Wśród uchodźców z Ukrainy ponad 500 tys. stanowią dzieci w wieku szkolnym. Resort edukacji szacuje, że docelowo w polskich szkołach może znaleźć się ich 200 tys. Ale dyrektorzy placówek, zwłaszcza z dużych miast, mówią, że są na granicy przepełnienia. – Dlatego apelujemy do MEiN, by wsparło tworzenie ukraińskich szkół w Polsce, w których uczyliby ukraińscy nauczyciele, według programu opracowanego przez ukraiński system edukacji i pod nadzorem ukraińskiego resortu. Ten bowiem wciąż działa, a tamtejsze szkoły oferują lekcje online – mówi Marek Pleśniar, dyrektor Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO). W MEiN słyszymy, że ten pomysł będzie rozważany.
Również szkoły niepubliczne widzą tu swoją rolę i przyjmują uczniów znad Dniepru. Lekcje dla nich są za darmo. Jak jednak mówią dyrektorzy, nie jest to rozwiązanie na długo.