Nauczyciele: Posłanie 6-latków do szkół to błąd, ale pedagodzy do pracy są przygotowani dobrze

27.08.2015, 14:19; Aktualizacja: 27.08.2015, 14:30
Szkoła

W badaniu 63 procent nauczycieli twierdziło, że są dobrze przygotowani do pracy z sześciolatkiem.źródło: ShutterStock

70 procent nauczycieli uważa, że 6-latki nie powinny jeszcze chodzić do szkoły. 64 procent źle ocenia infrastrukturę szkolną dla rok młodszych dzieci. Takie wnioski płyną z badania przeprowadzonego przez Grupę Edukacyjną SA.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:IAR
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (7)

  • UE(2015-08-28 13:17) Zgłoś naruszenie 00

    Kto zapłaci za idiotyczną reformę szkolnictwa - PO-leci na margines i to jest sprawiedliwe ,suwerenem jest naród a nie PO>

    Odpowiedz
  • Wolfram(2015-08-27 15:01) Zgłoś naruszenie 00

    Ale rząd jaśnie nam k. panujący i uprzednio panujący wiedzieli lepiej. A opinie społeczeństwa mimo, że tak naprawdę działa z jego nadania i w jego imieniu mieli w d.

    Odpowiedz
  • quano(2015-08-28 14:10) Zgłoś naruszenie 00

    Dobrze że w końcu się skonsternowali. Jeszcze dwa lata temu prawie żaden nie wyszedł przed szereg. Nauczyciele do najbardziej nielojalna grupa zawodowa. Jako jedyni od 2008 roku dostali dwie podwyżki, a już od września bieżącego roku wchodzą wspór z rządem. Mam nadzieję że któryś rząd stanie na wysokości i zacznie zwalniać tych nauczycieli którzy nie chcą pracować. Polski nauczyciel najlepiej widzi się w szkole, w której na każdego ucznia przypada jeden nauczyciel. Można podwyższyć niektórym nauczycielom, ale kosztem np.: nauczycieli wf-u, muzyki, plastyki.

    Odpowiedz
  • Lucjan(2015-08-27 16:43) Zgłoś naruszenie 00

    "Posłanie 6-cio latków do szkoły to jest błąd"- mnie wydaje się ,że to nie jest błąd-to jest "wzorcowa reforma emerytalna". Do tych lat dołożonych-dokłada się jeszcze jeden rok. To też jest przymus, anie dobra wola rodziców.Dlaczego przymus???.

    Odpowiedz
  • zwykłyRP(2015-09-07 14:51) Zgłoś naruszenie 00

    Pani pedagog Aleksandra Piotrowska chyba jednak nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Niemal każdy chce dobra swoich dzieci. I pewnie niemal każdy bez skrupułów posłałby dziecko we wcześniejszym wieku do szkoły GDYBY TA BYŁA W 100 % PRZYGOTOWANA NA PRZYJĘCIE TAKICH DZIECIACZKÓW. A tak nie jest ! Nawet choćby i 95 % szkół było przygotowanych to nie można wprowadzać reformy kosztem tych które mają nieszczęście trafić do tych 5 % nieprzygotowanych szkół. A jak się czyta opinie poza propagandowymi tubami to dobrym szkołom i do 95 % nieco brakuje. Są kraje gdzie 5-latki udają się do szkoły. Ale to niej jest szkoła tak jak u nas to się widzi. Takie oddziały są skutecznie odseparowane od starszych dzieci, a nauka praktycznie jest zabawą porównywalną do naszych przedszkoli. Nie mówiąc o zupełnie innym podejściu nauczycieli do tak małych dzieci. U nas jak zwykle dobre są tylko chęci. Część szkół się przygotowała a część nie ( i nie zmienią tego hurraoptymistyczne raporty słane do ministerstwa - papier wszystko przyjmie ). A jeśli znajdzie się choćby jedna szkoła nieprzygotowana to z reforma trzeba było poczekać aż będzie. Nieszczęśliwemu, wystraszonemu i zagubionemu dziecku nie wystarczy tłumaczenie, że gdzie indziej mają dobrze. Trzeba było poczekać przynajmniej jeszcze trzy, cztery lata i pozostawić przez taki okres dobrowolność wysyłania młodszych dzieci do szkół. W naturze szybko by się okazało gdzie szkoły nie "dorosły" do zaszczytu nauki 6-latków, a gdzie rodzice oddają dzieci bez obaw. No ale to byłoby już po wyborach, a z polityka wiadomo jak to jest ...

    Odpowiedz
  • mama 1 klasistki(2015-09-10 14:10) Zgłoś naruszenie 00

    Zapowiedzi były piękne - a w praktyce dzieci siedzą godzinami w ciasnej świetlicy (panie nie radzą sobie z tyloma dziećmi - kto ma z maluchami iść do toalety jak dyżur pełni 1 osoba?, wieczny hałas, wszawica, za przewinienia grupki łobuzów wszyscy nie mogą wyjść na boisko się wybiegać...) odbieram dziecko po pracy a tu się okazuje, że nie jadło wykupionego obiadu, bo paniusia zapomniała zaprowadzić na stołówkę -NIKT W SZKOLE nie przejmuje się dobrem dzieci

    Odpowiedz
  • xyz(2015-08-27 15:34) Zgłoś naruszenie 01

    Nauczyciele to kupa nierobow ,tylko strajki I pieniadze im w glowie.Policzcie swoje dni pracy w roku I zadnej odpowiedzialnosci.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane