URE wprowadza rewolucyjne zmiany. Koniec z niską jakością dostaw energii i obsługi odbiorców

autor: Tomasz Jurczak07.10.2015, 11:30; Aktualizacja: 07.10.2015, 14:40
Regulacja będzie dotyczyć pięciu największych OSD i będzie obejmować lata 2016 – 2020

Regulacja będzie dotyczyć pięciu największych OSD i będzie obejmować lata 2016 – 2020źródło: ShutterStock

Jakość dostaw i obsługa odbiorców energii lepsze o 50 procent do 2020 roku. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki wprowadza nowy model regulacji dużych dystrybutorów energii. Za brak wypełnienia wskazanych regulacji firmom energetycznym będą grozić kary.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:gazetaprawna.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Lubuszanin(2015-10-07 20:18) Zgłoś naruszenie 00

    To może sprawdzicie,co ENEA wyprawia z posiadaczami liczników tzw przedpłatowych,po prostu droga przez mękę,każdy powinien posiadać faks,a na dodatek uzyskanie po zapłacie,kodu ,trwa 6 h,słownie sześć godz,w tym pięć połączeń,w tej durnocie przoduję baza enei w Międzychodzie ,działa też na terenie Lubuskiego,po prostu urzędnicza banda drani.

    Odpowiedz
  • Lukas(2015-10-09 09:00) Zgłoś naruszenie 00

    Podsumowując: URE od Energi i Taurona żąda zejścia do ok. 130 min, a w PGE i ENEI zadowoli sie bodaj 250 minutami SAIDI. Tyle na temat równego traktowania klientów i tyle na temat motywowania do lepszej pracy. Tauron i Energa pewnie plują sobie nieźle w brodę za wysiłek, który poniosły... Jeszcze bardziej wkurzeni powinni być akcjonariusze za to, że pieniądze poszły na pprawę sieci, a nie na dywidendy... Kolejny strzał w klientów - brak nagród za poprawę. To po co się wysilać, jeśli głównym elementem "motywowania" są kary.. ? Jedynym wyjściem dla Energi i Taurona będzie rozmycie wyników w konsolidacjach z Eneą i PGE. O to chodzi?U RE nie zdaje też soibe chyba sprawy z prawa budowlanego w Polsce, zapowiadając kary za czas przyłączeń. Większośc tego czasu to leżakowanie pism w urzedach gmin oraz negocjacje z włascicielami gruntów. Brawo.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie