statystyki

Rodzice gimnazjalistów: Wściekli i świadomi

autor: Dariusz Koźlenko10.03.2017, 07:20; Aktualizacja: 10.03.2017, 09:47
Do wyznaczonego na 10 marca strajku zgłaszały się kolejne miasta: Warszawa, Poznań, Katowice, Toruń.

Do wyznaczonego na 10 marca strajku zgłaszały się kolejne miasta: Warszawa, Poznań, Katowice, Toruń.źródło: ShutterStock

Zaplanowany na 10 marca strajk szkolny to największy jak dotąd protest przeciwko reformie edukacji. A to dopiero wstęp do walki

W Zielonej Górze frakcja ugodowa przestała wierzyć, że reformy da się uniknąć, w związku z czym poszła na współpracę i podjęła rozmowy z władzami miasta. Frakcja rewolucyjna broni nie składa, bo wciąż jest przekonana, że edukacyjny koszmar da się zatrzymać. – I tak sobie zgodnie działamy: oni robią wszystko, by złagodzić skutki reformy, a my, by do niej nie dopuścić – uśmiecha się Jarosław Kostecki z Zielonogórskiego Forum Rodziców i Rad Rodziców, ojciec dwóch córek. I – jak na przedstawiciela frakcji rewolucyjnej przystało – jeden z inicjatorów pierwszego w kraju strajku gimnazjalistów.

Decyzja o nim zapadła dwie godziny po tym, jak prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o wprowadzeniu reformy, która likwiduje gimnazja, przywraca ośmioletnie podstawówki, czteroletnie licea oraz pięcioletnie technika. 5 lutego na znak niezgody na powrót do przeszłości do Gimnazjum nr 6 w Zielonej Górze przyszło zaledwie 20 proc. uczniów. Reszta zrobiła sobie wolne. Klasy świeciły pustkami, a Kostecki powiedział dziennikarzom, że zrobili to, bo wierzą, że jak rodzice rzucą tornistrem, rząd musi się ugiąć.

Trzeba przyznać, że rzucają coraz częściej. I coraz odważniej.

Wściekli

Kilka dni po proteście zielonogórskim przeciwko zmianom w systemie oświaty rodzice protestowali przed Pałacem Prezydenckim. Grali na trąbkach, bębnach, walili w tamburyna i garnki, używali gwizdków. „Teraz nas słychać?” – pytali z transparentów. Składali też deklaracje: „Tak dla edukacji – nie indoktrynacji” i formułowali żądania: „Chcemy edukacji XXI w., nie PRL-u”. Jedna z kobiet trzymała napis: „Wściekła matka, wściekła babcia, wściekła obywatelka”.

Wściekli – tak o sobie mówią.

W drugim tygodniu lutego przeciwko reformie edukacji protestowali rodzice gimnazjalistów na Pomorzu. Dwa razy. Najpierw przed budynkiem kuratorium oświaty w Gdańsku zebrało się 50 osób. Jedna z matek powiedziała PAP, że przyszła, bo nie zgadza się z reformą, która nie została poprzedzona konsultacjami. „To wszystko jest napisane na kolanie, a dotyczy kolejnego pokolenia Polaków – naszych dzieci” – tłumaczyła.

Dwa dni później rodzice z Trójmiasta, wzorem tych z Zielonej Góry, nie posłali dzieci do szkoły. Różnie z tym było. W jednym gimnazjum z 326 uczniów na lekcje przyszło tylko 44. Ale były też takie szkoły, gdzie frekwencja niewiele różniła się od tej w normalne dni. Jedni tłumaczyli to strachem, bo akurat głośno było o postępowaniu kuratorium wobec nauczycielek z Zabrza, które podczas czarnego protestu przyszły do szkoły w czarnych ubraniach. Inni tym, że w dyskusje dorosłych nie powinno się wciągać dzieci.

Tak czy inaczej jeszcze nie skończył się ten protest, a rodzice już planowali kolejny, tym razem ogólnopolski. Do wyznaczonego na 10 marca strajku zgłaszały się kolejne miasta: Warszawa, Poznań, Katowice, Toruń. Do tego czasu miał być już gotowy poradnik dla rodziców, którzy będą chcieli wziąć w nim udział. I jest. Wkurzeni rodzice potrafią się zorganizować i działać szybko.

Kosteckiego to nie dziwi. Jest jednym z nich.


Pozostało 80% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Reklama

Komentarze (19)

  • ela(2017-03-10 08:57) Zgłoś naruszenie 3636

    Szanowni wściekli rodzice-nauczyciele,ja jako tylko rodzic ,nie nauczyciel popieram reformę edukacji. Gimnazja to samo zło,przekonałam się o tym osobiście ,więc proszę nie wciskać mi kitu.Powiedzcie prawdę,że walczycie o miejsca pracy,czyż nie? Przecież przeciw reformie są rodzice-nauczyciele,czyli rodzice,którzy równocześnie są nauczycielami,prawda?

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • TAK dla REFORMY(2017-03-10 11:33) Zgłoś naruszenie 2737

    Wielce nie szanowni strajkowicze, za dobrze macie w szkołach, dlatego we łbach wam się poprzewracało! Za dużo przywilejów i za szeroki parasol bezpieczeństwa... proponuje zmianę pracy.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Roderyk.(2017-03-10 13:04) Zgłoś naruszenie 2424

    Szanowni niezadowoleni - jak nie pasi to na łąkę zbierać szczaw.

    Odpowiedz
  • ela(2017-03-10 13:06) Zgłoś naruszenie 2010

    Szanowna pani Sobenna,być może dla nauczycieli pracy nie zabraknie ,ale może jej zabraknąć dla dyrektorów?

    Odpowiedz
  • Kamila(2017-03-10 12:10) Zgłoś naruszenie 1912

    Skoro nauczyciele nie popierają reformy, radzę popytać tych zatrudnionych w liceach i technikach.

    Odpowiedz
  • pol124(2017-03-10 19:19) Zgłoś naruszenie 1316

    I pomyśleć że dla obrony własnych koryt -niszczycie przyszłość młodych POLAKÓW /gimnazja to zło i strata czasu/

    Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2017-03-10 23:32) Zgłoś naruszenie 1110

    Wściekły będę z pewnością, kiedy moje dziecko z powodu strajku nauczycieli nie będzie mogło pójść do szkoły, a ja będę musiał mu w tym czasie zapewnić opiekę. Nie wszyscy niestety mają tak jak ZNP przywilej strajkowania z powodu wprowadzania, a potem likwidacji gimnazjów. Ktoś musi na ten bałagan pracować. Brakuje tylko strajku z powodu braku reform.

    Odpowiedz
  • Ojciec gimnazjalisty(2017-03-10 17:59) Zgłoś naruszenie 1015

    NIE dla sposobu przeprowadzenia reformy edukacji oraz jej zakresu! NIE dla priorytetu nauk humanistycznych w szkolnictwie wyższym! NIE dla lekcji religii w szkołach! NIE dla 4h WF! NIE dla obowiązkowych 2 jeżyków obcych! TAK dla szkoły 8+4(5) + matura + egzaminy na studia! TAK dla wybierania zajęć! TAK dla szkół technicznych! TAK dla odpłatnych studiów, zwłaszcza dla odpłatnej MEDYCYNY!

    Odpowiedz
  • pati(2017-03-13 07:00) Zgłoś naruszenie 76

    To całe zło o którym mówią przeciwnicy gimnazjów było w PRL w 8 -klasowej szkole. Przez trzy lata przeżywałam koszmar, gdy w klasie 6,7 i 8 sadzano ze mną - wzorową uczennicą drugo- i trzecioroczniaków. Byli to chłopcy zdegradowani, pili i palili na przerwach, dezorganizowali pracę na lekcji. I z takim młodzieńcami trzeba było dociągnąć do 8 klasy. Protestuję jako rodzic i obywatel, gdy maluchom chcecie dać patrzeć znowu na młodzież na innym etapie życia! Świat do przodu a my .. niestety ponownie zaścianek.

    Odpowiedz
  • Rodzic(2017-03-16 17:50) Zgłoś naruszenie 25

    Teraz już w klasie IV szkoły podstawowej dzieci sa zastraszane ,gdy taki jeden z drugim nie zada do klasy V. Więc won z gimnazjami, które są gehenną dla uczniów i ich rodziców.

    Odpowiedz
  • qwerty(2017-03-13 21:26) Zgłoś naruszenie 27

    Oświata musi iść do przodu, a ta reforma to powrót do przeszłości - nie wnosi nic nowego i w dodatku nie jest przygotowana, do dziś nie ma podręczników, z których dzieci będą się uczyć, nie ma programów, tylko czcze zapowiedzi minister Zalewskiej, która kłamie tak, że sama wierzy w brednie, które głosi.

    Odpowiedz
  • czytelniczka(2017-03-11 18:24) Zgłoś naruszenie 11

    nie wszyscy

    Odpowiedz
  • elka(2019-03-21 08:37) Zgłoś naruszenie 00

    Najciekawsze, że teraz przeciw likwidacji gimnazjów pyszczą ci, co nie chcieli się zgodzić na tworzenie gimnazjów. Jak zwykle, to tylko polityka, a za wszystko i tak zapłacą ci co zawsze - nauczyciele.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane