Reforma oświaty: Jak będą wyglądały zwolnienia nauczycieli przy łączeniu gimnazjów i szkół

autor: Leszek Jaworski27.04.2017, 07:38; Aktualizacja: 27.04.2017, 08:54
Szkoła, jedzenie

Brak możliwości dalszego zatrudnienia nauczyciela gimnazjum musi być odnotowany w arkuszach organizacyjnych.źródło: ShutterStock

Typowanie osób, które ma objąć redukcja zatrudnienia, musi dotyczyć całej nowej jednostki. A więc nie tylko pracujących w gimnazjum, lecz także nauczycieli drugiej szkoły, np. podstawówki, która się z nim łączy.

O tym, że likwidacja gimnazjów wymusi zwolnienia, wiedzą chyba wszyscy. Pytanie jednak, kto ma je fizycznie przeprowadzić. Kto ma wytypować nauczycieli do przejścia w stan nieczynny - dyrektor wygaszanego gimnazjum czy dyrektor szkoły, która je przejmuje? Z przepisów wprost wynika właściwie tylko tyle, że obaj dyrektorzy muszą razem opracować arkusz organizacyjny przyszłej połączonej jednostki.

Jednak Ministerstwo Edukacji Narodowej idzie o krok dalej. W stanowisku przesłanym na prośbę DGP informuje: skoro obydwaj dyrektorzy decydują o przyszłym kształcie zatrudnienia w nowej szkole, to muszą wspólnie podjąć decyzje o ewentualnych redukcjach etatów. Jednocześnie MEN stwierdza, że każdy z osobna ma sporządzić dokument z kryteriami doboru nauczycieli do ewentualnych zwolnień. Co to oznacza? Zdaniem ekspertów typowanie do redukcji etatów musi objąć całą nową jednostkę, a więc nie tylko, jak się powszechnie sądzi, zatrudnionych w gimnazjum, lecz także nauczycieli drugiej szkoły, np. podstawówki, która się z nim łączy.

Często jednak to, co ładnie wygląda na papierze, niekoniecznie sprawdza się w życiu. Nauczycieli wytypowanych do zwolnienia trzeba poinformować o tym fakcie już w najbliższych dwóch tygodniach. Tymczasem niektórzy dyrektorzy o konieczności takiej współpracy mogą nie wiedzieć, a ci, których o niej informowaliśmy, mówią wprost: współpraca, jakiej oczekuje resort, to twardy orzech do zgryzienia. Są bowiem dyrektorzy, którzy uważają, że skoro oni najlepiej znają swoich nauczycieli, to trudno, aby kierownik innej placówki mieszał im się w kwestie zwolnień. Wszak do końca sierpnia to oni kierują gimnazjum. Zdarzają się też sytuacje, że dyrektor szkoły włączającej gimnazjum w swe struktury zupełnie pomija obecnego szefa gimnazjum przy opracowywaniu arkusza organizacyjnego (zwłaszcza gdy w grę wchodzi konflikt personalny). To pokazuje, że współpraca między dyrektorami może być w praktyce trudna.

A do tego są jeszcze wątpliwości prawne. Eksperci wskazują bowiem na problemy m.in. z ochroną danych osobowych nauczycieli w przypadku wymieniania się przez szkoły informacjami o nich oraz z nieprecyzyjnymi przepisami, które – czytane literalnie – powinny być stosowane dopiero od września.

Przypomnijmy: konieczność redukcji zatrudnienia musi wynikać z arkusza organizacyjnego. Zanim jednak rozpoczną się zwolnienia nauczycieli, otrzymają oni ofertę przejścia w stan nieczynny lub ograniczenia wymiaru etatu. Również i te działania, jak potwierdza MEN (w ślad za bogatym orzecznictwem sądowym), muszą być poprzedzone wytypowaniem nauczycieli z uwzględnieniem obiektywnych kryteriów. Szkoły pozbywać mają się w pierwszej kolejności np. tych o niższych kwalifikacjach lub których praca jest gorzej oceniana.

MEN: Dyrektorzy, zwalniajcie wspólnie

PROBLEM: Dyrektor szkoły, która 1 września 2017 r. wchłonie gimnazjum, musi opracować arkusz organizacyjny we współpracy z szefem włączanej placówki. Z dokumentu tego może wynikać konieczność redukcji zatrudnienia. Problem jest jednak w tym, że nie wiadomo, jak technicznie ma wyglądać ta procedura. Przeniesienie w stan nieczynny (lub rozwiązanie stosunku pracy w razie niewyrażenia na to zgody przez nauczyciela) musi się bowiem odbyć w maju, czyli de facto w momencie, gdy łączone placówki są odrębnymi podmiotami.

W tej sprawie poprosiliśmy o stanowisko Ministerstwo Edukacji Narodowej. Dokładna analiza treści opinii resortu nasuwa jednak dodatkową wątpliwość. Jakie przepisy dyrektorzy łączonych placówek muszą stosować, przenosząc pedagogów w stan nieczynny? Czy dyrektor gimnazjum dokonuje tego według art. 225 ustawy z 14 grudnia 2016 r. – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo oświatowe (Dz.U. z 2017 r. poz. 60 ze zm.; dalej: przepisy wprowadzające), a szef placówki włączającej zgodnie z art. 20 ustawy z 26 stycznia 1982 r. – Karta nauczyciela (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1379 ze zm.; dalej: Karta nauczyciela)? Z opinii radcy prawnego Bartosza Góry wynika, że obaj kierownicy jednostek muszą stosować tę pierwszą regulację.

Stanowisko MEN z 19 kwietnia 2017 r.

PYTANIE DGP:

Czy art. 225 ustawy z 14 grudnia 2016 r. – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo oświatowe ma zastosowanie w przypadku, gdy gimnazjum 1 września 2017 r. zostanie włączone do innej szkoły? Jeżeli tak, to:

1. W jaki sposób powinno być przeprowadzone typowanie nauczycieli do przeniesienia w stan nieczynny, tj. czy powinno objąć nauczycieli szkoły gimnazjum i szkoły włączającej? Pośrednio sugeruje to art. 323 ustawy – Przepisy wprowadzające, zgodnie z którym „w przypadku szkoły, do której odpowiednio z dniem 1 września 2017 r., z dniem 1 września 2018 r. albo z dniem 1 września 2019 r. zostanie włączone gimnazjum, arkusz organizacji szkoły odpowiednio na rok szkolny 2017/2018, 2018/2019 albo 2019/2020 opracowuje dyrektor tej szkoły we współpracy z dyrektorem dotychczasowego gimnazjum”.

2. Czy nauczycieli dotychczasowego gimnazjum z 1 września 2017 r. przenosi w stan nieczynny dyrektor gimnazjum, a nauczycieli szkoły włączającej - dyrektor tej szkoły (według procedury, o której mowa w art. 225 ustawy – Przepisy wprowadzające)?


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (17)

  • konkret(2017-04-27 18:13) Zgłoś naruszenie 233

    Trudno płacić za niewiedzę autora. W wielu szkołach, w wielu samorządach reforma oświaty stała się super okazją do zwolnienia niewygodnych nauczycieli. Tych nauczycieli nie trzeba zmieniać bo maja pracę. JST robią sztuczny problem aby ulokować w szkołach innych swoich *********** i żony kolegów. W wielokrotnych interwencja okazuje się że nie trzeba nikogo zwalniać a nawet trzeba przyjąć do pracy. Uważam że takie działanie JST i niektórych dyrektorów powinno być karane wg Kodeksu Karnego.

    Odpowiedz
  • helka(2017-04-27 19:07) Zgłoś naruszenie 182

    w pełni się zgadzam z przedowcą, zwolić niewygodnego nauczyciela, bo pracuje kolezanka dyrektora z niższymi kwalifikacjami

    Odpowiedz
  • Gg(2017-04-27 19:08) Zgłoś naruszenie 2912

    Przecież pani minister zapewniała, że nie będzie zwolnień. Zatem kłamała? I tacy ludzie nami rządzą?

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Malina(2017-04-27 20:59) Zgłoś naruszenie 123

    Wiadomo jednak powszechnie ,ze kiepski nauczyciel jest trudny do zwolnienia! A dlaczego?no cóż...zazwyczaj jest związkowcem- niestety!i wtedy nie uda się go zwolnić lub po prostu ucieka na L4 ( wiem, można mu dostarczyć wypowiedzenie z pracy. .ale nie będzie skuteczne!)Więc moi szanowni przedmówcy nie do końca znacie realia szkół.Swoją drogą awans zawodowy miał wykluczyć " słabych" nauczycieli- tez się nie udało ,bo ZZ baaardzo broniły swoich członków!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • obserwator(2017-04-28 09:26) Zgłoś naruszenie 1613

    w wielu gałęziach gospodarczych Polski robią dawniej rewoltę i nikt tak nie kwiczał jak teraz, ludzie potracili pracę i musieli sobie poradzić, a w tym przypadku nauczyciele nadal mają zapewniony byt, ile szkół za czasów PO-PSL polikwidowali, o tym się teraz nie mówi

    Odpowiedz
  • pio(2017-04-28 11:47) Zgłoś naruszenie 915

    Fakty są takie, że w okresie rządów PO-PSL zamykano setki szkół (szczególnie małych szkół podstawowych), a także zamknięto ponad tysiąc posterunków policji, likwidowano przystanki PKS, a nawet strzeżone przejazdy kolejowe, itp. - tamte rządy prowadziły taką właśnie działalność antyspołeczną (ch.., d... i kamieni kupa). Ówczesne działania likwidacyjne wiązały się dokładnie ze zwolnieniami, m.in. nauczycieli (ZNP ... ani słowa). Teraz mamy do czynienia z bredniami propagandowymi, bo jeśli jacyś nauczyciele stracą pracę, to może tylko z rozdętego17 lat temu grona dyrektorów (gimnazjów) - tacy i ich rodziny wspierają politycznych chuliganów z PO i ZNP. Ilość poziomów nauczania bez zmian - ilość nauczycieli też zasadniczo bez zmian. Proste, tylko POlityczna propaganda robi grandę.

    Odpowiedz
  • Olgierd(2017-04-28 13:23) Zgłoś naruszenie 1720

    Karta nauczycieli do likwidacji stop,pensum godzinowe do likwidacji stop,ZNP do rozwiązania stop, itp.itd!

    Odpowiedz
  • Alek(2017-04-30 14:16) Zgłoś naruszenie 71

    Jak będą wyglądały zwolnienia? Tak jak wszystko w państwowych firmach. Na pewno pracę znajdą krewni i znajomi królika. Nielubiani przez dyrektora, niemający wpływów w samorządzie już mogą rozglądać się za inną pracą. Do zwolnienia jak nie w tym, to w kolejnym roku.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • M(2017-05-02 05:05) Zgłoś naruszenie 33

    Jesli bedzie obnizone pensum specjalistow w szkolach to przynajmniej oni korzystaja pod warunkiem, ze zmiana w karcie nauczyciela nie bedzie zobowiazywac ich do "kolejnych bezplatnych odzin karcianycy" albo bezplatnych zastępstw. Po wielu latach pracy w oswiacie bez podwyzek trudno uwierzyc, ze bedzie jakiś rząd, który prawdziwie zadba o to srodowisko i EDUKACJĘ POLAKÓW. Więcej godzin tygodniowo pracy (2h) czyli miesięcznie 8/9 w zależnosci od miesiąca to juz jest obnizka pensji o kilkaset zlotych miesiecznie i podwyzka rocznie 100 zł przez 3 lata Obecnie na rynek nauczycielski weszło pokolenie wykształcone w gimnazjach. Wszyscy narzekają na poziom gimnazjów itd. na relacje, atmosferę i problemy tam piętrzące się. Wiemy jak było i jak jest. Czy nauczyciele kształceni w gimnazjach będą potrafili popatrzyć szerzej niż ich doświadczenie???? Warto zadbać o doświadczonych pedagogów prawych i uczciwych ludzi z zasadami. Dokąd zmierza polska edukacja? Strach się bać. NIE LĘKAJCIE SIĘ MÓWIŁ JAN PAWEŁ II. NIE DAJMY SIĘ ZŁAMAĆ SYSTEMOWI.

    Odpowiedz
  • Alex(2017-05-02 15:48) Zgłoś naruszenie 20

    pozostaje nie dać się zastraszyć cwaniakowi dyrektorowi i poplecznikom z JST i zbierać dowody do sądu pracy póki czas

    Odpowiedz
  • Piotr pocztowy.(2017-05-03 07:35) Zgłoś naruszenie 34

    Witam podam przykład mojej żony jest germanistką w gimnazjum(jeszcze),sporo dzieci brało udziały w konkursach, z testów zawsze jedną z lepszych średnich,i co i dup.a w podstawówce dostanie niecały etat.Co ciekawe większość nauczycieli z tej podstawówki poszło na jakieś dokształcenia żeby móc uczyć w kilku kierunkach. Zalewska do tego zabiera wszystkie dodatki więc żona będzie mniej zarabiała,więc pytam gdzie tu logika i dlaczego zalewska(specjalnie z małej) jeszcze na tym stołku siedzi?

    Odpowiedz
  • gość (2017-08-07 14:53) Zgłoś naruszenie 00

    a co z sipowcami ?są niezwykle nieudolni!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane