Chodzi o program Innovation for Poland, zainaugurowany przez MasterCarda w 2011 r. Polega on na promowaniu nowoczesnych przedsięwzięć w płatnościach bezgotówkowych. Finansowanie I4P zapewniają agenci rozliczeniowi, czyli operatorzy terminali do obsługi kart płatniczych w sklepach. Od każdej transakcji odprowadzają do specjalnie utworzonego funduszu 0,025 proc. kwoty operacji.

W ten sposób do końca 2013 r. do kasy MasterCarda wpłynie nawet 19 mln euro, czyli ok. 80 mln zł. Z tych pieniędzy firma dotuje rozwój swoich kart zbliżeniowych PayPass oraz rozwiązań w zakresie płatności mobilnych z wykorzystaniem kart zintegrowanych z SIM telefonu komórkowego (tzw. NFC). Z zawiadomienia Visy wynika, że do każdej sprzedanej karty NFC MasterCard dopłacił bankom 5 euro, a w tym roku doda jeszcze 3 euro. Ma to być najważniejszym powodem, dla którego do tej pory żaden bank nie zgodził się na wprowadzenie usługi NFC z kartami Visa. – Nie możemy zaoferować bankom warunków handlowych porównywalnych z warunkami oferowanymi przez MasterCarda dzięki środkom uzyskiwanym z funduszu I4P – czytamy w zawiadomieniu złożonym przez Visę. Jej zdaniem utworzenie programu I4P przez MasterCarda nosi cechy porozumienia cenowego i praktyki ograniczającej konkurencję.

Na dodatek – zwraca uwagę Visa – opłata na I4P jest naliczana od całości obrotu na terminalach. – A więc też od transakcji wykonanych za pomocą kart Visa – uważa Małgorzata O’Shaughnessy, wiceprezes Visa Europe.

UOKiK jest już po pierwszej analizie zawiadomienia Visy. – Dostrzegamy problem zasygnalizowany przez tę firmę, jednak po wstępnej ocenie pisma obawiam się, że sprawa nie należy do naszych kompetencji – tłumaczy Małgorzata Cieloch. Jak w przypadku każdego sporu firmom przysługuje prawo skierowania sprawy do oceny przez sąd.

Przedstawiciel MasterCarda nie chciał komentować posunięcia Visy. – Pragnę jednak stanowczo zapewnić, że podstawą działań MasterCarda jest zawsze obowiązujące prawo, dlatego zdecydowanie nie możemy mówić o jakichkolwiek działaniach niezgodnych z przepisami – powiedział nam Michał Skowronek, szef firmy w Polsce. Dodał, że beneficjentami I4P są banki, które aby dostać dotację, muszą złożyć odpowiedni wniosek. Fakt, że dotąd finansowano z niego jedynie projekty z udziałem produktów MasterCarda, wynika z tego, że do tej pory żadna z instytucji nie starała się o sfinansowanie projektu z udziałem kart Visy. – Ale gdyby o to wystąpiła, wniosek zostałby przeanalizowany – mówi Skowronek.

Wiele wskazuje jednak na to, że MasterCard prawdopodobnie będzie musiał zmienić zasady programu I4P. Stanie się tak, jeżeli w życie wejdzie nowelizacja ustawy o usługach płatniczych, przyjęta niedawno przez komisję finansów publicznych. Znalazł się w niej zapis mówiący o tym, że organizacja płatnicza może decydować o wysokości i rodzaju prowizji w odniesieniu tylko do kart ze swoim logo.