Odwrócenie reformy oznacza niższe emerytury i wyższe koszty dla finansów publicznych. Część z tych kosztów przerzucono na firmy.
Sejm głosami PiS przyjął wczoraj ustawę emerytalną w wersji zaproponowanej przez prezydenta. Wiek emerytalny od października przyszłego roku to 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Nic nie wskazuje, by Senat miał wprowadzić do ustawy znaczące zmiany.
Ta decyzja kumuluje dwa groźne procesy dla państwa: niższe emerytury dla osób, które skorzystają z tej możliwości, oraz wyższe wydatki z budżetu. Decyzja Sejmu będzie miała wymierne skutki. Pokazują to analizy, jakie dla rządu wykonał ZUS. Wynika z nich, że przeciętne świadczenie dla kobiety przechodzącej na emeryturę w 2018 r. będzie niższe o blisko 200 zł, a dla mężczyzny o 300 zł. W późniejszych latach ta różnica będzie jeszcze rosła. To efekt tego, że składka będzie pracowała krócej na koncie ubezpieczonego.