Pracodawcy i związkowcy nie dogadali się co do sposobu zwiększenia rent i emerytur w przyszłym roku. Teraz pozostaje poczekać na propozycję rządu.
W piątek (19 maja) upłynął termin ustalenia wspólnego, wiążącego dla rządu stanowiska pracodawców i związków zawodowych co do sposobu waloryzacji rent i emerytur w 2018 r. Po raz kolejny okazało się, że jest to niemożliwe. Pracodawcy chcą ograniczyć wydatki na ten cel, związkowcy zaś domagają się zwiększenia świadczeń.
– Tradycyjnie interesy tych grup są tak rozbieżne, że negocjacje w tej sprawie na dobrą sprawę sprowadzają się do przedstawienia własnych stanowisk. A to jest z wielką szkodą dla świadczeniobiorców, bowiem rząd, widząc brak porozumienia, przedstawia własne rozwiązania, które możemy tylko przyjąć do wiadomości – twierdzi prof. Jan Klimek, przewodniczący zespołu ds. ubezpieczeń społecznych Rady Dialogu Społecznego, a wcześniej szef takiego samego zespołu w komisji trójstronnej.