Wyroki dotyczyły doktorów habilitowanych, którzy zamierzali ubiegać się o profesurę zgodnie z zasadami, które obowiązywały do 30 września 2011 r. Nowelizacja z 18 marca 2011 r. ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych ustaw (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 572 ze zm.), która weszła w życie 1 października 2011 r., wprowadziła nowy tryb postępowania awansowego. Jednak w art. 33 wskazała, że w ciągu dwóch lat od wejścia w życie nowych przepisów przewody doktorskie i habilitacyjne oraz postępowania o nadanie tytułu profesora mogą być prowadzone zgodnie ze starym trybem.
Reklama
– Część osób składała wnioski w tej sprawie dopiero we wrześniu 2013 r., tak aby zmieścić się we wskazanym w ustawie terminie – wyjaśnia dr hab. Maria Dudziak, dziekan Wydziału Lekarskiego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Reklama
Tymczasem rada wydziału, do której wpływał wniosek, zajmowała się tą sprawą i podejmowała uchwałę o wszczęciu postępowania o nadanie tytułu zazwyczaj dopiero po kilku miesiącach, np. grudniu. Z kolei Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów Naukowych (CKds.SiT) po otrzymaniu takiej decyzji odmawiała wyznaczenia recenzentów do oceny dorobku naukowego. Argumentowała, że dwuletni okres przejściowy nie dotyczy złożenia wniosku przez naukowca, ale właśnie podjęcia uchwały przez radę wydziału. Te zatwierdzane były już po 30 września 2013 r., czyli po terminie, który wynikał z okresu przejściowego.
– W moim przypadku sprawa jest o tyle istotna, że przepisy zmieniły się na tyle, iż nie mogę wnieść o przeprowadzenie postępowania w nowym trybie z uwagi na zmianę zasad, które mi to uniemożliwiają – wyjaśnia dr hab. Wojciech B.
Dlatego skierował sprawę do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Ten przyznał mu rację.
– Treść tego przepisu jest jednoznaczna i wskazuje wprost, iż wnioski złożone w terminie dwóch lat, licząc od 1 października 2011 r., tj. do 30 września 2013 r., rozpoznane będą zgodnie z tzw. starą procedurą. Ponieważ skarżący swój wniosek złożył w 26 września 2013 r., nie może budzić wątpliwości, że ma prawo skorzystać z tej możliwości – orzekł WSA w Warszawie.
Wyrok zakwestionowała jednak CKdsSiT i wniosła skargę kasacyjną. Zarzuciła sądowi naruszenie art. 33 nowelizacji. W jej ocenie ważny jest termin podjęcia uchwały, a nie złożenia wniosku przez zainteresowanego.
– Trudno zgodzić się z taką argumentacją. Dwuletni okres przejściowy byłby wówczas iluzoryczny. Przecież mogłoby się zdarzyć, że naukowiec wniosek w sprawie wszczęcia postępowania o nadanie tytułu złożył nawet 2012 r., a rada wydziału nie podejmie uchwały w tej sprawie do 30 września 2013 r. Dlatego kluczowy jest termin złożenia wniosku, a nie podjęcia uchwały, na którą zainteresowany nie ma przecież wpływu – przekonywała pełnomocniczka Wojciecha B.
Z tym jednak nie zgodził się NSA. Uchylił wyroki WSA oraz oddalił skargi zainteresowanych. – Centralna komisja ma rację. Takie rozwiązanie jest też racjonalne. Przecież osoba zainteresowana postępowaniem mogłaby złożyć wniosek 26 września, a przez kolejne trzy lata nie dostarczać materiałów i wydłużać procedurę. Dlatego liczy się data podjęcia uchwały – podkreślił Jan Tarno, sędzia NSA.
Wyrokiem są zaskoczeni akademicy.
– Mieliśmy szkolenia w sprawie nowelizacji prowadzone przez osobę z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wówczas otrzymaliśmy informację, że liczy się termin złożenia wniosku. Niestety, teraz się okazało, że zostaliśmy wprowadzeni w błąd – komentuje dr hab. Maria Dudziak. ©?
ORZECZNICTWO
Wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 4 listopada 2015 r., sygn. akt I OSK 1376/15 oraz I OSK 1639/15. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia