Lada moment minie rok od chwili przyjęcia przez rząd uchwały wprowadzającej program „Za życiem”, czyli kompleksowego wsparcia skierowanego do rodzin, w których są osoby niepełnosprawne. Poszczególne jego elementy miały być wprowadzane etapami, ale niektóre, mimo wyznaczonego terminu, nadal nie zostały dotychczas zrealizowane. Tak jest chociażby z urlopem wytchnieniowym, czy pomocą dla rodziców, którzy mają niepełnosprawne dziecko i kłopoty z egzekucją alimentów.

Urlop dla opiekuna

Co do zasady program składa się z sześciu priorytetów, a w każdym z nich są wymienione konkretne działania do wdrożenia. I tak w ramach trzeciego priorytetu, obejmującego różnego typu usługi wspierające i rehabilitacyjne dla rodzin, przewidziana jest opieka wytchnieniowa (w wymiarze do 120 godzin rocznie). W założeniu korzystać z niej mieli opiekunowie o dochodach poniżej 1200 zł (w przeliczeniu na członka rodziny). Kiedy? Na przykład w przypadku zdarzenia losowego, konieczności załatwienia codziennych spraw, uczestnictwa w aktywizacji zawodowej, a nawet gdy po prostu będą mieli potrzebę odpoczynku.

Organizacja opieki spoczywać ma na barkach powiatów lub działających na ich zlecenie podmiotów niepublicznych. W praktyce chodzi o zapewnianie niepełnosprawnej osobie opieki w dziennych lub całodobowych placówkach pomocy społecznej i oświatowych lub opieki indywidualnej.

Problem w tym, że rodzice ciągle nie mogą zwracać się do samorządów z wnioskiem o pomoc w opiece nad dziećmi. Choć zgodnie z harmonogramem wdrażania programu ta forma wsparcia miała obowiązywać od 1 lipca br., to do dziś nie wprowadzono zmian w przepisach, które by to umożliwiały. Nie ma nawet projektu ich nowelizacji.

Szybko i byle jak

– Prawo do urlopu wytchnieniowego było jednym z podstawowych postulatów, jaki od lat zgłaszali opiekunowie osób niepełnosprawnych. Bardzo liczyli na jego szybkie wprowadzenie – komentuje dr Rafał Bakalarczyk z Instytutu Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS), zapytane o przyczyny tego opóźnienia, wyjaśnia, że w trakcie konsultowania programu pojawiły się propozycje dotyczące sposobu realizacji opieki wytchnieniowej. W efekcie resort chce najpierw wprowadzić zmiany do uchwały „Za życiem” i dopiero potem przygotować rozwiązania ustawowe w tym zakresie. Kiedy to nastąpi? Tego nie wiadomo.

– Problemu by nie było, gdyby nie popełnione na samym początku błędy. Rząd, zamiast najpierw przedstawić program do konsultacji, wysłuchać uwag i zastrzeżeń do niego, a dopiero na końcu go uchwalić, postąpił odwrotnie – przypomina dr Paweł Kubicki z SGH i ekspert Centrum Badań nad Niepełnosprawnością. Teraz politycy starają się jakoś wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji, ale dla rodziców to marne pocieszenie: jeszcze przez długi czas nię będą mieli okazji skorzystać z prawa do opieki wytchnieniowej.

Walka z niealimentacją

Inną niespełnioną w terminie obietnicą z programu „Za życiem” są przepisy mające przeciwdziałać zjawisku niealimentacji. Choć wskazano, że bardzo często dotyka ono rodziców samotnie wychowujących niepełnosprawne dziecko, to nie przygotowano żadnych przepisów mających rozwiązać problem (pierwotnie zakładano, że wejdą w życie 1 lipca 2017 r.).

To opóźnienie urzędnicy ministerstwa tłumaczą prowadzonymi obecnie pracami nad tzw. pakietem alimentacyjnym. W przyjętym przez rząd w kwietniu br. przeglądzie systemów wsparcia rodzin znalazła się rekomendacja wprowadzenia dodatkowych sankcji dla dłużników alimentacyjnych. Te zmiany mają poprawić sytuację wszystkich rodziców, którzy mają kłopoty z egzekucją pieniędzy na dzieci. – Wówczas nie trzeba będzie przygotowywać odrębnych przepisów dla samotnych opiekunów z niepełnosprawnymi potomkami – argumentuje resort.

Problem w tym, że nikt nie wie, kiedy pakiet alimentacyjny zacznie obowiązywać. Ministerstwa rodziny i sprawiedliwości ciągle pracują nad projektem przepisów.