statystyki

Szkolna huśtawka nastrojów. Rolą szkoły będzie nie tylko edukacja, lecz także uspokojenie rodziców

autor: Bożena Ławnicka04.09.2020, 07:07; Aktualizacja: 04.09.2020, 10:28
Jestem wściekła na to, że nic nie wiem, że każdy mówi co innego, że nauczyciele prą do tego, by była nauka zdalna, bo to dla nich wygodne. Nikt nie myśli o rodzicach, którzy muszą pracować i nie mają czasu, by zamiast szkoły zajmować się dziećmi – mówi Anna Koc, mama 7-letnich bliźniąt, Filipa i Julki.

Jestem wściekła na to, że nic nie wiem, że każdy mówi co innego, że nauczyciele prą do tego, by była nauka zdalna, bo to dla nich wygodne. Nikt nie myśli o rodzicach, którzy muszą pracować i nie mają czasu, by zamiast szkoły zajmować się dziećmi – mówi Anna Koc, mama 7-letnich bliźniąt, Filipa i Julki.źródło: ShutterStock

Minęło kilka dni od rozpoczęcia roku szkolnego, a obaw o wpływ pandemii na dzieci tylko przybyło. Nie rozwiewają ich ani wypowiedzi ministra edukacji, ani rozpisywane szczegółowo przez dyrektorów instrukcje. Na podstawowe zagadnienia nie mają też odpowiedzi zdezorientowani rodzice.

– Jestem wściekła na to, że nic nie wiem, że każdy mówi co innego, że nauczyciele prą do tego, by była nauka zdalna, bo to dla nich wygodne. Nikt nie myśli o rodzicach, którzy muszą pracować i nie mają czasu, by zamiast szkoły zajmować się dziećmi – mówi Anna Koc, mama 7-letnich bliźniąt, Filipa i Julki.

Stres odczuwa podwójnie, bo to i pierwszaki, i start edukacji szkolnej w pandemii. Rolą szkoły, zwłaszcza w pierwszych tygodniach września, będzie więc nie tylko edukacja, lecz i uspokojenie rodziców. Bo ich niepewność i nerwy mogą utrudniać wejście dzieci w świat szkolny i zaangażowanie się w niego.

Powszechny lęk

– Pójście do szkoły jest dla dzieci dużym wyzwaniem. Przecież przez kilka miesięcy funkcjonowały w zupełnie innym rytmie, którego zmiana może być trudna i nasilić problemy z adaptacją – mówi pedagog specjalny Danuta Mazij-Kucharska. Przyznaje, że sytuacja, w której nie do końca wiadomo, w jakiej formie będzie funkcjonowała edukacja, jak będą wdrażane w życie zasady bezpieczeństwa, a także niespójność komunikatów, które do dzieci docierają, może nasilać lęk. – Brak przewidywalności zaburza poczucie bezpieczeństwa. Jednocześnie brak jasnych wytycznych i zasad uniemożliwia przygotowanie na tę sytuację – wyjaśnia.

Kilka pierwszych dni szkoły pokazuje, że chaos może potrwać dłużej. Rodzice nie dostają bowiem odpowiedzi na pytania, co potęguje ich niepokój. A eksperci podkreślają, że to od rodziców zależy, jak dzieci zareagują na kryzys. Jak mówi dr Barbara Remberk, kierownik Kliniki Dzieci i Młodzieży w Instytucje Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, kilka miesięcy z koronawirusem pokazało, że w lepszej sytuacji znalazły się te dzieciaki, których rodzice mieli bezpieczeństwo finansowe i więcej dla nich czasu. Pogorszyła się zaś sytuacjach tych, które wychowywały się w trudnych warunkach socjalnych i nagle utraciły kontakt np. ze szkołą, świetlicą socjoterapeutyczną czy ośrodkiem rehabilitacji. – Bardzo się martwię o te, które zniknęły z systemu, nie logowały się albo odrabiały pracę domową, przepisując rozwiązania z internetu. Po powrocie do szkoły mogą zostać z tyłu – zauważa.

Profesor Małgorzata Janas-Kozik, psychiatra dzieci i młodzieży mówi, że lockdown nie przyniesie negatywnych skutków dzieciom z tych rodzin, w których dorośli potrafili zorganizować swoje życie na nowo, inaczej podzielić obowiązki i czas. – To na pewno było trudne zadanie, ale zdecydowanie do zrealizowania – mówi.


Pozostało 75% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Reklama

Komentarze (12)

  • rodzic_(2020-09-04 12:22) Zgłoś naruszenie 1314

    Nawkładali tym rodzicom do głowy strachu przez TV, a teraz się dziwią. Trzeba zacząć od mediów - zero korony, otworzyć szpitale, znieść przymusową kwarantannę (który POZ przy takim prawie zechce przyjąć pacjenta, stąd tyle teleporad). Zakazać masek w szkołach, uczyć odpowiedzialności, a nie pryskać dzieci po łapkach spirytusem. Koniec z korono strachem, a słowo pandemia powinno być zabronione (jako siejące ferment społeczny).

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • uczona(2020-09-06 10:39) Zgłoś naruszenie 103

    każdemu wg potrzeb ,500+ was zgubiło, tak zawsze jest jak dla paru groszy można się sprzedać ,nawet można szkłem pupkę podcierać bo może 5 gr się wydrapie . Jak zalewska likwidowała wam szkoły to wy grzaliście pupy w piasku - właśnie oglądamy serial na miarę Polaków ""wakacje z Bałtykiem"" -ile szrotu nawieźli ""bogacze""a dzieci jak wyglądały biednie tak wyglądają biednie ,ale mama w prześwitującej spódnicy, paznokcie dłuższe od dłoni no żenada na całą Europę . Dobrze by było wtedy ,gdyby wam dali tyle co sobie sami biorą ,a wy daliście się upokorzyć i odwrotu nie ma. Dzieci piontkowskiego pokończą szkoły i studia ,bo tata zadba o to ,a wasze dzieci po "ekskluzywnych "" wakacjach ,za parę lat będą pytały- a co to są te studia mamo?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • czytelnik(2020-09-06 09:41) Zgłoś naruszenie 81

    uspakajać najbardziej rozhisteryzowanych rodziców, zwłaszcza tych co tak boją się mierzenia temperatury dzieciom

    Odpowiedz
  • D. T(2020-09-05 07:53) Zgłoś naruszenie 60

    007 i dziadek jednak to prawda że nieszczęścia chodzą parami 🤣🤣🤣odstawcie to...

    Odpowiedz
  • nauczyciel(2020-09-06 13:28) Zgłoś naruszenie 63

    dla rodziców darmowa rada - nauczanie domowe ! To super rozwiązanie !

    Odpowiedz
  • zakamuflowana opcja niemiecka(2020-09-04 10:16) Zgłoś naruszenie 68

    Najbardziej rodziców uspokoi 0,7 na głowę z porządną zagrychą.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • 007KAL(2020-09-04 09:19) Zgłoś naruszenie 55

    Jak się (normalnie żyje w Polsce od wielu lat = $x), to nie trudno zrozumieć, dlaczego - tak jak w artykule - uważa znaczna część rodziców .... że jest bałagan. Jak się ($x), to też trzeba przypomnieć, że kilka dni temu na łamach GP pojawił się tekst, że "totalitarna władza zniewala dzieci części rodziców o bardzo dużym parciu "do wolności, a w zasadzie do uwolnienia się od PIS-u i Spółki metodami ekstremistów - przez zamach, bo Polski Lud źle głosuje, zwłaszcza Ten z Podkarpacia. Jest problem trzeba zrobić zamęt i go wykorzystać. Jak się ($x) to trzeba sobie powiedzieć wprost, że Polacy - w swej dużej części - (uwagi mądrych wieszczy) jest "od szabelki i butelki", a nie "od mozolnej pracy organicznej", a w obecnej sytuacji "nic się szabelką nie zwojuje", a "zawartość butelki raczej dekoncentruje", więc trzeba "konsekwentnie i mozolnie myśleć jak można zagrażać innym nie nosząc maseczki (bo ja bohater), nosząc ją "jak kaganiec (bo to źle się kojarzy), ...., trzeba włączyć swoje mózgi, a jak w nich jest tylko inteligencja, a nie ma danych, to też trzeba włączyć smartfony i funkcję krytycznego oceniania, bo przy głupim korzystaniu z podrzucanej (na naszą prośbę) wiedzy możemy zostać "pozbawieni rzeczywiście wolności". A teraz do konkretów. Aby Polska rosła w siłę, to trzeba mądrych i żywych obywateli. I o tym trzeba pamiętać. Ja nie dziwię się nauczycielom (też dyrektorom) ze szkół, rządzonych przez Pana Ministra Piontkowskiego, bo "jest się czego bać", a często "nic realanie nie da się zrobić". Warto jednak, aby pamiętali, że są inni nauczyciele - w szkołach wyższych - którzy będą za chwilę mieli gorzej, bo właśnie trwa "rozmiękczanie zasad wprowadzonych (np.) w czerwcu związku z pandemią COVID-19", bo inaczej "nie da się uczyć", a nikt normalny za 5-6 lat nie powinien być naiwny, że wykształcony w 2020/2021 roku -zdalnie- lekarz (przez typowego współczesnego nauczyciela - też - akademickiego) będzie czymś więcej niż dodatkiem do smartfona z numerem dającym uprawnienia do "popełniania błędów, bo ludzie są omylni". Konkluzja - trzeba przestać patrzeć na to, że inni coś zrobią, a samemu nic nie robić, a przynajmniej jak się widzi błędy, to trzeba reagować. Urzędnik UM, który całe życie nic nie robił, bo "nie musiał" teraz jak musi, to nie umie, więc .... trzeba zadbać, aby zaczął robić coś prostrzego. Patrz - Pan O mało co nie - Prezydent RP Pan Trzaskowski. Jak chce i umie być politykiem EU, to trzeba mu na to pozwolić, bo szambo spływa do Wisły, a nie do Loary, Łaby, czy ....

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane