Górnikom z Katowickiego Holdingu Węglowego powoli kończy się cierpliwość. Okazuje się, że zasada kija i marchewki zupełnie na nich nie działa.

Wtorkowe masówki w kopalniach Holdingu musiały być burzliwe. Nie ma się czemu dziwić. „Propozycje nie do odrzucenia”, jakie od państwowego właściciela usłyszała w poniedziałek strona społeczna wprawiły w osłupienie nawet najbardziej przychylnych temu rządowi związkowców – w tym „Solidarność”.

Jak już pisaliśmy, załoga KHW otrzymała ok. 14 proc. tzw. „czternastej pensji” zwanej popularnie „czternastką” (po 1000 zł na osobę) – świadczenia, które spółka musiała wypłacić swoim górnikom do 5 lutego.