Z danych GUS w 2023 r. wynika, że w Polsce urodziło się 272 tys. dzieci (o 30 tys. mniej niż rok wcześniej). A to właśnie o dzieci z tego rocznika biją się samorządowe i prywatne przedszkola w trakcie trwającej właśnie rekrutacji. Nic nie wskazuje na to, aby w kolejnych latach sytuacja związana z urodzeniami dzieci miała się polepszyć. Samorządy rezygnują więc ze wsparcia prywatnych przedszkoli, które wcześniej brały udział w powszechnej rekrutacji i otrzymywały 100 proc. dotacji za pomoc gminom w zapewnieniu miejsc wszystkim maluchom. W tym roku niż demograficzny spowodował, że trwa ostra rywalizacja między placówkami o każde dziecko.
Coraz mniej oddziałów w przedszkolach
Z sondy DGP wynika, że spada liczba oddziałów w samorządowych przedszkolach. W 2022 r. w Łodzi funkcjonowały 743 oddziały przedszkolne, natomiast w 2025 r. było ich już tylko 673. Ratusz nie podjął jeszcze decyzji o ich liczbie w tym roku (zapadnie po zakończeniu rekrutacji na rok szkolny 2026/2027). Podobnie jest w Białymstoku, gdzie w 2022 r. były aż 433 oddziały, a obecnie jest ich o 13 mniej. Natomiast w Lublinie w tym samym okresie odnotowano spadek liczby oddziałów o 34.
– W 2022 r. mieliśmy 22 oddziały w przedszkolach, a obecnie jest ich o 10 mniej. W nadchodzącym roku szkolnym 2026/2027 spodziewamy się, że będzie mniej dzieci niż w poprzednim – mówi Rafał Sikorski, dyrektor Centrum Usług Wspólnych w Grodzisku Wielkopolskim. W Bełchatowie w 2022 r. były 64 oddziały przedszkolne, a obecnie jest ich o dziewięć mniej. Przy czym miasto nie wyklucza, że w kolejnych latach będzie wygaszać przedszkola.
Kuszą reklamą rodziców przedszkolaków
Ponieważ dzieci jest za mało, aby utrzymać przedszkola i działające w nich oddziały w dotychczasowej skali, lokalni włodarze sięgają po reklamę i kuszą nowymi propozycjami. – Przede wszystkim w naszych placówkach wprowadzane są innowacje pedagogiczne, a placówki są doposażane w nowoczesne pomoce dydaktyczne. Stawiamy na wszechstronny rozwój dzieci oraz na dobrze wykształconą kadrę nauczycielską. Każda z placówek ma swój charakter i specyfikę. Mamy przedszkole integracyjne, a także działające na planie daltońskim, uczące metodą Montessori, artystyczne czy o profilu sportowym – reklamuje ofertę publicznych placówek Kryspina Rogowska, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta Bełchatów.
Zaznacza, że placówki dostosowują swój czas pracy do rzeczywistych potrzeb i oczekiwań rodziców, a to oznacza, że są otwarte dłużej. – Pilotażowo od tego roku wprowadzamy w wybranych przedszkolach całoroczne funkcjonowanie, bez przerwy wakacyjnej. To dla rodziców ogromne udogodnienie i gwarancja zapewnienia wakacyjnej opieki tym dzieciom, których rodzice pracują w wakacje. Prowadzimy szeroką akcję informacyjną w mediach własnych, ale również w lokalnej prasie – dodaje.
Niższe opłaty za opiekę w przedszkolach
Niektóre samorządy, tak jak wcześniej władze Warszawy, rezygnują całkowicie lub częściowo z dodatkowych opłat w samorządowych placówkach po zrealizowaniu pięciu godzin podstawy programowej. Obecnie wynosi ona nieco ponad 1 zł za każdą dodatkową godzinę pobytu dziecka w przedszkolu.
– Rada Miasta podjęła właśnie uchwałę zwiększającą liczbę bezpłatnych godzin nauczania, wychowania i opieki z pięciu do sześciu dziennie – potwierdza Małgorzata Wawak, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta Tychy. Dodaje, że miasto, w celu przybliżenia mieszkańcom oferty publicznych placówek, zorganizowało kampanię „Przedszkole pełne uśmiechu”.
– Przyszłe przedszkolaki i ich rodzice brali udział w zajęciach adaptacyjnych i pokazowych, które odbywały się regularnie co dwa tygodnie, od 29 września 2025 r. do 19 stycznia 2026 r. – wylicza Małgorzata Wawak. Na pełną promocję i zaangażowanie decydują się głównie ci lokalni włodarze, na których terenie działają równocześnie prywatne przedszkola.
– Podejmujemy działania, które mają zachęcić rodziców do zapisywania swoich dzieci do samorządowych przedszkoli, a nie prywatnych. W tym celu organizujemy drzwi otwarte, publikujemy informacje o proponowanych zajęciach logopedycznych, rytmicznych czy językowych w mediach, na Facebooku i stronie internetowej przedszkola – mówi Rafał Sikorski.
Koszty utrzymania samorządowych przedszkoli rosną…
Samorządy bez tych wszystkich działań musiałyby się liczyć z jeszcze wyższymi kosztami utrzymania placówek niż obecnie. Wioletta Bakun z urzędu miasta w Nowym Dworze Mazowieckim przyznaje, że z roku na rok koszty rosną, zwłaszcza jeśli oddziały przedszkolne nie są pełne. Według niej wpływ na to ma coroczny wzrost płacy minimalnej dla pracowników administracji i obsługi oraz podwyżki wynagrodzeń nauczycieli.
Ogromne koszty utrzymania przez gminy przedszkoli zmuszają samorządy do redukowania ich siatki, np. przez likwidację zerówek w szkołach. – Na przestrzeni ostatnich lat liczba dzieci urodzonych i zamieszkałych na terenie miasta sukcesywnie spada, a tendencja taka prawdopodobnie się utrzyma. Dlatego też od grudnia 2024 r. podjęto działania mające na celu minimalizację skutków niżu demograficznego poprzez reorganizację sieci i struktury przedszkoli i szkół podstawowych – potwierdza Monika Głazik z urzędu miasta w Lublinie.
– Ze względu na niż demograficzny podjęte zostały także dodatkowe działania promocyjne, aby zapewnić liczbę oddziałów w przedszkolach na poziomie roku obecnego. Na stronie miasta, w dedykowanej zakładce, publikowane są informacje z opisami przedszkoli, z ich charakterystyką, specyfiką, metodami pracy, realizowanymi projektami i wsparciem specjalistów. Także w elektronicznym systemie naborowym rodzic znajdzie szczegółowe informacje, zdjęcia i filmy z każdej placówki – deklaruje Monika Głazik. ©℗