Uznane w Europie studia praktyczne, zwane u nas dualnymi, zyskują coraz więcej zwolenników.
Jeszcze podczas prac nad reformą szkolnictwa wyższego, która weszła w życie w październiku 2018 r., szef resortu nauki Jarosław Gowin ubolewał, że studia dualne to wciąż zbyt rzadko wykorzystywany w Polsce model kształcenia. Poprawie sytuacji miały służyć przede wszystkim zmiany systemowe zapisane w Konstytucji dla nauki (Dz.U. z 2018 r. poz. 1668 ze zm.).
– Faktycznie ustawa 2.0 dała podstawę do rozwoju studiów dualnych pozwalających na łączenie kształcenia w uczelni i pracy lub praktyk u pracodawcy – mówi dr hab. Czesław Szmidt, konsultant w dziedzinie doboru kadr, profesor w Akademii Leona Koźmińskiego.
ikona lupy />
DGP
Do przepisów wprowadzono przede wszystkim pojęcie studiów dualnych, dzięki czemu uzyskały one umocowanie ustawowe. Zdefiniowano je jako rodzaj kształcenia naprzemiennego, w którym udział bierze – obok uczelni – również pracodawca. Z kolei część efektów uczenia się jest uzyskiwana poprzez wykonywanie przez studenta pracy w firmie. A program studiów jest ustalany wspólnie przez obie strony (uczelnię i firmę).
W międzyczasie studia dualne uzyskały jeszcze wsparcie finansowe z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (patrz infografika).

Duża popularność

W efekcie znacznie wzrosło zainteresowanie tą formą kształcenia.
Przykładowo Politechnika Śląska jako jeden z pionierów w zakresie edukacji praktycznej prowadzi studia dualne na kierunkach: inżynieria materiałowa (studia drugiego stopnia), mechanika i budowa maszyn (studia pierwszego i drugiego stopnia) oraz logistyka (studia drugiego stopnia).
– Z kolei dzięki jeszcze bliższej współpracy z przemysłem od października 2019 r. kierunek transport kolejowy zostanie uruchomiony jako studia dualne – mówi Jadwiga Witek, rzecznik prasowy Politechniki Śląskiej.
Collegium Civitas prowadzi obecnie rekrutację na pierwszą edycję studiów realizowanych w tej formule na specjalności marketing internetowy i e-commerce.
– Są to pierwsze studia dualne w ofercie uczelni – wyjaśnia Marta Rogalska, specjalista ds. PR Collegium Civitas.
Wskazuje, że ich program jest realizowany we współpracy z ekspertami ze Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska. Studia łączą zajęcia akademickie w siedzibie Collegium Civitas z zajęciami praktycznymi w IAB Polska oraz płatnymi stażami u największych pracodawców branży internetowej.
Innym przykładem jest Akademia Leona Koźmińskiego, która poinformowała, że od października rusza u nich nowy kierunek zarządzanie w sektorze QSR (z ang. quick service restaurants), który powstał we współpracy z McDonald’s Polska. To studia licencjackie, które będą prowadzone w trybie niestacjonarnym. Studentami tego kierunku mogą zostać pracownicy McDonald’s z całej Polski z minimum trzymiesięcznym doświadczeniem w pracy, wykształceniem średnim, bez wyższego, wyłonieni w ramach wewnętrznej rekrutacji.
Renata Prys, dyrektor działu People w McDonald’s Polska, podkreśla, że firma chce w ten sposób pomóc pracownikom w uzyskaniu kompetencji przywódczych.
– Akurat te studia powstały w pełni w odpowiedzi na potrzeby rozwojowe tej konkretnej firmy. Jednak ALK od października uruchamia także studia dualne prowadzone w języku angielskim – Health Economics and Big Data Analytics (z ang. ekonomika zdrowia i analityka danych). Nabór jest otwarty, a partnerami są firmy farmaceutyczne, NFZ, Ministerstwo Zdrowia i Legia Warszawa (medycyna sportowa) – dodaje Ewa Barlik, rzecznik prasowy ALK.
Od października 2020 r. Politechnika Poznańska we współpracy z PAŻP (Polska Agencja Żeglugi Powietrznej) planuje uruchomienie studiów dualnych, w ramach których odbywać się będzie kształcenie specjalistów w zarządzaniu ruchem lotniczym.
– Studenci będą się szkolić na innowacyjnych rozwiązaniach technicznych i technologicznych stosowanych w obszarze zapewniania służb żeglugi powietrznej, zarządzania przestrzenią powietrzną oraz zarządzania bezzałogowymi systemami – wyjaśnia Paweł Łukaszewicz, rzecznik prasowy PAŻP.

Obopólne korzyści

Jadwiga Witek wskazuje, że studia dualne mają zalety widoczne dla obu zainteresowanych stron.
– Z perspektywy studenta to przede wszystkim wiedza praktyczna możliwa do wykorzystania już na początku jego kariery zawodowej. Dla pracodawcy oznacza to brak konieczności szkolenia lub jedynie ograniczone do niezbędnego minimum szkolenie zawodowe młodego pracownika – wskazuje rzecznik prasowy Politechniki Śląskiej.
Czesław Szmidt zwraca ponadto uwagę, że studia dualne mogą stać się korzystnym rozwiązaniem dla firm, które mają problemy ze stabilnością zatrudnienia.
– Jest wiele takich przedsiębiorstw. W szczególności mają z tym kłopot te zatrudniające młodych ludzi. Studia dualne mogą pomóc w utrzymaniu pracownika w firmie. Często zobowiązuje się on bowiem do pozostania u danego pracodawcy przez jakiś czas w celu odpracowania studiów, w przeciwnym wypadku musi zwracać całą lub część kwoty, którą firma zainwestowała w jego kształcenie. Dla przedsiębiorstwa jest to ważne, bo zatrudnienie stabilizuje się na kilka lat. Pracownik nie jest też tak łakomym kąskiem na rynku pracy, bo jego wykształcenie jest profilowo związane z firmą – wskazuje ekspert.
– Pracodawcy mogą też na jak najwcześniejszym etapie wychwycić najlepszych i przygotować ich do pracy w swoich firmach – dodaje Marta Rogalska.
Czesław Szmidt zaznacza, że dla pracowników ważne jest też to, że firma zapewnia czas na kształcenie w dni robocze, a nie w weekendy, oraz je finansuje.
– Często premiuje się także dobre oceny – wskazuje ekspert.
W jego ocenie ta forma nie wyprze jednak tradycyjnych studiów. Są bowiem kierunki, na których się ona nie sprawdzi.
– Udać się może np. na różnych wydziałach politechnik czy na zarządzaniu, ale już nie na filologii. Jest to ograniczone specyfiką branży i obszarów naukowych. Ale na pewno jest to ciekawy i rozwojowy trend – zaznacza Czesław Szmidt.