200 zł. Tyle klienci Banku Pocztowego muszą wydać na zaświadczenie o wysokości odsetek od kredytu mieszkaniowego zapłaconych w ciągu roku. Zaświadczenie takie jest niezbędne w przypadku osób korzystających z ulgi odsetkowej. Stawka proponowana przez Pocztowy to najwyższa cena za zaświadczenie, jaką udało nam się znaleźć. Nieco mniej, bo 150 zł, żąda Euro Bank. Od niedawna tyle samo zapłacą klienci Credit Agricole. Bank ten jako jedyny przyznaje się do tego, że niedawno podwyższył prowizję za zaświadczenie, które wcześniej kosztowało 100 zł.

Przykłady prowizji bankowych

Przykłady prowizji bankowych

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Większość instytucji za wyliczenie odsetek od hipoteki pobiera nie więcej niż 100 zł. Taką stawkę ma m.in. Getin Noble Bank, Citi Handlowy i BOŚ Bank. W Nordea Banku ta kwota zawsze wynosi 100 zł. Z kolei 60 zł muszą zapłacić za dokument spłacający kredyty w Raiffeisen Polbanku. 50 zł będzie to kosztowało w BNP Paribas, Deutsche Banku, ING Banku Śląskim i PKO BP. W mBanku wydanie zaświadczenia o odsetkach kosztuje zaś 40 zł. Jeszcze mniej, bo 30 zł, pobiera za taki dokument Pekao.

Są jednak instytucje, które potrzebny kredytobiorcom dokument wydają za darmo. – Nasz bank nigdy nie pobierał i nie pobiera prowizji za takie zaświadczenie – deklaruje Julian Krzyżanowski, rzecznik prasowy Alior Banku. Podobnie jest w Millennium. – Klient ma możliwość wygenerowania zaświadczenia o wysokości zapłaconych odsetek za pośrednictwem internetowego serwisu transakcyjnego naszego banku i nie ponosi z tego tytułu żadnej opłaty – zapewnia Agata Chrzanowska, kierująca wydziałem kredytów hipotecznych w Banku Millennium. Dodaje, że klient może również zwrócić się o wydanie zaświadczenia w oddziale. – Wtedy jego koszt wyniesie jedynie 6 zł – zaznacza przedstawicielka Millennium.

Z ulgi odsetkowej korzysta ok. 100 tys. Polaków. To osoby, które zaciągnęły kredyty mieszkaniowe w latach 2002–2006. Od tamtej pory co roku w zeznaniach PIT mogą odliczać od dochodu odsetki kredytowe zapłacone bankowi w poprzednich 12 miesiącach. Nie ma przeszkód, aby ich wysokość wyliczyć samodzielnie, np. na podstawie wyciągów z banku. Jednak jeżeli urząd skarbowy zechce zweryfikować prawo do ulgi i wezwie podatnika na kontrolę, zaświadczenie z banku będzie nieodzowne.

Dochody z zaświadczeń o odsetkach oraz innych niekonwencjonalnych prowizji, jak te za sprawdzenie salda czy zmianę PIN-u w bankomacie, to jedno z wielu źródeł składających się na wynik prowizyjny banków. Wpływ na niego mają przede wszystkim prowizje od udzielonych kredytów, używania kart płatniczych czy prowadzenia rachunków osobistych. W okresie od stycznia do listopada ub.r. banki zarobiły na tym łącznie prawie 13 mld zł. Zdaniem analityków klienci działających w Polsce banków powinni się liczyć z podwyżkami prowizji. Powody to spadek interchange, czyli opłaty od transakcji kartami, niskie stopy procentowe utrudniające zarabianie na odsetkach i nowa opłata ostrożnościowa odprowadzana do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. – Na razie nie widać, aby czynniki te przestały być aktualne, co każe sądzić, że banki będą podnosić ceny – uważa Marta Czajkowska-Bałdyga, analityk sektora finansowego w Domu Maklerskim Banku BPS.