Pojęcie odporności państwa coraz częściej pojawia się w debacie publicznej. Tymczasem, jak podkreśla prof. Piotr Wachowiak, bezpieczeństwo należy rozumieć wielowymiarowo, a jego kluczowym filarem jest stabilność ekonomiczna. W tym zakresie pojawia się natomiast wyzwanie: poziom kompetencji finansowych Polaków. Uczelnie ekonomiczne mają na tym polu rolę do odegrania - nie tylko kształcąc przyszłe elity, ale też dbając o powszechną edukację.
Edukacja ekonomiczna wciąż niewystarczająca
Zdaniem rektora SGH, poziom wiedzy ekonomicznej w naszym społeczeństwie wciąż pozostaje zbyt niski. To zjawisko niebezpieczne, ponieważ brak zrozumienia mechanizmów rynkowych utrudnia obywatelom podejmowanie racjonalnych, odpowiednich decyzji, co w skali makro osłabia potencjał rozwojowy kraju.
Drugim filarem odporności gospodarczej są samorządy. Rektor Wachowiak wysoko ocenia ich działalność, wskazując na wyjątkową efektywność w wydatkowaniu środków publicznych. W tym tych pochodzących z Unii Europejskiej. Zwraca również uwagę, że od trzech dekad polska samorządność boryka się z tym samym, systemowym problemem.
Dla samorządów wciąż za mało pieniędzy
Na barki gmin, powiatów i województw nakładane są kolejne, odpowiedzialne zadania, za którymi nie podąża adekwatne finansowanie. Przez to rozwój poszczególnych obszarów nie postępuje odpowiednio szybko. Nadzieją są fundusze zewnętrzne. Powrót środków unijnych oraz uruchomienie Krajowego Planu Odbudowy (KPO) to dla samorządów szansa na realizację kluczowych inwestycji, które znacznie wzmocnią polską odporność gospodarczą.