Po pierwszym tygodniu nauki dyrektorzy szkół nie mają wątpliwości: trzeba wreszcie odchudzić podstawę programową. Przekonują, że przy obecnym reżimie sanitarnym nie jest możliwe zrealizowanie całego materiału.
Postulat dotyczący zmiany podstawy podnoszony był w czasie zdalnego kształcenia, które w wielu przypadkach było fikcją. Powrót do szkół nie spowodował jednak znaczącej poprawy w tym zakresie. Nauka wciąż nie odbywa się w normalnych warunkach. W efekcie uczniowie mogą przystąpić do egzaminów zewnętrznych – maturalnych czy na koniec ósmej klasy – z dużymi brakami w wiedzy. Z kolei egzaminatorzy, którzy przygotowują pytania, nie kierują się stopniem zrealizowanego materiału, a jedynie podstawą programową określoną przez resort edukacji w rozporządzeniu z 14 lutego 2017 r. w sprawie podstawy programowej... (Dz.U. z 2017 r. poz. 356 ze zm.).

Problemy organizacyjne