Autopromocja

Nauczycielskie urlopy dla poratowania zdrowia wciąż w zawieszeniu

nauczycielka
nauczycielkaShutterStock
16 stycznia 2018

Wciąż nie ma rozporządzenia w sprawie urlopów dla poratowania zdrowia dla zatrudnionych w samorządowych szkołach i przedszkolach nauczycieli. Mimo, że powinno już być 1 stycznia 2018 r.


O problemie pisaliśmy 4 stycznia (DGP nr 3, „Urlopy zdrowotne zawieszone do odwołania”). Od 1 stycznia nauczyciele zatrudnieni w szkołach i przedszkolach samorządowych nie mogą się ubiegać o urlop dla poratowania zdrowia. A to dlatego, że wraz z wejściem w życie ustawy z 27 października 2017 r. o finansowaniu zadań oświatowych (Dz.U. poz. 2203) – znowelizowała ona Kartę Nauczyciela, w której są określone zasady udzielania tego świadczenia – utraciło moc rozporządzenie ministra zdrowia z 27 października 2005 r. w sprawie orzekania o potrzebie udzielenia nauczycielowi urlopu dla poratowania zdrowia (Dz.U. nr 233, poz. 1991).

Ustawa została ogłoszona w Dzienniku Ustaw 29 listopada 2017. Resort zdrowia w porozumieniu z ministrem edukacji miał ponad miesiąc na wydanie nowego rozporządzenia. Projekt trafił do konsultacji społecznych dopiero 15 grudnia i wciąż jest uzgadniany.

Na pytanie zadane resortowi zdrowia, dlaczego są takie opóźnienia, otrzymaliśmy odpowiedź, że prace nad projektem trwają. Zapewniono nas jednocześnie, że rozporządzenie będzie niezwłocznie opublikowane w Dzienniku Ustaw.

Z naszych ustaleń wynika, że to premier Mateusz Morawiecki, na prośbę Oświatowej Solidarności nakazał byłemu już ministrowi zdrowia, aby uzgadniał projekt rozporządzenia zgodnie z przepisami.

– Dostaliśmy projekt do konsultacji i dano nam na to tylko dwa dni. Dlatego poprosiliśmy premiera o interwencję, bo to było jakieś nieporozumienie – potwierdza Ryszard Proksa, przewodniczący sekcji krajowej oświaty NSZZ „Solidarność”.

Sławomir Wittkowicz, szef branży nauki, oświaty i kultury Forum Związków Zawodowych, przyznaje, że on też miał niewiele czasu na zgłoszenie uwag.

– To narusza art. 19 ustawy o związkach zawodowych, który daje nam 30 dni na zgłoszenie uwag do projektu rozporządzenia, a ze względu na ważny interes państwa, który tu nie został wykazany, można ten termin skrócić do 21 dni – dodaje.

Konsultacje utrudnia fakt odwołania ze stanowiska ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła. – Jednego dnia zostaliśmy zaproszeni na konsultacje, następnego zmieniono ministra. Pewnie trochę czasu upłynie, zanim nowy zapozna się z tym dokumentem – mówi Ryszard Proksa.

Oświatowa Solidarność podkreśla, że kością niezgody jest możliwość kwestionowania przez dyrektora szkoły lub przedszkola orzeczenia lekarza medycyny pracy.

– Chodzi o to, że trudno mu się odwoływać, skoro nie zna uzasadnienia do wydanego orzeczenia. Te same zastrzeżenia zgłaszaliśmy w 2005 r. do nieobowiązującego już rozporządzenia, ale nikt nie chciał się do tego odnieść – mówi Sławomir Wittkowicz.

Zgodnie z nową ustawą o potrzebie udzielenia takiego urlopu od nowego roku decydować ma lekarz medycyny pracy, a nie jak dotąd lekarz prowadzący (czyli najczęściej rodzinny). Z kolei rozporządzenie ma regulować zakres oraz tryb przeprowadzania badania lekarskiego, wzór skierowania na nie oraz wzór orzeczenia lekarskiego.

Jeśli chodzi o sprawy osób, które dostarczyły do szkoły podanie przed końcem roku, przepis przejściowy stanowi, że są one rozpatrywane na podstawie starych zasad.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png