Budżet 2013: Więcej pieniędzy na oświatę, ale podwyżek dla nauczycieli nie będzie

08.09.2012, 08:00; Aktualizacja: 08.09.2012, 08:36
Nauczyciel

Nauczycielźródło: ShutterStock

Subwencja oświatowa w 2013 r. wyniesie 39 mld 806 mln zł i będzie większa o 2,8 proc. od obecnej - wynika z projektu budżetu państwa na 2013 r. Projekt nie przewiduje żadnej podwyżki wynagrodzeń nauczycieli w przyszłym roku.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (67)

  • filologini(2012-09-09 23:38) Zgłoś naruszenie 00

    do krol - 10/10 ...
    Przypowieść o bacy: idzie sobie baca z workiem na plecach i kijem w ręku. Co jakiś czas przystaje, zdejmuje worek z pleców, miesza w nim kijem i idzie dalej. Obserwujący go turysta pyta: Baco, a co wy tam w tym worku macie?
    Baca: Szczury niosę. Kiedy zaczynają gryźć mnie w plecy, mieszam w nim kijaszkiem i wtedy one zaczynają gryźć się między sobą, a ja mogę iść dalej ...

    Odpowiedz
  • Plb(2012-09-09 23:43) Zgłoś naruszenie 00

    Uważam, że podatnicy powinni wymagać więcej od budżetówki. O tych, na których pensje się składamy z własnych podatków. Dlatego też zabieram w takich dyskusjach głos - uważam to za swój obywatelski obowiązek.

    Odpowiedz
  • anglista biedny(2012-09-10 08:22) Zgłoś naruszenie 00

    A co z wykładowcami akademickimi? Nauczyciele dostaja co chwile podwyzki a wykładowcy od kilkunastu lat sa na tej samej stawce.Dlaczego szkolnictwo wyższe nic nie robi żeby podwyższyc stawki,wykładowca angielskiego np. ma 1700zł a nauczyciel 3000zł,kiedy minister szkół wyzszych zareaguje,a nie siedzi cicho i nic nie robi,nawet nie wiemy czy istnieje,człowiek widmo.Czy mamy wyjść na ulice jak inne zawody?

    Odpowiedz
  • Jaro(2012-09-10 09:08) Zgłoś naruszenie 00

    Pajece ! likwidują szkołu i kłamią w żywe oczy że kochają nauczycieli cały Tusk precz z PO !

    Odpowiedz
  • xyz(2012-09-10 10:57) Zgłoś naruszenie 00

    Do FILOLOGINI.
    Rozumiemy dlaczego ci marni nauczyciele (tu ukłon w twoją stronę) walczą
    i bzdurną KN. W razie utraty pracy wielu nauczycielom otworzą się oczy na świat. To już inna rzeczywistość, a wielu z was tkwi w poprzedniej epoce.

    Odpowiedz
  • filologini(2012-09-10 11:24) Zgłoś naruszenie 00

    Do Plb : O.K. To nie znaczy jednak, że z pracownika budżetówki można zrobić taniego niewolnika. Budżetówka też odprowadza podatki i jest jednym z najsolidniejszych podatników. Nauczyciele też chcą ładu ekonomicznego w kraju. A że kolejne rządy nie potrafią dbać o gospodarkę i nadmiernie rozbudowują aparat biurokratyczny, to juz nie jest wina nauczycieli. Tak jak nie jest naszą winą spowodowanie światowego kryzysu.

    Odpowiedz
  • filologini(2012-09-10 11:27) Zgłoś naruszenie 00

    Do xyz: Możesz sobie w Internecie wirtualnie poszturchać, bo to teoretycznie wolno każdemu - nawet ulicznemu sprzedawcy precli. Niestety, zmartwię Cię - nie Tobie oceniać mój profesjonalizm, bo po prostu nie masz do tego kwalifikacji. Nie musisz też się o mnie martwić, ponieważ mam ugruntowaną pozycję na tzw. rynku usług edukacyjnych.

    Odpowiedz
  • Plb(2012-09-10 11:37) Zgłoś naruszenie 00

    Do 26. Filologini
    Powiedz mi co będzie lepsze dla budżetu - podatki które odprowadza osoba A czy nie zatrudnienie osoby A? Według moich obliczeń dla budżetu, a więc też państwa lepiej jest nie zatrudniać bo pieniędzy w budżecie będzie więcej o ile praca, którą osoba A miała wykonywać będzie wykonywana przez osoby B, C D i E. (Podniesienie produktywności).

    A teraz inne pytanie - co jest lepsze dla państwa (budżetu). Zatrudnienie osoby w sektorze prywatnym czy jej nie zatrudnienie? Lepsze jest zatrudnienie bo będą odprowadzane z jej zarobku kolejne podatki, podatek VAT z zakupionych przez nie towarów etc...

    Dla mnie zabawnym mówienie jest, że budżetówka jest najsolidniejszym podatnikiem - skoro jest utrzymywana z podatków - a tylko z własnych podatków nie jest w stanie się utrzymać...

    Odpowiedz
  • X7(2012-09-10 12:46) Zgłoś naruszenie 00

    dp 28 Plb no proszę, rozumiem,że proponujesz sprywatyzowany sejm i rząd. właściwie to już prawie jest.
    Jeżeli dla Ciebie jest zabawne solidne płacenie podatków to nie pisz, że jako obywatelski obowiązek spędzasz na zabawie w chowanego / oczywiście dochodów/

    Odpowiedz
  • Plb(2012-09-10 14:59) Zgłoś naruszenie 00

    Chodzi mi o to, że celem Państwa z punktu widzenia budżetu powinno być ograniczenie i administracji i zatrudnienia w sferze budżetowej - bo niestety produktywność i wydajność jest zazwyczaj niższa niż w sferze prywatnej a do tego często Ci ludzie są lepiej wynagradzani i mają dużo dziwnych przywilejów.

    Nie mówiłem nic o prywatyzacji sejmu i rządu. Tutaj powinno się ograniczyć liczbę posłów i zlikwidować senat. Utopijna jest wiara, że posłowie nie otrzymywali by żadnego wynagrodzenia z tytułu bycia posłem - że byłoby to na zasadzie wolontariatu. Ale tak byłoby najlepiej.

    Odpowiedz
  • filologini(2012-09-10 16:15) Zgłoś naruszenie 00

    Plb - żartujesz :)))) Prywatyzacja nie jest lekiem na całe zło. Neoliberalizm już się sypie.

    Odpowiedz
  • filologini(2012-09-10 16:46) Zgłoś naruszenie 00

    Myślenie ma przyszłość ...

    Odpowiedz
  • ja mam pensje minimalna(2012-09-10 17:19) Zgłoś naruszenie 00

    i czy ktos o mnie mysli, ze nie mam podwyzki juz z kilka lat,i ze za ta pensje nic nie moge kupic, bo ktos mądry po szkolach zarządzil ze 1500 brutto to tak duzo, a jak mnie zwolnia nikt nie bedzie mnie upychal jak nauczycieli po innych zakladach pracy, czy nauczyciele widza wiecej niz czubek wlasnego nosa? zyja w poprzedniej epoce i żądaja wiecej i wiecej. chcecie miec prace, nie zadajcie podwyzek, w innych firmach juz tak sie przeczekuje

    Odpowiedz
  • GoohaS(2012-09-10 18:03) Zgłoś naruszenie 00

    będą pieniądze zaoszczędzone na podwyżkach więc liczę na to, że wreszcie przedszkola i szkoły zostaną zaopatrzone w materiały do pracy z uczniami i na pytanie o papier ksero czy pisaki do tablic pani w sekretariacie nie będzie się wymownie pukać w czółko...

    Odpowiedz
  • Katia(2012-09-10 19:22) Zgłoś naruszenie 00

    Skończyłam studia matematyczne z informatyką, a jeszcze i tak to mało, żeby mieć etat. Teraz jeśli nauczyciel chce się utrzymać w szkole musi robić wszystko i być wszechstronny. Myślę nad kolejnymi studiami, gdyż nie wiem czy za 3 lata będę mieć nawet etat w szkole. Mało dzieci i zmiany które ministerstwo narzuca prowadzą do tego, że będą zwolnienia. I oczywiście jak zwykle jest nagonka na nauczycieli jak oni dużo zarabiają. Dostałam we wrześniu podwyżkę 50zł brutto i a w gazetach pisali o wielkich kwotach jakie to nauczyciele podostawali. Śmiech na sali. Oczywiście zmiana podręczników to też nauczycieli wina, bo to oni postanowili zmienić podstawę programową. Ludzie zacznijcie się czepiać rządu, bo oni nie wiedzą co robią. Wasze dzieci będą coraz mniej umiały, jak tak dalej ministerstwo będzie obniżało podstawę programową. Wrócimy do czasów, że kogo będzie stać to ten będzie studiował, a reszta to do łopaty.

    Odpowiedz
  • filologini(2012-09-10 20:18) Zgłoś naruszenie 00

    Chcecie zrozumieć, dlaczego w szkole jest jak jest? To nie nauczyciel tę rzeczywistość kreuje. Przyjrzyjcie się Państwo pracy MEN, który nieustannie reformuje i tworzy programy, nowe podstawy programowe nie konsultując ich ze środowiskiem, które wg tych programów ma uczyć, olewając opinie ważnych instytucji. Czy wiecie, że 20 stycznia minister edukacji K.Szumilas podpisała rozporządzenie zmieniające ramowe programy nauczania? Zgadnijcie z jakimi innymi ministerstwami skonsultowano treść tego rozporządzenia? Odpowiedź: Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Minister Środowiska. Nie wierzycie? Sprawdźcie...
    Polecam odszukanie w sieci artykułu pt Próżnia programowa

    Odpowiedz
  • Marek(2012-09-10 20:41) Zgłoś naruszenie 00

    Nie ma problemu. Niech pozwalniają wszystkich nauczycieli, albo lepiej-sami się zwolnią, niech rodzice wezmą sobie dzieci do domu i zorganizują im edukację. Po co nam edukacja?

    Odpowiedz
  • xxx(2012-09-10 22:40) Zgłoś naruszenie 00

    Do Pań woźnych!
    Jestem nauczycielem kontraktowym i wypłaty mam 1690 zł netto to przepraszam ile ma zarabiać pani woźna? Skoro tak nauczycielki mają dobrze trzeba było pójść na studia i być nauczycielką anie teraz do "garbatego" pretensje! Studia też kosztowały ! Z resztą każdy tylko widzi nasza prace 5 godzin dziennie... a nikt nie widzi pracy dokonywanej w domu...jest prawie 23, pisze plan a panie woźne mają już 3 sen... pozdr

    Odpowiedz
  • biedny xxx(2012-09-11 09:35) Zgłoś naruszenie 00

    23 a on plan pisze... mogłeś go napisać pomiędzy 12:30 a 14:00 kiedy już byłeś po lekcjach. Pewnie miałeś coś innego do roboty, potem może dawałeś płatne korepetycje więc sie teraz nie użalaj światu, że o 23 jeszcze nie śpisz. Pociesze cię, że o 23ciej gotuje obiad na następny dzień, o 7mej wyjeżdżam do pracy, wracam o 17-tej, od o 18-tej odrabiam lekcje z dzieckiem a od 20stej biorę się za inna robotę

    Odpowiedz
  • xyz(2012-09-11 09:47) Zgłoś naruszenie 00

    Do xxx.
    Ile godzin pracujesz? Dodaj do tego trzynastkę, 2,5 odpisu na fundusz socjalny, wysługę lat itp. Kłamczuch.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane