Od września ma ruszyć system powszechnego oceniania pedagogów. Choć nowe rozwiązania jeszcze nie obowiązują, resort edukacji już zapowiada ich zmianę.
Obligatoryjne ocenianie pracy nauczycieli co trzy lata to jeden z najbardziej kontrowersyjnych pomysłów szefowej Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN) Anny Zalewskiej, zaproponowanych w ostatnim czasie. Oliwy do ognia dolała pierwotna wersja projektu rozporządzenia w tej sprawie przewidująca, że mieliby być oni rozliczani m.in. z postaw etycznych i moralnych. MEN wycofało się z tego pomysłu i ograniczyło o połowę liczbę kryteriów, według których nauczyciele mają być oceniani. Co więcej, zaproponowało oświatowym związkom wspólne opracowanie nowych rozwiązań.

MEN łagodnieje