Zniesienie habilitacji i nadawania tytułów profesora przez prezydenta – tego domagają się związkowcy. Resort nauki na razie planuje mniej radykalne zmiany.
Ile pieniędzy budżet państwa chce przeznaczyć na doktoraty wdrożeniowe / Dziennik Gazeta Prawna
Prof. Jerzy Woźnicki przewodniczący Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego / Dziennik Gazeta Prawna
Reklama
Przedstawiciele środowiska akademickiego nie zgadzają się na nowelizację ustawy o stopniach i tytule naukowym, która ma umożliwić uzyskanie doktoratu czy uprawnień habilitacyjnych za pracę nad wynalazkiem w firmie. Jak nieoficjalnie dowiedział się DGP, resort nauki rozważa modyfikację swoich pierwotnych propozycji.

Reklama
Habilitacja dwóch prędkości
Propozycja, zgodnie z którą już od przyszłego roku osoby z dorobkiem wdrożeniowym uzyskają prawo do ubiegania się o stopień naukowy, spotkała się z ostrą krytyką akademików. Zwłaszcza nowa ścieżka uzyskiwania uprawnień habilitacyjnych. Naukowcy, którzy je zdobędą, otrzymają wiele przywilejów – będą mogli pełnić funkcje promotorów w przewodach doktorskich, być zatrudnieni na stanowisku profesora nadzwyczajnego, uzyskać tytuł profesora czy też zostać zaliczeni przez uczelnię do minimum kadrowego (które jest potrzebne, aby prowadzić dany kierunek studiów).
– Stworzenie możliwości uzyskania uprawnień równoważnych z posiadaniem habilitacji na podstawie osiągnięć w pracach wdrożeniowych budzi poważne zastrzeżenia, gdyż z czasem może prowadzić w sposób nieuchronny do obniżenia rangi stopnia doktora habilitowanego, a w konsekwencji odbić się na kondycji polskiej nauki – stwierdza prof. Jerzy Duszyński, prezes PAN, w stanowisku przesłanym do resortu.
Szczególny niepokój budzi to, że o przyznaniu uprawnień habilitacyjnych będzie decydował jednoosobowo: rektor, dyrektor instytutu PAN albo instytutu badawczego. Decyzja nie będzie podlegała żadnej kontroli i wejdzie w życie z dniem jej podjęcia. Wpływu na nią nie będzie też miała Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów, która obecnie rozpatruje wnioski habilitacyjne. – Tym samym ustawa będzie przewidywać nadawanie uprawnień w wyniku dwóch całkiem odmiennych procedur. Dotychczasowej trudniejszej i bardziej sformalizowanej oraz całkowicie uznaniowej – zauważa Duszyński.
Resort nauki jeszcze analizuje przesłane uwagi. Wiele wskazuje na to, że z powodu krytycznych opinii może wycofać się z uzyskiwania uprawnień habilitacyjnych za wdrożenia. – Prawdopodobnie w zaproponowanym przez resort projekcie zostaną doktoraty wdrożeniowe, a ścieżka uzyskiwania uprawnień habilitacyjnych w zaproponowanym kształcie będzie zmodyfikowana albo wykreślona – mówi osoba współpracująca z MNiSW.
Resort nauki bierze pod uwagę jeszcze jeden pomysł. Aby habilitację mogły uzyskać osoby, które zdobędą najbardziej prestiżowe granty międzynarodowe ERC.
Prezydent w odstawkę
Środowisko akademickie jednak coraz bardziej naciska resort, aby ten w ogóle zrezygnował z habilitacji. W tej sprawie wystąpiła w tym miesiącu Rada Nauki i Szkolnictwa Wyższego Związku Nauczycielstwa Polskiego. Wskazuje, że ścieżka kariery akademickiej w Polsce i zdobywania kwalifikacji jest przestarzała oraz odbiega od standardów wyznaczonych przez międzynarodowe praktyki. – Występuje zbyt wiele szczebli naukowych w tym modelu – doktor, doktor habilitowany, profesor tytularny. Anachroniczny model kariery akademickiej sprawia, że przeciętny wiek osiągnięcia stopnia naukowego doktora habilitowanego wynosi w Polsce 47 lat, a tytułu profesora 62 lata – zaznacza Stanisław Różycki, wiceprezes RNiSW ZNP. Dodaje, że poza Polską stopień doktora habilitowanego funkcjonuje tylko w nielicznych krajach.
W ocenie ZNP należy jak najszybciej odstąpić od habilitacji jako obligatoryjnego stopnia w modelu kariery naukowej. Trzeba też zadbać o to, aby podwyższyć poziom doktoratów. Związkowcy domagają się również zlikwidowania procedury, zgodnie z którą tytuł naukowy profesora jest nadawany przez prezydenta RP. W ich ocenie powinna to być wyłącznie kompetencja uczelni zatwierdzana przez Centralną Komisję ds. Stopni i Tytułów.
Resort nauki tak radykalne zmiany dotyczące awansu naukowego, w tym zniesienie habilitacji, rozpatrzy w trakcie prac nad nową ustawą dla uczelni, która zostanie zaproponowana w przyszłym roku.
OPINIA
Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego wnioskuje o odrzucenie projektu w zaproponowanym brzmieniu, bowiem już obecne przepisy ustawy o stopniach i tytule naukowym (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 882 ze zm.) umożliwiają uzyskanie tzw. doktoratów za wdrożenia. Otóż art. 13 ust. 1 tego aktu dopuszcza uznanie za rozprawę doktorską pracę projektową, konstrukcyjną, technologiczną lub artystyczną. Zatem obowiązujące przepisy wymagają jedynie stosowania w praktyce. Z kolei Rada Główna zdecydowanie negatywnie odnosi się do propozycji przyznania rektorom szkół wyższych, dyrektorom instytutów naukowych Polskiej Akademii Nauk oraz dyrektorom instytutów badawczych prawa do nadawania, w drodze decyzji administracyjnych, uprawnień równoważnych z posiadaniem stopnia doktora habilitowanego. Procedura ta powinna podlegać kontroli środowiska naukowego i jego reprezentacji, jaką jest Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów.
Etap legislacyjny
Projekt po konsultacjach