statystyki

OECD: Pacjent w Polsce czeka i stara się przeżyć

autor: Klara Klinger10.11.2015, 08:04; Aktualizacja: 10.11.2015, 08:48
operacja plastyczna

W roku 2013 przeprowadzano 186 tys. operacji usuwania zaćmy.źródło: ShutterStock

Biorąc pod uwagę kolejki do operacji zaćmy i protezy stawu biodrowego, jesteśmy na ostatnim miejscu OECD.

reklama


reklama


Dysproporcje są dramatyczne: w Holandii na usunięcie zaćmy czeka się miesiąc. W Polsce średnio o ponad rok dłużej (dokładnie 414 dni). Tak samo jest przy zabiegu usprawniającym chodzenie: na nowe kolano czekamy 469 dni. W Holandii czy Danii niecałe dwa miesiące.

Analizując czas oczekiwania, autorzy OECD wzięli pod lupę właśnie te zabiegi. Z jednej strony nie należą do procedur ratujących życie. Z drugiej powodują niezadowolenie chorych oraz ból i niepełnosprawność. Są zatem miernikiem jakości życia.

Czas oczekiwania na operację

Czas oczekiwania na operację

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Przyczyn długiego czasu oczekiwania w Polsce jest kilka. Z jednej strony brakuje odpowiedniego finansowania. Z drugiej – mamy złą organizację systemu ochrony zdrowia.

W roku 2013 przeprowadzano 186 tys. operacji usuwania zaćmy. Fundusz zwracał wówczas za takie zabiegi (wraz z wszczepieniem nowej soczewki) ok. 3 tys. zł. Operacja była wykonywana w ramach opieki szpitalnej. Tańszą ambulatoryjną (wykonanie zabiegu w ciągu jednego dnia) objęto zaledwie 27 proc. przypadków. Pod względem tej proporcji ponownie znajdowaliśmy się na ostatnim miejscu w OECD. Średnio w 83 proc. przypadków wykonuje się to w ramach zabiegu jednego dnia. W Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Estonii, Holandii, Szwecji czy Danii, a nawet Czechach w ponad 96 proc. jest to tylko kilkugodzinny zabieg, po którym pacjent od razu wraca do domu.

Pod koniec 2013 r. fundusz postanowił zmienić wycenę zaćmy, zmniejszając ją do ok. 2,5 tys. zł. Zostawiono równocześnie tę samą pulę środków na leczenie. W efekcie w 2014 r. wykonano już ponad 210 tys. zabiegów, czyli ok. 40 tys. więcej niż rok wcześniej. Jednak mimo wahnięć ta zmiana nie jest radykalnie odczuwalna dla chorych. Przykładowo na początku roku 2012 chorzy czekali 24,7 miesiąca na zabieg. Na początku 2015 r. – 28,1.

W niewielkim stopniu kolejki może rozładować otwarcie granic. Dzięki przepisom unijnym pozwalającym na leczenie transgraniczne za pieniądze z NFZ część pacjentów z zaćmą pojechała do Czech. Przygraniczne kliniki już dostosowały swoje usługi do naszych potrzeb, zatrudniając polskojęzycznych pracowników oraz organizując transport. Koszty operacji (dzięki temu, że cena jest podobna do polskiej) pokrywa NFZ. W efekcie od stycznia do września tego roku na leczenie do Czech wyjechało 2,5 tys. osób.

Jeszcze większy problem jest z endoprotezoplastyką. To o wiele poważniejsza i kosztowniejsza operacja. Musi być wykonywana w szpitalu. Nie da się wyjechać (za pieniądze z funduszu) za granicę. Według danych z sierpnia 2015 r. Fundacji Watch Health Care, która monitoruje sytuację, na nowe kolano czekało się 67,5 miesiąca (ponad pięć lat). W sierpniu 2014 r. było to 38 miesięcy. Przy biodrze okres ten wynosi 61 tygodni. Minister zdrowia Marian Zembala próbował wprowadzić zmiany. Pod koniec września tego roku NFZ przekazał dodatkowe pieniądze na endoprotezoplastykę – przekazując dodatkowo 76 mln zł. – Pozwoli to na dodatkowe sfinansowanie leczenia blisko 11 tys. pacjentów – tłumaczy Sylwia Wądrzyk, rzecznik NFZ.

W ostatnich trzech miesiącach również NFZ analizował zmiany w długości kolejek. Sprawdzając, czy operacje są w terminie i czy jest wykonywanych tyle zabiegów, ile zaplanowano. Ministerstwo Zdrowia planowało również zmienić zasady weryfikacji stanu pacjenta co pół roku. W przypadku pogorszenia zdrowia i czasu oczekiwania dłuższego niż rok lekarz miałby szukać szybszego terminu w innym ośrodku.

Jednak zdaniem ekspertów to kosmetyka, która bez dodatkowego finansowania nie zmieni sytuacji.

ROZMOWA

Bez pieniędzy nie wyjdziemy z dołka

Według OECD kolejki to jedna z naszych największych bolączek.

Zmieniono jedynie sposób monitorowania długości czasu oczekiwania. Zmiana zatem dotyczyła wyłącznie sprawozdawczości. Wprowadzono również poradę recepturową, aby zapewnić lepszy dostęp do lekarzy rodzinnych. Jednak nie przedstawiono szczegółowych celów tej regulacji i wskaźników, jakie miały być osiągnięte.

Co można było zrobić?

W przypadku zaćmy czy endoprotezoplastyki problemem nie jest brak okulistów czy chirurgów. Przeszkodą są jedynie ograniczone środki na te zabiegi. Bez wzrostu finansowania nie ma możliwości wprowadzenia zmian.

Tylko pieniądze mogą zmienić sytuację?

Musimy rozszerzyć strumienie finansowania. Wprowadzenie finansowania z budżetu nie zmieni sytuacji, narazi jedynie sektor na koniunkturalizm polityczny. Podobnie jak system ubezpieczeniowy wiązać będzie się z koniecznością płacenia kolejnej daniny publicznej przez obywateli. Problemem jest dzisiaj brak solidaryzmu w utrzymaniu systemu. Jeżeli nie będzie więcej pieniędzy, to przez kolejne lata nasza pozycja zdrowotna na mapie państw OECD będzie wyglądała tak samo źle.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Drea(2015-11-16 13:09) Odpowiedz 10

    Do Jasiek: Masz racje. To przykre. Polska służba zdrowia NIE POWINNA sobie pozwolic na materialy medyczne (m.in.soczewki) zlej jakosci. To hanba. P.S. Osoba z rodziny chciala zapisac sie do psychologa oraz takze do proktologa. Panstwowo chwilowo wstrzymano zapisy , bo kolejki do 4, 6 miesiecy. W obu przypadkach. Ukazuje to skandaliczne funkcjonowanie systemu zdrowia...

  • Specjalistyczna opieka(2015-11-16 13:05) Odpowiedz 10

    Kolejki do większości specjalistów sa niestety skandaliczne. Haniebne. Państwowo i tak placimy skladki a do prawie każdego fachu lekarza trzeba czekac po 5 MIESIECY!!! Hanba!!! System zdrowia JEST W POLSCE NIEWYDOLNY, BIEDNY I ODGÓRNIE ZLE ZORGANIZOWANY. Owszem prywatnie specjalista ze 120 zlotych, ale nie kazdego stac na to!!!

  • Polak antywojenny(2015-11-11 08:36) Odpowiedz 10

    Zaćma powstaje - bo nie możemy patrzeć na to co się w Polsce dzieje,
    choroby stawów nóg - boję się o swoją przyszłość , te choroby występują coraz częściej, Polacy boją się wszystkiego-takie mamy rządy i takie mamy myśli- życzę wszystkim radości i wspaniałych myśli, przecież jesteśmy chrześcianami nie msciwymi katolami

  • waldawam(2015-11-10 13:58) Odpowiedz 10

    Moja 80-letnia siostra ma wyznaczony termin operacji zacmy na 2020 rok !!!. Prosze o adres szpitala gdzie czeka sie 414 dni.

  • Jasiek(2015-11-13 10:28) Odpowiedz 10

    Mnie się wydaje że w tych wyliczeniach jest błąd. Do okulisty w Krakowie, który stwierdzi takie, a nie inne schorzenie czeka się około 9 miesięcy. To pierwsza konsultacja. Powiedzmy, że będą potrzebne jeszcze dwie. To zajmie dodatkowe 4 miesiące. Potem dopiero dostaniemy skierowanie do szpitala na zabieg usunięcia zaćmy. Czyli razem około 400 dni plus średnio wyliczone 414 ( podejrzewam, że w Krakowie to więcej ). Razem wychodzi ponad 800 dni czyli dwa lata i dwa miesiące. Czy nie taniej wyjdzie od razu skierowanie na naukę Braila i dostosowania do nowych warunków życia. Na pewno będzie szybciej. Tym sarkazmem zakończę swoje dywagacje na temat okulistyki w tym kraju. Co gorsza to dotyczy wszystkich dziedzin medycyny krajowej.

  • 'Agent Tomek' postawiony przy kazdym lekarzu'?(2015-11-10 10:01) Odpowiedz 10

    W ochronie zdrowia bedzie tylko coraz gorzej pod wzgledem dostepnosci do lekarza specjalisty i leczenia szpitalnego.

    Wzrasta liczba seniorow z roznymi dolegliwosciami co bedzie wydluzac kolejki do leczenia szpitalnego, jak i na szczeblu pozaszpitalnym. PiS jest za slaby aby wprowadzic lepsza organizacje systemu zdrowotnego i zwiekszyc naklady publiczne na zdrowie. Sama zamiana szyldu z NFZ na Wojewodzki Urzad nic nie da.

    "Najlepszym systemem dla pacjenta jest system rozliczania sie ubezpieczalni z pacjentem" powiedzial pare lat temu
    dr Konstanty Radziwill przyszly Minister Zdrowia. Ciesze sie, ze przyszly Minister Zdrowia posiada swiadomosc dobrego systemu zdrowotnego, ktory w sposob posredni byl proponowany przez Prezydencje Belgijska w UE, ale nie zaakceptowany w Polsce i innych krajach wschodniej i poludniowej UE.
    Wiadomo juz, ze ten system nie zostanie wprowadzony, bo wymaga zdecydowanego podwyzszenia nakladow na zdrowie zarowno publicznych jak i dodatkowo z kieszeni pacjenta, a poza tym opor swiata lekarskiego jest nie do przeskoczenia, transparencja przeszkadza.

    Dla pacjentow pozostaje 'droga rumunska', czyli dodatkowe oplacanie leczenia szpitalnego lapowkami.
    I co na to PiS?
    'Agent Tomek' postawiony przy kazdym lekarzu w szpitalu?

  • Jasiek(2015-11-13 10:31) Odpowiedz 10

    Zapomniałem, dopisać, że w przypadku operacji zaćmy z NFZ dostaniemy soczewkę najgorszej jakości. Potrzebna pewnie będzie za kilka lat koejna operacja. I koło się zamyka. Błędne koło...

  • cd. 'Agent Tomek...'(2015-11-10 10:15) Odpowiedz 10

    PS.
    A moze te dawane ewentualne lapowki w szpitalu bedzie mozna odpisywac od podatku PIT, jak niedawno sugerowal juz byly Premier Rumunii P. Ponto. Jesli lapowka znaczna, nalezaloby ja odpisywac przez wiele lat od PIT lub spadkobiercy w spadku mogliby kontynuowac ten odpis.

  • Medipe Clinic(2016-03-09 15:56) Odpowiedz 00

    Firma Medipe Clinic pomaga wyleczyć zaćmę szybko i bezpiecznie. Organizujemy leczenie, częściowo refundowane przez NFZ, w renomowanych czeskich klinikach. Całkowity koszt to 995 zł za soczewkę jednoogniskową. Zapewniamy komfortowy transport, polskojęzyczną opiekę. Więcej informacji na www.medipeclinic.com

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama