Nasza spółka złożyła w ZUS wniosek o rozłożenie na raty należności z tytułu składek. Od trzech miesięcy nie otrzymaliśmy jednak żadnej informacji w tej sprawie. Czy w tego rodzaju sprawach także możemy złożyć skargę?
Tak, nie ma przeszkód, aby także w sprawach o rozłożenie należności na raty złożyć skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Z art. 52 par. 1 i 2 prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej: p.p.s.a.) wynika, że skargę można wnieść po wyczerpaniu środków zaskarżenia, jeżeli służyły one skarżącemu w postępowaniu przed organem właściwym w sprawie, chyba że skargę wnosi prokurator, rzecznik praw obywatelskich lub rzecznik praw dziecka. Z kolei art. 53 par. 2b p.p.s.a. stanowi, że skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania można wnieść w każdym czasie po wniesieniu ponaglenia do właściwego organu. Niewniesienie ponaglenia będzie uznane za niewyczerpanie przysługujących środków zaskarżenia w postępowaniu administracyjnym. Uniemożliwi to nadanie skardze dalszego biegu i zobliguje sąd do odrzucenia skargi jako niedopuszczalnej.
Przewlekłość postępowania wyjaśnił m.in. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 13 marca 2018 r., sygn. akt I SAB/Wa 25/18. Stwierdził on, że przewlekłość postępowania występuje, gdy organ:
  • podejmuje czynności niezmierzające bezpośrednio do załatwienia sprawy (organ powinien wykonywać czynności celowe, a nie jakiekolwiek), albo
  • podejmuje czynności w sprawie, ale czyni to w znacznych odstępach czasu, albo
  • przedłuża zakończenie postępowania i nieustannie wyznacza nowe terminy zakończenia sprawy bez podania rzeczywistych i uzasadnionych przyczyn takiego działania.
W opisywanej sytuacji można więc mówić o przewlekłości postępowania, co uprawnia wnioskodawcę do złożenia skargi. Konieczne jest jednak uprzednie złożenie ponaglenia do ZUS.
Podstawa prawna
• art. 52 par. 1 i 2, art. 53 par. 2b ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 159)
ZUS odmówił mi wszczęcia postępowania o umorzenie składek w części finansowanej przez pracowników. Nie sprawdzał mojej sytuacji rodzinnej ani majątkowej. Czy na tej podstawie mogę się odwołać od orzeczenia organu?
Zasady umarzania składek zostały określone w art. 28 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa). Należności z tego tytułu, co do zasady, mogą być umarzane tylko w przypadku ich całkowitej nieściągalności, która ma miejsce m.in. wtedy, gdy płatnik zakończył prowadzenie działalności i nie ma majątku, z którego można egzekwować należności. W szczególnych przypadkach dotyczących zobowiązanego zadłużenie może być umarzane na podstawie przepisów wykonawczych do ustawy systemowej.
Co jednak istotne, możliwości umorzenia składek nie mają zastosowania do tej części składek, która jest finansowana przez ubezpieczonych niebędących płatnikami (pracowników, zleceniobiorców). Ustawodawca nie przewidział bowiem w ogóle ich umarzania.
W razie jednak złożenia wniosku o ich umorzenie ZUS odmawia wszczęcia postępowania. W takiej bowiem sytuacji brakuje przedmiotu postępowania, ponieważ art. 28 ustawy systemowej nie ma tutaj zastosowania. Wniosek dotyczący umorzenia składek finansowanych przez ubezpieczonych nie może być więc nawet rozpatrywany.
A to prowadzi do wniosku, że bezprzedmiotowe są także zarzuty dłużnika dotyczące braku analizy jego sytuacji rodzinnej i majątkowej. W sytuacji gdy ustawa systemowa nie dopuszcza umarzania należności z tytułu składek finansowanych przez ubezpieczonych, niedopuszczalne byłoby również badanie przez ZUS, czy w tym przypadku mają zastosowanie przesłanki umorzenia – czy to te określone w ustawie systemowej, czy też te, o których mowa w przepisach wykonawczych. W stosunku do części składek finansowanych przez ubezpieczonych płatnik (pracodawca, zleceniodawca) jest tylko pośrednikiem przekazującym środki do ZUS w imieniu pracowników lub zleceniobiorców i nie może ubiegać się o ich umorzenie.
Podstawa prawna
• art. 28 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 423; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 619)
ZUS wydał decyzję, w której stwierdził, że jedna z moich zleceniobiorczyń podlegała przez ostatni rok ubezpieczeniom społecznym. My jednak zgłosiliśmy ją tylko do ubezpieczenia zdrowotnego, bo w kwestionariuszu zaznaczyła, że jest zatrudniona u innego płatnika i z tego tytułu otrzymuje co najmniej minimalne wynagrodzenie. Okazało się jednak, że akurat w czasie wykonywania dla nas zlecenia kobieta przebywała na urlopie wychowawczym. Czy możemy uniknąć zapłacenia zaległych składek i odsetek? To zleceniobiorczyni wprowadziła nas w błąd, poza tym ZUS dopiero po roku wydał decyzję, choć już od początku w systemie musiało być widoczne, że nie odprowadzamy należnych składek.
Decyzja ZUS jest prawidłowa i nie ma podstaw do jej zmiany przez sąd. Osoba przebywająca na urlopie wychowawczym podlega obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu z tego tytułu, przy czym składki finansowane są przez budżet państwa. Jeśli w trakcie trwania tego urlopu podejmowana jest aktywność stanowiąca tytuł do ubezpieczeń (dana osoba podejmuje pracę na etacie, zleceniu, prowadzi działalność gospodarczą), staje się ona tytułem obowiązkowym, a budżet państwa przestaje finansować składki z tytułu przebywania na urlopie wychowawczym. Nie ulega więc wątpliwości, że w opisywanej sytuacji ubezpieczona podlegała ubezpieczeniom społecznym u płatnika, na rzecz którego wykonywała umowę zlecenia.
Odrębną kwestią pozostaje to, że zleceniodawca nie wiedział o tym, iż musi odprowadzać składki na ubezpieczenie społeczne za zleceniobiorczynię, ponieważ błędnie wypełniła ona kwestionariusz. Jak jednak wskazuje się w orzecznictwie – nie ma to żadnego znaczenia dla odpowiedzialności płatnika. Jako przykład tego stanowiska można wskazać wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 10 września 2019 r., sygn. akt III AUa 1884/16. Sąd stwierdził, ze przewidziany w art. 36 ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych obowiązek zgłoszenia ubezpieczonego do ubezpieczeń społecznych istnieje niezależnie od prawdziwości oświadczenia zleceniobiorcy co do posiadania ubezpieczenia z innych tytułów. Podkreślił, że obowiązek ten ma charakter bezwzględny. Oznacza to, że strony stosunku ubezpieczenia nie mogą go modyfikować wedle własnego uznania i potrzeb. Zatem to na płatniku składek ciąży szczególny obowiązek zbadania, czy zleceniobiorcy faktycznie posiadają tytuł ubezpieczenia, niezależnie od treści oświadczenia, jakie złożyli płatnikowi.
Jak widać, sąd bardzo szeroko zakreślił obowiązek płatnika, wskazując, że nie powinien on polegać jedynie na kwestionariuszu wypełnionym przez zleceniobiorcę. Prowadzi to wręcz do wniosku, że wszędzie tam, gdzie zleceniobiorca oświadczy, że posiada inny tytuł do ubezpieczenia zezwalający na rezygnację z opłacania składek ze zlecenia, płatnik powinien zwrócić się do ZUS z wnioskiem o potwierdzenie tej informacji albo zobowiązać ubezpieczonego do przestawienia takiego zaświadczenia. W przeciwnym bowiem przypadku może dojść do sytuacji, w której płatnik będzie musiał zapłacić zaległe składki (wraz z częścią finansowaną przez ubezpieczonego) oraz odsetki. Odsetki są bowiem naliczane niezależnie od winy płatnika.
W opisywanym przypadku sąd najprawdopodobniej nie zmieni decyzji ZUS, a płatnik będzie zobowiązany do zapłaty zaległości. Dopiero po zapłacie całości będzie miał prawo domagać się od zleceniobiorczyni zwrotu tej części składek, która powinna być potrącona z jej wynagrodzenia.
Wyniku sprawy nie zmieni także to, że ZUS wydał decyzję dopiero po roku od nieprawidłowego zgłoszenia zleceniobiorczyni. Przepisy nie obligują go do podjęcia działania w konkretnym terminie.
Podstawa prawna
• art. 6 ust. 1 pkt 19, art. 9 ust. 1 i art. 36 ust. 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U z 2021 r. poz. 423; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 619)
Prowadzę działalność gospodarczą i jednocześnie jestem zatrudniony przez pewną firmę na Słowacji. Nie ukrywam, że chodzi o uniknięcie polskich składek. Początkowo nikt nie miał zastrzeżeń, lecz ostatnio ZUS wydał decyzję, w której stwierdził, że podlegam polskim ubezpieczeniom. Z uzasadnienia wynika, że słowacki ubezpieczyciel nie potwierdził, że podlegam ubezpieczeniom na Słowacji. Jak się odwołać od decyzji? Czy mam skontaktować się także ze słowacką instytucją?
Decyzja ZUS jest prawidłowa, a przedsiębiorca nie ma możliwości jej zakwestionować, chyba że przedstawi formularz A1 poświadczający podleganie ubezpieczeniom społecznym w innym kraju.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 rozporządzenia rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 883/2004 w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego (dalej: rozporządzenie 883/2004) osoba, która normalnie wykonuje pracę najemną i pracę na własny rachunek w różnych państwach członkowskich, podlega ustawodawstwu tego państwa, w którym wykonuje swą pracę najemną. Zasadę tę wykorzystuje wiele osób, fikcyjnie zatrudniając się w specjalnie do tego celu stworzonych firmach np. na Słowacji, jednak takie przypadki zazwyczaj są wykrywane przez ZUS.
Co ważne, w tego rodzaju sprawach ZUS nie przeprowadza postępowania wyjaśniającego na terenie innego kraju członkowskiego, a jedynie wysyła odpowiednie zapytanie do swojego odpowiednika w tym kraju. Mechanizm ten wyjaśnił Sąd Apelacyjny w Katowicach w uzasadnieniu wyroku z 3 października 2019 r., sygn. akt III AUa 81/19. Sąd podkreślił, że instytucja miejsca zamieszkania (w opisywanym przypadku – ZUS) może wydać decyzję ustalającą ustawodawstwo właściwe jej państwa członkowskiego albo decyzję stwierdzającą, że ustawodawstwo jej państwa nie jest właściwe. Z art. 11 rozporządzenia 883/2004 wynika, że nie jest dopuszczalna ocena stosunku prawnego stanowiącego tytuł ubezpieczenia społecznego w innym państwie członkowskim przez instytucję miejsca zamieszkania osoby wnoszącej o ustalenie właściwego ustawodawstwa. Innymi słowy – ZUS nie może oceniać, czy przedsiębiorca rzeczywiście wykonuje umowę o pracę na Słowacji. Ocenia to słowacka instytucja ubezpieczeniowa, przesyłając odpowiednią informację do ZUS, który na tej podstawie wydaje odpowiednią decyzję. Z kolei Sąd Najwyższy w postanowieniu z 27 września 2016 r., sygn. akt I UZ 14/16, wyjaśnił, że obowiązki instytucji miejsca świadczenia pracy (w tym przypadku słowackiej) sprowadzają się do udzielenia stosownych wyjaśnień i przedstawienia swojego stanowiska co do ustawodawstwa właściwego.
We wspomnianym wyroku katowickiego sądu także zaznaczono, że jeśli intencją zainteresowanego jest uzyskanie potwierdzenia podlegania wskazanemu przez niego ustawodawstwu, to powinien złożyć wniosek do wybranej instytucji (tu: słowackiej) o wydanie poświadczenia na formularzu A1 na podstawie art. 19 ust. 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 987/2009 dotyczące wykonywania rozporządzenia (WE) nr 883/2004 w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego.
Podstawa prawna
• art 13 ust. 3 rozporządzenia z 29 kwietnia 2004 r. Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 883/2004 w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego (Dz.U.UE.L.2004.166.1)
• art. 19 ust. 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) NR 987/2009 z 16 września 2009 r. dotyczące wykonywania rozporządzenia (WE) nr 883/2004 w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego (Dz.U.UE.L.2009.284.1)