Pracownik agendy MEN może się znajdować w konflikcie interesów. Krzysztof Wojewodzic, od 1 lipca koordynator rządowego projektu e-podręcznik, jest też prezesem spółki zajmującej się sprzedażą... e-podręczników - informuje "Rzeczpospolita".
Reklama

Jeszcze wczoraj był prezesem firmy, choć zgodnie z prawem nim rozpoczął pracę w Ośrodku Rozwoju Edukacji, powinien się pozbyć udziałów w spółce. Maria Branecka z ORE twierdzi, że Wojewodzic ją zapewniał, iż to zrobi.

Jednak prof. Antoni Kamiński, b. szef polskiego oddziału Transparency International, ocenia, że nawet gdyby tak się stało, to sytuacja i tak wciąż byłaby bardzo niejasna.

"W sprawie e-podręcznika mamy do czynienia z grupą koleżeńską, która wzajemnie się wspiera. Możemy mówić o siatce ludzi, którzy pasożytują na publicznych instytucjach i ich funduszach, by realizować własne, prywatne interesy" - mówi prof. Kamiński.

Sam projekt e-podręcznika znalazł się pod lupą CBA. Jak mówi rzecznik Biura Jacek Dobrzyński, trwa analiza i weryfikacja informacji o ewentualnych nieprawidłowościach.

Jak przypomina "Rz", to po jej publikacjach od projektu została odsunięta wiceszefowa MEN Joanna Berdzik, której znajomym z edukacyjnego stowarzyszenia jest Wojewodzic.