
Istnieje ryzyko, że wielu przedsiębiorców aneks do umowy otrzyma na ostatnią chwilę, czyli tuż przed 1 lipca 2014 r. W takiej sytuacji warto dokładnie zapoznać się z nowymi warunkami o współpracy. A to dlatego, że istnieje podejrzenie, iż przy tej okazji agenci będą starali się podnieść przysługującą im opłatę. Obecnie wynosi ona średnio 0,3–0,4 proc. od transakcji.
– Dlatego najlepiej jest porównać marżę, która była odprowadzana w dotychczasowej umowie na rzecz agenta, z tą, która ma obowiązywać po podpisaniu aneksu do umowy – podkreśla Karol Stec.
Robert Łaniewski przypomina, że szykuje się kolejna obniżka opłat interchange. Tym razem na poziomie regulacji unijnych. Przewidziano ją na 2016 r.
Eksperci dodają, że renegocjacja umów może sprzyjać także obniżce innych opłat, a nie tylko interchange. Dlatego przedsiębiorcy powinni skorzystać z nadarzającej się okazji i spróbować obniżyć też prowizje jakie płacą agentom rozliczeniowym.

Niższe opłaty dla nowicjuszy

Na nowelizacji ustawy o usługach płatniczych zyskają też ci przedsiębiorcy, którzy do tej pory nie zdecydowali się uruchomić płatności bezgotówkowych ze względu na wysokie obciążenia z tego tytułu. Teraz usługa stanie się dla nich bardziej dostępna.
Koszty nawiązania współpracy z agentami rozliczeniowymi mają szanse spaść również z innego powodu. Wiele firm rozważa obniżenie stawek za dzierżawę terminali dla sektora MSP. Obecnie opłaty z tego tytułu na rynku wahają się od 30 do 100 zł miesięcznie w zależności od wielkości przedsiębiorstwa. – Z naszych analiz wynika, że dla wielu małych i średnich firm koszty z tego tytułu również stanowią duże obciążenie. Są też barierą do zaoferowania płatności bezgotówkowych. Dlatego pracujemy nad rozwiązaniem przeznaczonym specjalnie dla nich – informuje Janusz Bober, prezes zarządu Centrum Rozliczeń Elektronicznych Polskie ePłatności.