Chodzi o projekt ustawy zakładającej połączenie kilkudziesięciu placówek naukowych w sieć koordynowaną przez Centrum Łukasiewicz. Inicjatywa poselska pod koniec roku zastąpiła projekt rządowy, który w listopadzie został wycofany z prac parlamentarnych. Jak tłumaczyło Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) wynikało to z potrzeby dostosowania go do nowej ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz.U. z 2018 r. poz. 2024).

Projekt posłów PiS jest w większości zbieżny z propozycją przyjętą przez rząd pod koniec 2017 r. Sieć, tak jak zakładano od samego początku, ma realizować projekty w dziedzinach priorytetowych z punktu widzenia polityki kraju i komercjalizować ich wyniki.

Głosy odnośnie do propozycji poselskiej są podzielone. Zyskała ona aprobatę Rady Głównej Instytutów Badawczych. Jak przekonuje dr Andrzej Krueger, wiceprzewodniczący RGIB jest ona wyrazem kompromisu. W wywiadzie dla DGP Piotr Dardziński, sekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego („Instytucje są jak technologie – powinny się stale rozwijać”, DGP nr 17 z 24 stycznia 2019 r.) również podkreślał, że obecnie pomiędzy resortem a instytutami nie ma istotnych rozbieżności w kwestii projektu ustawy.

Nie oznacza to jednak, że wszystkim się on podoba. W gronie krytyków znalazła się m.in. Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Ma ona wątpliwości, czy przepisy projektowanej ustawy zagwarantują realizację misji Sieci Badawczej Łukasiewicz i zapewnią jej skuteczne funkcjonowanie i zarządzanie.

RGNiSW zwraca bowiem uwagę, że projekt nie określa jednoznacznie sposobu, w jaki prezes Centrum Łukasiewicz miałby wskazywać instytuty do współpracy w czasie realizacji zadań.

Organ kwestionuje także zapis dotyczący pełnej odpowiedzialności dyrektora instytutu włączonego do sieci za zrealizowanie rocznego planu działalności i planu finansowego. Krytycznie odnosi się także do kwestii zatwierdzania tych planów przez prezesa Centrum Łukasiewicz, który ma jednocześnie kompetencje do zmiany tych dokumentów, pomimo iż w ustawie zapisano, że instytuty zachowują osobowość prawną.

Rada zwraca też uwagę, na występujące w projekcie nieścisłości.

– Centrum Łukasiewicz będzie jednostką sektora finansów publicznych, a instytuty sieci nimi nie są – czytamy w opinii RGNiSW.
Organ wskazuje też, że w ustawie nie określono stanowisk, na których zatrudniani będą pracownicy centrum i instytutów sieci. Dlatego proponuje przywrócenie stanowisk naukowych w instytutach sieci.

Obiekcje ma również Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP).

Przede wszystkim zrzeszenie jest zdziwione rezygnacją przez Radę Ministrów z projektu rządowego i przejście do formuły inicjatywy poselskiej i to w jednej z kluczowych dziedzin działalności państwa. W konsekwencji bowiem nie ma konieczności prezentacji pełnej analizy skutków regulacji.

KRASP zwraca też uwagę, że nie jest jasne, dlaczego do sieci ma być włączone akurat 38 instytutów badawczych.

Niepokój zrzeszenia budzą też kwestie organizacyjne. Zadaniem Centrum Łukasiewicz jest m.in. komercjalizacja wyników badań naukowych i prac rozwojowych. Identyczne zadanie ma jednak każdy z instytutów sieci. Takie rozwiązanie, zdaniem KRASP, wywołuje ryzyko pojawienia się naturalnej konkurencji i sporów między poszczególnymi instytutami w sieci a centrum o to, kto ma organizować i finansować komercjalizację, a także kto oraz na jakich zasadach ma czerpać z niej korzyści. Dodatkowo Centrum Łukasiewicz będzie mogło rozstrzygać takie spory na swoją korzyść.

KRASP wskazuje także, że projekt ustala bardzo krótki czas (do 31 marca 2019 r.) na porozumienie się dyrektorów instytutów z rektorami uczelni co do zapewnienia możliwości kontynuowania studiów doktoranckich przez pracowników instytutów. Dlatego proponuje przedłużenie tego okresu do 30 czerwca 2019 r.

Etap legislacyjny

Projekt po pierwszym czytaniu w Sejmie