Zaczęło się 23 lata temu od podróży maluchem po podzespoły elektroniczne do Czechosłowacji. Dziś Lechpol zatrudnia ponad sto osób, a najnowsze dziecko rodzinnej firmy to rozchwytywane na rynku smartfony marki Krüger & Matz.
Ta opowieść przypomina nieco amerykański sen od pucybuta do milionera. Ale co cieszy najbardziej, wydarzyła się nad Wisłą. Jest rok 1990. Zbigniew Leszek rzuca posadę kierownika Ośrodka Sportowego Zespołu Szkół Rolniczych w Miętnem pod Garwolinem i zakłada jednoosobową działalność gospodarczą. Cel: ściąganie z ówczesnej Czechosłowacji układów scalonych do wchodzących właśnie w Polsce systemów telewizyjnych PAL – SECAM. Przedsiębiorca kupował je w hurtowniach i sklepach elektronicznych naszych południowych sąsiadów. Na początku jeździł po nie fiatem 126p. Gdy trasę zaczął pokonywać ładą 2107, komfort podróży znacząco wzrósł. Co jeszcze wiąże się z początkami działalności? Między innymi konieczność wyjazdów do Warszawy na pocztę za każdym razem, gdy trzeba było wysłać faks, lub telefony komórkowe, które rozmiarami przypominały cegłę.
Wiele się zmieniło, ale jest jedna rzecz, która łączy początek i dzisiejszy etap działalności. Jest to szybki rozwój. Już w 1991 r. Leszek kupił dwa pawilony na warszawskiej giełdzie sprzętu elektronicznego na Wolumenie. Trzy lata później Lechpol miał w swojej ofercie kilkaset produktów elektronicznych, m.in.: tranzystory, filtry, głowice wideo i CD, głośniki, słuchawki oraz różnego rodzaju kable.