Resort edukacji narodowej po raz kolejny zmodyfikował przepisy o przyznawaniu przez gminy dotacji dla niepublicznych szkół i przedszkoli. Będą one takie, jak w podobnej gminie, a nie dowolnie wybranej.
Od lat między właścicielami prywatnych placówek a samorządami trwają spory o wysokość przyznawanych środków. Najczęściej zarzuca się gminom, że zaniżają wydatki na ten cel. Na problemy i nieprawidłowości wskazują także regionalne izby obrachunkowe oraz Najwyższa Izba Kontroli. Zniknąć one mają za sprawą ustawy z 23 czerwca 2016 r. o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw (podpisanej już przez prezydenta).
Reklama
Do tej pory praktyka, głównie gmin wiejskich, była różna. Gmina wyszukiwała np. taką jednostkę terytorialną, w której koszty przedszkolaka są najniższe. I takim porównaniem posiłkowała się przy ustalaniu wysokości dotacji dla niepublicznych placówek. Jeśli miała własne, samorządowe przedszkole, taka możliwość znikała, wtedy musiała ustalać dotację na podstawie własnego przedszkola. Takie problemy znacznie rzadziej występują w przypadku szkół, bo tu środki dzielone są z subwencji oświatowej.

Reklama
– Po zmianach od 1 stycznia 2017 r. gmina, w której nie ma przedszkola, będzie musiała szukać innej gminy podobnej pod względem terytorialnym, ludnościowym i ekonomicznie – mówi Grzegorz Pochopień, zastępca dyrektora departamentu strategii i współpracy międzynarodowej Ministerstwa Edukacji Narodowej. Jeśli gmina jest miejsko-wiejska i na dodatek bardzo bogatą, a nie ma własnego przedszkola, to musi szukać takiej, która pod względem budżetu i liczebności mieszkańców jest do niej podobna.
Ustawa wprowadza też nowe definicje [ramka], które pozwolą m.in. doprecyzować te kwestie.
Samorządy będą zobowiązane do publikowania w biuletynie informacji publicznej m.in. danych o przyznanej dotacji, a także liczbie dzieci branych pod uwagę przy ich wyliczaniu.
– Znamy takie przypadki, że właściciele prywatnych przedszkoli musieli w trybie dostępu do informacji występować o takie dane i jeszcze gminy im odmawiały. Dzięki zmianom samorząd nie będzie też zaniżał dotacji przez wyciąganie np. niektórych jej składników przy jej naliczaniu. A takie sytuacje miały miejsce. Po zmianach będzie to niemożliwe – zapewnia Grzegorz Pochopień.
Ministerstwo robi jednak ukłon w stronę samorządów - przez likwidację podwójnego dotowania niepublicznych placówek. Przy wyliczaniu dotacji musiały one uwzględniać np. środki z UE na prowadzenie własnych placówek. Po zmianach przy ustalaniu dotacji dla placówek niepublicznych i publicznych (ale nie prowadzonych przez gminy) samorządy nie będą już uwzględniać tych środków.
– Uznaliśmy, że dotowane przedszkola lub szkoły mogą same ubiegać się o środki UE na różne programy, więc nie ma sensu, aby gmina wypłacała większą dotację dlatego, że udało się jej pozyskać takie środki – wyjaśnia Grzegorz Pochopień.
Kolejna zmiana dotyczy likwidacji podwójnego dotowania w przypadku dzieci niepełnosprawnych. Na tego typu nieprawidłowości również wskazywała NIK.
Przy założeniu, że kształcenie jednego dziecka w gminie kosztuje 10 tys. zł rocznie, a niepełnosprawnego 50 tys., to jeśli gmina ma 5 zdrowych dzieci i jedno z np. autyzmem, musi liczyć się z wydatkami rzędu 100 tys. zł. Następnie gdy musi przekazać do publicznej placówki (nie prowadzonej przez gminę) dotacje dla takiej samej liczby uczniów (w której jedno dziecko też jest niepełnosprawne), czyli 100 proc. własnych wydatków, to dochodzi do podwójnego finansowania. Kwotę 100 tys. zł musi wtedy podzielić przez 6 uczniów, co daje ok. 17 tys. zł, i do tego zobowiązana jest również przekazać dodatkowo 50 tys. na niepełnosprawne dziecko. Okazuje się, że łącznie publiczna placówka, która nie jest prowadzona przez gminę, otrzymuje więcej niż wydatki gminy na ten cel. – Biorąc ten przykład pod uwagę, to po zmianach na jednego ucznia do publicznej dotowanej placówki trafi po 10 tys. zł na każde pełnosprawne dziecko i 50 tys. zł na to z niepełnosprawnością – wyjaśnia Grzegorz Pochopień.
Resort edukacji narodowej przekonuje, że obecne zmiany mają charakter doprecyzowujący.
Nowe definicje
Zgodnie z nowelizacją do ustawy o systemie oświaty wprowadzono do słownika pojęć nowe definicje: m.in. roku budżetowego, liczby mieszkańców, wskaźnika dochodów podatkowych na jednego mieszkańca w gminie i w powiecie (zostały one określone przez odwołanie się do ustawy z 13 listopada 2003 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego; t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 198).
Z kolei definicje wielkości gmin określono przez odwołanie się do krajowego rejestru urzędowego podziału terytorialnego kraju, o którym mowa w art. 47 ustawy z 29 czerwca 1995 r. o statystyce publicznej (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 591 ze zm.).