Będą zmiany na uczelniach: lista kierunków z zastrzeżeniami, studia dla dorosłych bez chodzenia na zajęcia

29.11.2012, 15:26; Aktualizacja: 29.11.2012, 15:42
Aktualnie wobec 24 uczelni trwa procedura likwidacyjna.

Aktualnie wobec 24 uczelni trwa procedura likwidacyjna.źródło: ShutterStock

Wyraźniejszy podział na uczelnie zawodowe i akademickie, kształcenie dorosłych i lista ostrzeżeń przed niepewnymi kierunkami - to niektóre cele Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które chce znowelizować prawo o uczelniach i finansowaniu nauki.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (13)

  • tomek(2012-11-29 17:03) Zgłoś naruszenie 00

    A może MNiSW w końcu wprowadzi sankcje dla uczelni które postępowały niezgodnie z Art99a UPSW? W mediach cicho sza na ten temat?

    Odpowiedz
  • olu(2012-11-29 17:52) Zgłoś naruszenie 00

    Studia dla lekarzy np. chirurgów bez chodzenia na zajęcia proponuję!
    Albo inżynier niech nie chodzi na zajęcia a potem zbuduje most albo Stadion Narodowy. Np. dach...

    Odpowiedz
  • .......(2012-11-29 18:00) Zgłoś naruszenie 00

    No to nic nowego...generalnie.Będzie po prostu łatwiej skonczyc ktorys z rzedu fakultet bez narazania sie na chodzenia na zajecia z wykladowcami polskimi,...czyli studia zaoczne,elsternistyczne,wieczorowe (bo te sa dla doroslych czyli pracujacych)..to juz jest...watpie by ktos dal rade skonczyc 3 do 25 roku zycia...

    Odpowiedz
  • głupi" dr" Piotruś(2012-11-29 18:08) Zgłoś naruszenie 00

    Takze minister wpadla na dobry pomysl by odizolowac pseudonaukowcow,ktorzy niejednokrotnie nie maja nawet statusu wykladowcy zgodnie z ustawa o szkolnictwie wyższym z Polski od studentow.Nie mozna marnowac kapitału intelektualnego!

    Odpowiedz
  • no tak to wyglada(2012-11-29 18:27) Zgłoś naruszenie 00

    do olu-to wykluczone.Studia medyczne i pokrewne nie moga odbywac sie w takim trybie za wyjatkiem absolwentow stomatologii badz medycyny,ktorzy chcieliby skonczyc oba te kierunki,poniewaz programy obu tych studiow sa zbiezne przez pierwsze lata.

    Odpowiedz
  • ale istotna(2012-11-30 15:04) Zgłoś naruszenie 00

    dlatego na terenie UE wyklucza sie mozliwosc wpisu na listy np.adwokatow ludziom po wiecej niz rocznym stazu czy doktoratach ,poniewaz w swietle definicji sa uznawani za NIEZDOLNi do wykonywania profesji prawniczej.

    Takze to taka mala roznica jest...

    Odpowiedz
  • .........(2012-11-30 14:28) Zgłoś naruszenie 00

    do student i stary student-nie poradzi sobie,bo zeby wykonywac to co umie musi miec papierek.A ze polska minister ma slaba wiedze na tematy dostosowania wymogow UE do polskich to inna sprawa.


    Generalnie chodzi tu o pieniadze.I o co by zalapac kolejnych klientow,tym razem powyzej lub ponizej 25 roku zycia.Czyli DYSKRYMINACJA ZE WZGLEDU NA WIEK...co do 25 roku zycia niech ida za darmo,reszta do szkolki popierdółki pani minister...

    No,ale gdyby ktos mial dyplom dobrej uczelni zagranicznej uznanej w Polsce to by wiedzial,ze studia maja sie odbywac w pelnym i niepelnym wymiarze godzin.Chodzi tu o to,ze nasze uczelnie maja prawo pobierania oplat na uczelniach publicznych nie za to,ze studia sa platne tylko za chodzenia na zajecia.Czesc sprytnych studentow zapisuje sie na studia zaoczne ,a chce chodzic z dziennymi i tym sposobem nie placic.Nie ma potrzeby organizacji zajec,to nie ma potrzeby placenia.

    Generalnie Polska nie ma za bardzo szczescia do kompetentnych ministrow...



    I jeszcze jedno:platnosci za studia i wybor trybu studiow nie moze byc roznicowany ze wzgledu na wiek tylko inne aspekty.

    I co bardzo:deklaracje bolonskie wykluczaja mozliwosc zroznicowania platnosci za studia ze wzgledu na wyniki w nauce czy wiek na uczelniach publicznych.Platnosci zaleza wylacznie od statusu majatkowego,a nie od ocen na swiadectwie.

    Jest to chec upokorzenia studentow powyzej 25 roku zycia i chec potrzymania calkowitej bezplatnosci dla WYBRANYCH ...(zupelnie nieobiektywnie).

    Niestety za tym nie idą komptencje i przyszle zarobki..

    Odpowiedz
  • kompetencje i uznawalnisc wyksztalcenia(2012-11-30 14:44) Zgłoś naruszenie 00

    acha! i jeszcze jedno! bardzo zdolni ludzie nie porzebuja robic doktoratow czy praktykowac by umiec to co ludzie po paru latach apliakcji i doktoracie.To po pierwsze.

    Przypominam,ze UE przyjmuja semantyczna,slownikowa definicje ZDOLNOSCI do studiowania czy wykonywania profesji zgodnej z kierunkiem studiow:wg.slownika jezyka polskiego i innych ZDOLNOSCI to łatwosc w zdobywaniu pewnych umiejętności,a umijętnosci to PRAKTYCZNA ,a nie teoretyczna znajomosc czegos,biegość w czymś.

    Tak wiec studenci po 25 roku zycia z dyplomami zagranicznymi sa zdolniejsi od swych wykladowcow

    Odpowiedz
  • obserwator(2012-12-02 08:22) Zgłoś naruszenie 00

    kolejna bzdura, to jest propozycja obniżenia jakości ksztłcenia.
    poziom kształcenia zależy od samych wykładowców. jeżeli Oni reprezentują niski poziom i podchodzą lekceważąco do swoich zadań, żadną ustawą nie zmieni się tego.
    czy ktoś kontroluje obowiązujące regulaminy na studiach. funkcjonuje uczelnia, która wprowadziła tzw dwóje ustawowe. jeżeli student nie zjawi się na egzaminie to dostaje dwie dwóje z urzędu.
    czy to ma motywować studentów do kształcenia czy też ma na celu pognębienie ich. czy można to podciągnąć pod mobbing czy też dyskryminację?
    to się nazywa dopiero jakość kształcenia!!! jeżeli nie wiemy o co chodzi to chodzi głownie o pieniądze, których uczelniom coraz bardziej brakuje.

    Odpowiedz
  • student(2012-11-29 22:24) Zgłoś naruszenie 00

    Pseudo zmiany.
    Po co dorosłym studia, które mogą zdać na podstawie posiadanej wiedzy?!
    Jeżeli mają wiedzę i doświadczenie to sobie poradzą bez kolejnego bezwartościowego papierku. Ale czesne będą płacić i wybrane(sic!) uczelnie zarobią.
    Rozwiązać i założyć od nowa. Tylko!

    Odpowiedz
  • Stary student(2012-11-29 22:34) Zgłoś naruszenie 00

    Jak ja studiowałem jeszcze było normalnie. Nie trzeba było chodzić na żadne zajęcia tylko pojawiać się na kołach i je zdać, aby być dopuszczonym na egzamin i go móc zdać. Nikt nie patrzył na obecność, liczyła się wiedza. Teraz czekam aż na uczelniach wprowadzą dzienniki (zlikwidowano od tego roku indeksy) i dzwonki, może jeszcze zebrania rodziców?
    Uważam, że nie było w dziejach Polski nic bardziej szkodliwego dla nauki polskiej niż te REformy.
    do 4
    Na uczelni można być zatrudnionym na etacie badawczym, badawczo dydaktycznym lub dydaktycznym (dla starych profesorów, którzy z racji wieku i stanu fizycznego nie mogą prowadzić badać. Tzw. "status wykładowcy" to nic innego jak prowadzenia wykładów na uczelni zamiast prowadzenie badań. Jak nie wiesz co piszesz, to nic nie pisz. Tak jest u nas w kraju, bo jak ktoś szkodzi, to przyklaskują mu ludzie, którzy się na tym nie znają i dlatego myślą, że to takie świetne.
    ps. Trzeba było tylko chodzić na laborki, aby zaliczać co zajęcia.

    Odpowiedz
  • zizi(2012-11-29 23:14) Zgłoś naruszenie 00

    Wygląda na to, że w ministerstwie zatrudniono na czas nieokreślony "reformatorów szkolnictwa wyższego"

    Odpowiedz
  • Alice(2012-12-01 23:49) Zgłoś naruszenie 00

    Próg zdawalności matury podwyższyć z tego marnego 30% do 50%. Mniej idiotów na studiach, a prywatne wyższe uczelnie pozamykać.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane