Reklama
W 2020 r. udzieliłem pracownikowi prywatnej pożyczki w wysokości 4 tys. zł. Z powodu kolejnych kłopotów finansowych wciąż nie może jej spłacić. Gotów jest jednak wykonać dodatkowe obowiązki poza umową o pracę, np. dozorować teren firmy. Czy będzie to miało wpływ na składki?
Pracodawca zawarł z pracownikiem umowę pożyczki w znaczeniu cywilnoprawnym. Z art. 720 kodeksu cywilnego (dalej: k.c.) wynika, że przez tego rodzaju umowę dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości. Umowa pożyczki, której wartość przekracza tysiąc złotych, wymaga zachowania formy dokumentowej.
Pożyczka została udzielona pracownikowi poza stosunkiem pracy, nie można więc rozpatrywać jej zwrotu w kontekście stosunków pracowniczych. Istnienie tej umowy ma charakter cywilnoprawny. Kodeks cywilny przewiduje m.in. możliwość zwolnienia z długu pożyczkobiorcy. Może mieć tu zastosowanie mechanizm z art. 453 k.c., gdzie postanowiono, że jeżeli dłużnik w celu zwolnienia się ze zobowiązania spełnia za zgodą wierzyciela inne świadczenie, zobowiązanie wygasa. Jednak gdy przedmiot świadczenia ma wady, dłużnik obowiązany jest do rękojmi według przepisów o rękojmi przy sprzedaży. W orzecznictwie sądowym akcentuje się, że poprzez spełnienie innego świadczenia zamiast pierwotnego (wynikającego z umowy) dochodzi do osiągnięcia przez dłużnika korzyści. Wskazany przepis pozostaje w związku z art. 508 k.c., z którego z kolei wynika, że zobowiązanie wygasa, gdy wierzyciel zwalnia dłużnika z długu, a dłużnik zwolnienie przyjmuje.

Reklama
Rozpatrując jednak ten problem pod kątem obowiązków składkowych, należy odnieść się do art. 6 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa). Zawarto w nim zamknięty katalog sytuacji, w których powstanie obowiązek ubezpieczeniowy. Wymieniono w nim m.in. pracowników, osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W tym miejscu trzeba jednak podkreślić, że przepisy ubezpieczeniowe wymagają interpretacji ścisłej, a nie rozszerzającej. Co istotne, w tym zamkniętym katalogu tytułów do obowiązkowych ubezpieczeń nie wymieniono podmiotów świadczących usługi zamienne w celu zwolnienia z pierwotnego długu cywilnoprawnego. Taką wykładnię potwierdził także ZUS w stanowisku z 5 marca 2014 r. (znak DI/100000/43/181/2014). Zakład stwierdził, że z art. 6 ustawy systemowej nie wynika, aby obowiązkowo ubezpieczeniami społecznymi miały zostać objęte osoby, które wykonują jakieś zamienne usługi w celu zwolnienia się z długu. Podkreślono dodatkowo, że takie zamienne usługi nie stanowią tytułu do ubezpieczeń społecznych.
Podstawa prawna
• art. 6 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 423; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 619)
• art. 453, 508 i 720 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1740)
ZUS 10 kwietnia 2021 r. doręczył mi decyzję o zadłużeniu składkowym, które powstało w 2020 r. Wcześniej, w lutym 2021 r., doręczono mi też decyzję o podleganiu ubezpieczeniom i wymiar składek za 2020 r. Czy mogę teraz podważyć zasadność obciążenia składkami, bo nie przez cały rok 2020 r. prowadziłem działalność?
Z art. 6 ust. 1 pkt 5 i art. 12 ust 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa) wynika, że obowiązkowym ubezpieczeniom podlegają m.in. osoby prowadzące pozarolniczą działalność. Dla oceny podanego stanu faktycznego szczególne znaczenie ma art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy systemowej. Wynika z niego, że ZUS wydaje decyzje w zakresie indywidualnych spraw dotyczących w szczególności ustalania wymiaru składek i ich poboru, a także umarzania należności z tytułu składek.
Na uwagę zasługuje to, że w lutym tego roku ZUS wydał już pierwszą decyzję dotyczącą podlegania obowiązkowi ubezpieczeniowemu z tych tytułów. Przy tym założeniu podleganie obowiązkowi ubezpieczeniowemu z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej jest prawomocnie rozstrzygnięte właśnie w tej decyzji. Natomiast decyzja z 10 kwietnia 2021 r. niejako konkretyzuje ten stan prawny w zakresie kwot składających się na zadłużenie składkowe. Aby zobrazować zależności między tymi dwoma decyzjami, warto oprzeć się na wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z 8 września 2017 r., sygn. akt VIII U 1168/16. Wynika z niego w szczególności, że kwestie podlegania ubezpieczeniom (zasadności lub niezasadności) nie mogą być oceniane na etapie wydawania drugiej decyzji ZUS, tj. tej o wysokości zadłużenia składkowego. W konsekwencji, mimo formalnej możliwości kwestionowania decyzji z 10 kwietnia 2021 r. w drodze odwołania od decyzji do sądu, nie można jednak powoływać się skutecznie na argumentację kwestionującą prowadzenie działalności gospodarczej. W tym miejscu warto przywołać także stanowisko zawarte w wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 8 marca 2018 r., sygn. akt III AUa 1758/17, gdzie wskazano, że zakres rozpoznania sprawy przez sąd ubezpieczeń społecznych jest wyznaczony treścią zaskarżonej decyzji. Z tego powodu w postępowaniu toczącym się z odwołania od decyzji ustalającej wysokość zadłużenia z tytułu składek wnioskodawca nie może kwestionować samego faktu podlegania temu ubezpieczeniu. Jednocześnie podkreślono, że podleganie (niepodleganie) ubezpieczeniom mogłoby zostać podważone, ale tylko poprzez wzruszenie ostatecznej decyzji.
Na etapie decyzji ZUS o wysokości zadłużenia składkowego (odwołanie do sądu) nie można skutecznie kwestionować prowadzenia albo nieprowadzenia działalności gospodarczej w spornym okresie 2020 r.
Podstawa prawna
• art. 6 ust. 1 pkt 5, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 4, art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 423; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 619)
Prowadzę małą firmę usługową, w której zatrudniam kilkunastu pracowników. W firmie panuje duża rotacja. Zastanawiam się nad zatrudnieniem kilku osób na umowę zlecenia, zwłaszcza po to, aby nie płacić za nie pełnych składek (część z nich pracuje w innych miejscach). Czy ZUS może zakwestionować zatrudnienie na zlecenie, a nie na umowę o pracę, skoro inni będą zatrudnieni na etacie? Czy będę musiał zapłacić zaległe składki?
Zgodnie z przepisami ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa) pracownicy podlegają obowiązkowo pełnym ubezpieczeniom społecznym. Zleceniobiorców dotyczą inne zasady. Zleceniobiorca podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu, a chorobowemu – dobrowolnie. Samo więc zatrudnienie zleceniobiorcy nie przyniesie przedsiębiorcy oszczędności, o ile zleceniobiorca nie ma statusu studenta i nie ukończył 26. roku życia – w takim przypadku zatrudniony nie podlega w ogóle ubezpieczeniom społecznym.
Istnieje jednak reguła zawarta w art. 9 ust. 1 w zw. z ust. 1a ustawy systemowej. Zgodnie z nią pracownicy spełniający jednocześnie warunki do objęcia ich obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi z innych tytułów są obejmowani ubezpieczeniami tylko z tytułu stosunku pracy. Mogą oni dobrowolnie, na swój wniosek, być objęci ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi również z innych tytułów, np. z umowy zlecenia. Aby jednak rezygnacja z oskładkowania zlecenia była możliwa, przychód z umowy o pracę nie może być niższy niż aktualnie obowiązujące minimalne wynagrodzenie. Warto w tym miejscu odnotować stanowisko ZUS zawarte w piśmie z 16 lutego 2017 r., znak WPI/20000/43/66/2017. Z jego treści wynika wprost, że osoba spełniająca jednocześnie warunki do objęcia obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi z tytułu umowy o pracę i z tytułu umowy zlecenia będzie objęta obowiązkowo tylko ubezpieczeniami z umowy o pracę, pod warunkiem że z etatu pobiera wynagrodzenie co najmniej równe minimalnemu. Przy założeniu więc, że przyszli zleceniobiorcy osiągają z etatów u innych pracodawców pułap minimalnego wynagrodzenia na poziomie 2800 zł brutto, można przyjąć, że zleceniodawca nie poniesie praktycznie żadnych obciążeń w zakresie ubezpieczeń społecznych. Będzie musiał jednak odprowadzać za nich składkę na ubezpieczenie zdrowotne.
Należy przy tym zauważyć, że ZUS nie jest instytucją powołaną do oceny, czy strony łączy stosunek pracy czy stosunek cywilnoprawny. Takie kompetencje ma Państwowa Inspekcja Pracy i to jej kontrolerzy mogą w wyniku przeprowadzonej kontroli stwierdzić, że zatrudnieni są w rzeczywistości pracownikami. W takiej sytuacji nie można wykluczyć dalszego postępowania ze strony ZUS, który mógłby dochodzić zaległych składek jak za pracowników.
Podstawa prawna
• art. 9 ust. 1 i 1a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 423; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 619)
Jestem zatrudniona na umowę o pracę, ale od stycznia ubiegłego roku przebywam na urlopie wychowawczym. Obecnie dość poważnie zachorowałam. Pozostaję przecież ciągle pracownikiem. Czy mogę wobec tego ubiegać się o zasiłek chorobowy z etatu? Nie wiem, czy może mieć znaczenie to, że jednocześnie wykonuję drobną umowę zlecenia?
Prawo do skorzystania z urlopu wychowawczego powiązane jest ze statusem pracowniczym. Taki status zaś czytelniczka ma. Co jednak istotne, możliwość pozostawania na urlopie nie oznacza, że rodzicowi przysługują wszelkie świadczenia wynikające z ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (dalej: ustawa zasiłkowa).
Założenie to ma odzwierciedlenie w art. 12 tej ustawy zasiłkowej. Zasiłek chorobowy nie przysługuje za okresy niezdolności do pracy, w których ubezpieczony na podstawie przepisów o wynagradzaniu zachowuje prawo do wynagrodzenia. Okresy te wlicza się do okresu zasiłkowego.
W art. 12 ust. 2 ustawy zasiłkowej postanowiono, że zasiłek chorobowy nie przysługuje również za okresy niezdolności do pracy przypadającej w czasie:
  • urlopu bezpłatnego,
  • urlopu wychowawczego,
  • tymczasowego aresztowania lub odbywania kary pozbawienia wolności, z wyjątkiem przypadków, w których prawo do zasiłku wynika z ubezpieczenia chorobowego osób wykonujących odpłatnie pracę na podstawie skierowania do pracy w czasie odbywania kary pozbawienia wolności lub tymczasowego aresztowania,
  • usprawiedliwionej nieobecności w pracy, o której mowa w art. 632 par. 8 kodeksu pracy.
Ustawodawca wprost przewidział, że m.in. w okresie urlopu bezpłatnego i wychowawczego nie przysługuje zasiłek chorobowy za okresy niezdolności wypadające w czasie tych urlopów. Jest to przepis bezwzględnie obowiązujący i nie podlega żadnym modyfikacjom. Nie ma więc podstaw, aby skutecznie domagać się zasiłku chorobowego za okres niezdolności do pracy przypadający w okresie korzystania z urlopu wychowawczego.
Trzeba jednak wspomnieć, że wykonywanie umowy zlecenia w trakcie urlopu wychowawczego podlega obowiązkowi ubezpieczenia społecznego, jednak ubezpieczenie chorobowe jest dobrowolne. W przypadku gdy czytelniczka nie odprowadza składki na to ubezpieczenie, nie może się ubiegać o zasiłek. Gdyby jednak składkę odprowadzała, miałaby prawo do zasiłku – ale podstawą do jego obliczenia byłby wymiar składek ze zlecenia. Przychód osiągany wcześniej z umowy o pracę nie miałby w tym przypadku żadnego znaczenia. ©℗
Podstawa prawna
• art. 12 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 870; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 2112)
• art. 632 par. 8 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1320)