Rodzice nie mają możliwości kupienia na własny koszt nowych podręczników, jeśli te wypożyczane przez szkołę są zniszczone. Muszą też stosować się do restrykcyjnych zasad korzystania z nich.
Uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów trzeci rok z rzędu dostają darmowe podręczniki. Do placówek oświatowych dostarcza je resort edukacji. Rządowe podręczniki i ćwiczenia mają co do zasady służyć dzieciom i młodzieży przez co najmniej trzy lata, po czym szkoła może domagać się nowych zestawów od ministerstwa. Książki jednak niszczą się i uczniowie, którzy w tym roku rozpoczęli naukę w pierwszej klasie szkoły podstawowej i gimnazjum, dostają już dość wysłużone. Podobny problem będzie dotyczyć tego rocznika także w kolejnych latach edukacji.
– Rodzice uczniów, którzy w tym roku rozpoczęli naukę, zgłaszają się do nas z prośbą o możliwość zakupu nowych podręczników. Trochę się im nie dziwię, jeśli dziecko rozpoczyna nowy etap nauki w szkole i otrzymuje mocno zniszczony elementarz – mówi Izabela Leśniewska, dyrektor publicznej Szkoły Podstawowej nr 23 w Radomiu.
Reklama
Według niej MEN powinno pozwolić na to, aby na rynku komercyjnym opiekunowie dzieci mieli możliwość ich kupienia. Na razie nie ma o tym mowy. – Jeśli uczeń uważa, że podręcznik jest zniszczony, powinien pójść do biblioteki i poprosić o inny, ale nie ma gwarancji, że będzie to akurat nowy podręcznik. Dopiero jeśli w szkołach ich nie ma, można zwrócić się do kuratoriów, które posiadają jeszcze zapas – mówi Justyna Sadlak z biura prasowego MEN.
Po wykorzystaniu książki uczniowie muszą ją zwrócić do szkolnej biblioteki. Nawet jeśli kolejne roczniki uczniów będą korzystać już z nowych egzemplarzy, a nie tych używanych obecnie przez dziecko. MEN stoi na stanowisku, że podręczniki są własnością placówki.

Reklama
Co ciekawe, sposób ich udostępniania ustawodawca scedował na dyrektorów szkół, którzy musieli określić regulaminy korzystania z rządowych podręczników. Zgodnie z art. 22ak ust. 2 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1943) zasady ustalane przez dyrekcję muszą uwzględniać konieczność zapewnienia co najmniej trzyletniego okresu ich używania. W jaki sposób – tego nie określono, więc panuje dowolność.
Część szkół wypożycza wszystkie pakiety podręczników na cały rok szkolny, inne robią to etapami. Na przykład w Szkole Podstawowej nr 222 w Warszawie uczniowie po zakończeniu cyklu nauki z pierwszej części podręcznika muszą go zwrócić, aby otrzymać kolejny.
– Niektóre dzieci powinny jeszcze powtarzać materiał z pierwszej części i uczyć się czytać do sprawdzianu. Niestety obowiązuje zasada, że aby otrzymać kolejną część podręcznika, należy zwrócić poprzednią – potwierdza jedna z nauczycielek wychowania wczesnoszkolnego.
– U nas jest podobnie: po oddaniu poprzedniej części dokonujemy ewidencjonowania i wydajemy kolejne. Jeśli jednak nauczyciele uznają, że niektóre dzieci powinny jednocześnie uczyć się z tych poprzednich, to nie widzę w tym względzie problemu – podkreśla Izabela Leśniewska.
To niejedyne absurdy. Na przykład szkoła podstawowa w Sierakowicach zawiera z rodzicami umowę na użyczenie z zapisem o poniesieniu kosztów ewentualnego zniszczenia książek. Ale dyrektorzy przyznają, że do podpisania takiego glejtu zmusić nikogo nie mogą.
Umowy dotyczą zapłaty kilku złotych za zniszczony lub zagubiony podręcznik. Według MEN koszt każdej z czterech części podręcznika „Nasz elementarz” do klasy pierwszej szkoły podstawowej to 4,34 zł. W drugiej klasie zaś 4,21 zł za każdą z dziewięciu części podręcznika „Nasza szkoła”. Najtańsze są podręczniki do klasy trzeciej (2,35 zł za każdą z dziesięciu części).
Kwoty te stanowią dochód budżetu państwa. Wpłaty dokonuje rodzic ucznia na rachunek Ministerstwa Edukacji Narodowej obsługiwany przez Narodowy Bank Polski.
– Szkoła może, ale nie musi żądać od rodzica zwrotu kosztu podręcznika w przypadku zniszczenia lub jego niezwrócenia. Decyzję podejmuje dyrektor szkoły. Ten też określa szczegółowe warunki korzystania przez uczniów z podręczników – przypomina Justyna Sadlak z biura prasowego MEN.
Wskutek reformy oświatowej w przyszłym roku szkolnym resort zakłada utrzymanie w klasach I–III darmowych podręczników, jednak nauczyciele będą mogli wybierać je spośród pozycji dopuszczonych przez MEN.
250 zł tyle wynosi dotacja celowa dla gmin na zakup podręczników dla jednego ucznia gimnazjum
5,2 mln uczniów uczęszcza do szkół podstawowych, gimnazjów i ponadgimnazjalnych