Autopromocja

Rządzie, przetestuj konstruktywną kohabitację. Prezydencki projekt w sprawie cen energii jest wart uczciwego rozpatrzenia [OPINIA]

 Donald Tusk i Karol Nawrocki
Donald Tusk zarzuca Karolowi Nawrockiemu, że blokuje nominacje JACEK DOMINSKI/REPORTER / Jacek Dominski/REPORTER
12 listopada 2025

Firmowana przez Karola Nawrockiego propozycja ustawy obniżającej rachunki za energię nie bez powodu spotkała się z dość życzliwym przyjęciem poza medialno-polityczną bańką Zjednoczonej Prawicy. To dla obu stron szansa na zawieszenie obowiązującej na co dzień w polskiej polityce logiki toksycznej polaryzacji na rzecz ważnego społecznie celu.

Zamiast pomysłu na obniżenie kosztów, ich przerzucenie na budżet państwa – to główny argument podnoszony przez przedstawicieli obozu rządzącego w dyskusji nad zaprezentowaną w zeszły piątek inicjatywą Karola Nawrockiego „Tani prąd – 33 proc.”. Na tę uwagę w największym publicystycznym skrócie należałoby odpowiedzieć: OK, ale co w tym złego? Ewentualnie: czy koalicja ma na znaczące obniżenie rachunków inny, lepszy pomysł?

Upaństwowienie kosztów transformacji może mieć sens

Rzeczywiście, w takim stopniu, w jakim kosztów funkcjonowania systemu energetycznego nie da się zmienić bardzo szybko ani bardzo znacząco, dyskusja o cenach energii musi dotyczyć ich dystrybucji. Propozycja Pałacu Prezydenckiego przewiduje daleko idące przesunięcie środka ciężkości w rozkładzie obciążeń związanych z transformacją w kierunku państwa. W środę projekt legislacyjny sygnowany przez prezydenta Nawrockiego wpłynął do Sejmu, gdzie będzie oczekiwał na pierwsze czytanie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.